Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Moon - recenzja
Komentarzy: [3], 2009-11-05 18:33:51

"To nie pierwsza moja recenzja, w której użalam się nad polskimi dystrybutorami zagranicznych filmów, zwykle na półroczny poślizg w polskiej premierze. Z filmem „Moon” sytuacja jest nieco inna – został on absolutnie zignorowany w naszym kraju. Premiera odbyła się w styczniu roku ... (Czytaj więcej)
Tern - recenzja
Komentarzy: [0], 2010-07-14 16:30:22

"Jest coś w literaturze słowiańskiej, co sprawia, że bez większych problemów można ją odróżnić od twórczości zachodniej. Coś, co tworzy niepowtarzalny klimat, którego nie można pomylić z żadnym innym – tę swoistą liryczność z przymrużeniem oka, czy romantyczną epickość. A wszystko to ... (Czytaj więcej)

Saarl deviantART - sztuka, malarstwo, digitalart
Recenzje >> Książki >> Wojownik Rzymu

Autor: Greg
Data dodania: 2010-02-23 13:14:42
Wyświetleń: 4287

"Wojownik Rzymu", Harry Sidebottom - recenzja

Jest rok 225 n.e. Cesarstwo rzymskie od kilkudziesięciu lat znajduje się w stanie ciągłego kryzysu politycznego, militarnego i administracyjnego. Hordy barbarzyńców ze wszystkich stron świata coraz częściej przekraczają limes – ufortyfikowaną granicę cesarstwa. Pozycja cesarzy jest słaba. Coraz częściej tron zapewniają im nie własne zasługi, lecz miecze niezadowolonych z rządów ich poprzedników żołnierzy. Armia też jest w rozsypce. Regularnego wojska jest za mało, aby mogło chronić swą przerośniętą ojczyznę. Dowódcy zmuszeni są zatrudniać najemników z tych samych barbarzyńskich plemion, z którymi tak zawzięcie wojują. W efekcie kryzys dotyka również samej rzymskiej kultury, romanitas. Barbarzyńcy coraz częściej dostają obywatelstwo, nieraz nawet zajmują wysokie pozycje w państwie. Gdy na wschodzie powstaje nowe zagrożenie w postaci odrodzonego państwa Persów, cesarz postanawia wysłać właśnie takiego człowieka, aby stawił mu czoła – rosłego męża z plemienia Anglów, Marka Klodiusza Balistę, syna Isangrima. 

Tak w najkrótszych słowach można by opisać tło fabularne debiutanckiej powieści Harry’ego Sidebottoma, Wojownika Rzymu. Akcja książki kręci się oczywiście wokół przygód wspomnianego przed chwilą Balisty, który podczas swej wyprawy na wschodnie rubieże cesarstwa, będzie musiał stawić czoła wielu niebezpieczeństwom, z których tylko część związana jest z krwiożerczymi Persami. Zdrada, intrygi, no i oczywiście miłość – to rzeczy, których w tego typu „romansie historycznym” nie mogłoby zabraknąć. Autor zapewne obraziłby się, gdyby mógł przeczytać te słowa. W swoim zamyśle najwyraźniej pisał poważną powieść o odwiecznym konflikcie między wschodem i zachodem. Powiedzmy, że nie do końca mu się to udało. Ale może uporządkujmy nieco ten wywód, wprowadzając dychotomiczny podział myśli.

Zalety

Zacznijmy od zalet, bo powieść Sidebottoma bynajmniej nie jest ich całkiem pozbawiona. Przede wszystkim na plus należy policzyć to, że autor posiada znakomitą znajomość historii starożytnej. Trudno się temu dziwić: bądź co bądź jest wykładowcą na uniwersytecie w Oksfordzie. Z bardzo dużą dokładnością odtworzył rozmaite detale życia w opisywanej przez siebie epoce. Między innymi bardzo dobrze pokazuje, jakie znaczenie propagandowe miały w rzymskiej starożytności omeny, działania kultowe oraz wystąpienia retoryczne. Na tym się jednak nie kończy. Sidebottom z dużym znawstwem opisuje również wszystko, co związane z wojskowością: od sposobu działania machin wojennych, po rozmaite techniki prowadzenia oblężeń.  

