"Związek żydowskich policjantów", Michael Chabon - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Synowie boga - recenzja
Komentarzy: [0], 2011-05-05 13:19:22

"Skandynawska mitologia, sagi oraz historie o walecznych wikingach od wieków stanowią źródło inspiracji dla wszelkiej maści skaldów, kronikarzy czy pisarzy. Nic dziwnego, wszak to historie piękne, mroczne i zapadające w pamięć. Nie inaczej postąpił M.D. Lachlan, obierając za miejsce akcji swej ... (Czytaj więcej)
Pożeracz - krótka forma
Komentarzy: [10], 2009-06-05 13:34:39

"Idzie. Jak długo już? Zmęczone stopy coraz ciężej odrywać od ziemi. Rozpalony piasek parzy. Słońce cały czas rozsiewa dookoła niewidoczny żar. W oddali widzi szczyty górskie. Może tam będzie woda? Za plecami słyszy stłumiony jęk. Odwraca się, macha rękami, ponaglając samicę. Muszą iść. Ona ... (Czytaj więcej)

Science Fiction Fantasy i Horror
Recenzje >> Książki >> Związek żydowskich policjantów

Autor: ktosik
Data dodania: 2009-10-01 14:00:58
Wyświetleń: 1668

"Związek żydowskich policjantów", Michael Chabon - recenzja

Związku żydowskich policjantów nie nazwałbym lekką lekturą. Do książki podchodziłem aż trzykrotnie. Pierwszym razem udało mi się przeczytać zaledwie 30 stron. Za drugim poszło lepiej – 50 stron. Dopiero za trzecim razem (przysłowie się sprawdziło) zachowałem ciągłość w czytaniu i przebrnąłem przez nią do końca. Najciekawsze w tym „doświadczeniu” było to, że za każdym razem odnajdywałem nowe szczegóły, pominięte wcześniej. Mimo wszystko uważam, że naprawdę było warto pomęczyć się przy tej nietypowej książce, której autorem jest Michael Chabon.

Chabon jest prozaikiem i eseistą. Wywodzi się z rodziny żydowskiej. Wydał kilka powieści i zbiorów opowiadań oraz tom szkiców literackich pod tytułem „Maps and Legends”. Jego książki zostały przetłumaczone na wiele języków, zaś dwie powieści zekranizowane. Informacje zaczerpnąłem ze skrzydełka okładki.

Bohaterem głównym Związku żydowskich policjantów jest Mejer Landsman. Postać ta przypadła mi do gustu od pierwszych stron powieści. Landsman jest policjantem, który w swoim dorobku ma kilka bardzo trudnych spraw zakończonych sukcesem – „to prawdziwy książę wśród policjantów”. Dla wielu jest znakiem zapytania – nie ma bliskich (odszedł od żony), jego partner nie zawsze wie co Mejer planuje, a ponadto wszystkie smutki zalewa alkoholem. Mimo, że jest Żydem, do religii odnosi się sceptycznie, a nawet pogardliwie, żartując sobie np. z Mesjasza. Ma także wszelakie znamiona pracoholika – gdy nie pracuje, nie wie co ze sobą zrobić, dlatego praktycznie cały czas spędza nad swoimi obowiązkami. W kreację bohatera autor włożył dużo pracy, ale widać także, że przyszło mu to dość łatwo. Opisy są ciekawe i nie wymuszone. Narracja jest dość ciężka do przyswojenia, ale za to barwna i przyciągająca uwagę. Na każdym kroku czytelnik spotyka także sporo ironii, kpiny i humoru (bliżej mu do formy prześmiewczej). 

Akcja powieści Chabona przypomina mi pociąg, do którego wsiedliśmy, nie znając celu podróży. Raz się rozpędza, innym razem praktycznie zatrzymuje. Mimo wszystkich przeszkód na drodze wciąż pędzi przed siebie. Dopiero po dłuższej podróży widać stację końcową – przez całą zaś drogę możemy tylko domyślać się, co tam będzie. Fabuła przedstawia się na pierwszy rzut oka bardzo prosto – do pokoju Landsmana wpada właściciel hotelu z wieściami o śmierci jednego z mieszkańców jego zacnego przybytku. Dla naszego policjanta jest to po prostu kolejna zagadka do rozwiązania. Nie wie on tylko, że dojście do rozwiązania może się okazać trudniejsze, niż się wydawało na początku. Jeśli dodam tylko, że rzecz rozgrywa się w żydowskim Okręgu Sitka, który jest w pewnym sensie osobnym stanem USA położonym na Alasce, a niedługo ma dojść do Przejęcia (zmiana władzy z lokalnej, czyli żydowskiej, na amerykańską), to czytelnik traci grunt pod nogami. Bo co takiego może łączyć te sprawy? Okazuje się, że bardzo dużo.

Książka, moim zdaniem, jest nietypowa nie tylko ze względu na fabułę. W dziele Chabona oprócz historii kryminalistycznej przeplatają się ze sobą jeszcze dwa toposy – Mesjasza i szachów. W szachy gra praktycznie każda napotkana na drodze Landsmana postać. To wokół nich toczy się także śledztwo – stanowią one kwintesencję zagadki. Temat Mesjasza ukazany został nam na drugim planie, ale mimo to ma olbrzymi wpływ na przebieg akcji. Pojawia się, jak można przypuszczać, w kontekście religijnym, autor zaś dzięki kpiarskiej narracji pozbawił go owej nieodłącznej Bogu, „cudowności”. Oba motywy we wspaniały sposób uzupełniają powieść Chabona, dzięki czemu jest ona bardzo wciągająca (ciężko mi było przebrnąć tylko przez pierwsze strony, dalej nie mogłem oderwać się od czytania), a zarazem trzyma wysoki poziom literacki.

Wydanie może nie zachwyca – miękka okładka z jakimś pistoletem jako ilustracją, ze skrzydełkami (które osobiście uwielbiam) – ale z treścią utworu współgra w niesamowity sposób. Nie wiem skąd to wrażenie, ale w każdym razie pojawiło się ono u mnie po zagłębieniu się w książce. Zadziałała tu widać dewiza: książka nie tylko ma się podobać, lecz także intrygować. Mimo, że czytałem utwór Chabona dość wolno, nie odnalazłem żadnych literówek – za co chylę czoła przed wydawnictwem.

Jeszcze jedna sprawa rzuciła mi się w oczy. Z tyłu książki jest jej krótkie podsumowanie napisane przez Stephen Kinga. Przytoczę tutaj tylko jedno zdanie: „Kolejna atrakcja dla czytelnika to barwny wachlarz przekleństw i inwektyw w jidysz”. Albo King tej książki nie czytał, albo polskie wydanie zostało wzbogacone o cenzurę, bo jedyne słowa, które widziałem w jidysz były nazwami własnymi lub jakimiś określeniami przedmiotów użytku religijnego. Mimo tego nic nie znaczącego (przynajmniej dla mnie) ubytku w treści literackiej, książka ta zafascynowała mnie i bardzo przypadła do gustu. Sama fabuła tocząca się w alternatywnej historii, z żydowską Alaską w tle, została ukazana w sposób godny prawdziwego mistrza. Pomijam już fakt, że raczej niedużo tego typu książek trafia na rynek wydawniczy – a tu proszę – prawdziwa perła wśród literatury. Obym częściej na swojej drodze spotykał tego typu utwory – nie za łatwe, ale za to dające dużą satysfakcję z czytania.

Ocena: 10/10

Wydawnictwo: W.A.B.
Tytuł oryginału: The Yiddish Policemen’s Union
Tłumaczenie: Barbara Kopeć-Umiastowska
Data wydania: 20 maja 2009
ISBN: 978-83-7414-586-2
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 464
Rok wydania oryginału: 2006

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo W.A.B.


Podobne artykuły:

» Dwie karty
» Następcy
» Ritus
» Droga miecza
» Czarna Bandera



Mamy 2 zapisane komentarze.

Hmm, 2009-10-06 07:57:39
Dość nietypowe to dziełko....

Re: Hmm, assarhadon, 2009-10-07 21:29:22
assarhadon napisał/a: "Dość nietypowe to dziełko...."

dość nietypowe i moim zdaniem jak się ma możliwość to warte przeczytania (a nie każda książka na to zasługuje).

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Polaris, McDevitt Jack - Patronat!
Polaris, McDevitt Jack - Patronat!

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,