Niestety kolejne zalety Wojownika Rzymu nie są już tak wyraźne. Niemniej jednak mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że ciekawa kolekcja postaci drugoplanowych z ich osobistymi problemami, trudnymi wyborami etc. oraz emocjonujące opisy scen batalistycznych podczas perskiego oblężenia uczyniły lekturę książki znośną. Więcej niż znośna być nie mogła ze względu na duże nagromadzenie wad, którym zaraz się przyjrzymy.

Wady

Frank Herbert napisał, że początek to moment bardzo delikatny. W istocie lektura pierwszych stron powieści bardzo często decyduje o tym, jak odbieramy całość. W przypadku Wojownika Rzymu początek to porażka. Myślę, że wystarczy jeśli powiem, że przeczytanie pierwszych stu stron zajęło mi tyle samo czasu, co przeczytanie pozostałych trzystu. Problem tkwi w tym, że Sidebottom absolutnie nie umie tworzyć suspensu. Cała pierwsza część książki to opis podróży Balisty i jego świty na wschód, do zagrożonej perską inwazją prowincji. Podróż zapewne sama w sobie byłaby nudna, więc autor postanowił urozmaicić ją kilkoma bezsensownymi scenami walki, które tylko wszystko wydłużają i absolutnie niczego nie wnoszą do akcji czy fabuły.

Problem z suspensem występuje również później, w opisie przygotowań do walki z Persami, choć jest już mniej rażący. Sidebottomowi udaje się stworzyć niezłe napięcie dzięki wprowadzeniu lekko kryminalnych wątków, a także przez wygrywanie na wzajemnych relacjach postaci. Barbarzyńcy Baliście przeciwstawia drugiego dowódcę – wywodzącego się ze starej rzymskiej arystokracji Acyliusza Glabriona. Niestety to mu najwyraźniej nie wystarcza. Sceny walki muszą być. W związku z tym nasz bohater zaczyna ratować wioski przed krwiożerczymi lwami i takie tam inne heroiczne bzdety.

Kolejna rzecz, której nie mogłem przeboleć, to język powieści. Trudno jednoznacznie stwierdzić, gdzie się kończy wina autora, a zaczyna wina tłumacza, jednak pewne jest jedno: ktoś postanowił oszczędzić na korekcie stylistycznej. W powieści jest dużo językowych potworków, które momentami sięgają granicy zrozumiałości. 

Podsumowanie

Nie chcę jednoznacznie odradzać lektury Wojownika Rzymu. Z pewnością znajdą się tacy, którym realizm historyczny i emocjonujące sceny walki wystarczą do zapewnienia godziwej rozrywki. Uważam zresztą, że gdyby Sidebottom przysiadł ponownie nad swoją książką, trochę wyciął i trochę poprawił, to mogłoby powstać z tego coś niezłego. On jednak, z tego co słyszałem, wolał zabrać się za pisanie kolejnych części. Cóż, w takim razie mogę powiedzieć tylko tyle: jeśli chcecie, to czytajcie. Ale jeśli macie wybór, lepiej sięgnijcie po jakąś inną pozycję.

SERIA: Powieść historyczna 
PRZEKŁAD: MARTA DZIUROSZ-USŁUGI LINGWISTYCZNE
OPRAWA:całopapierowa z obwolutą
ISBN: 978-83-7510-305-2
WYDANIE: 1 (2010)
LICZBA STRON:456
FORMAT: 150 x 225

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Rebis


Podobne artykuły:

» Szóste najmłodsze
» Splątane sieci
» Poniedziałek zaczyna się w sobotę
» Inny wiatr
» Demony dobrego Dextera



Mamy 2 zapisane komentarze.

?, 2010-02-27 08:34:27
"W związku z tym nasz bohater zaczyna ratować wioski przed krwiożerczymi lwami i takie tam inne heroiczne bzdety" - nie pasuje mi to zdanie.

_Marcin


Odpowiedz

Książka, 2011-09-15 23:41:57
Za to na mnie ta książka zrobiła tak pozytywne wrażenie, że szybko kupiłem drugą i trzecią część.

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Imperium czerni i złota
Imperium czerni i złota

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,