"Trzecie oko", Anna Onichimowska - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

W tajnej służbie - recenzja
Komentarzy: [1], 2011-05-08 22:07:24

"Faktem jest, że to Polacy a nie Brytyjczycy złamali kody niemieckiej maszyny szyfrującej – Enigmy. Osiągnięcie to przez cały czas trwania drugiej wojny światowej pozostało jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic aliantów i zapewniło niezmierzone ilości informacji o ruchach wojsk niemieckich. ... (Czytaj więcej)
Nowa Fantastyka 04/2011 - recenzja
Komentarzy: [0], 2011-04-22 13:02:13

"Kwietniowy numer Nowej Fantastyki straszy, lecz na szczęście tylko dziwaczną okładką. W części literackiej bowiem nie jest źle – powiedziałbym, że balans między tekstami dobrymi i przeciętnymi został zachowany, bowiem graficzną jego ilustracją byłaby z pewnością sinusoida. Zatem po przejściu ... (Czytaj więcej)

Star Wars Antologia Fanów 2009
Recenzje >> Książki >> Trzecie oko

Autor: Arieen
Data dodania: 2009-04-12 12:57:21
Wyświetleń: 3609

"Trzecie oko", Anna Onichimowska - recenzja

Nie gustuję zbytnio w polskiej literaturze głównonurtowej, jednak jako czytelnik niezbyt wierny jednemu gatunkowi i dający się kusić intrygującym tytułom, okładkom, opisom, mam czasami z takową do czynienia. Tym razem w postaci „Trzeciego oka” Anny Onichimowskiej.

Ta niewielka, bo licząca sobie zaledwie 148 stron powieść,  jest oparta na ciekawym motywie. Marta – jedna z trzech pierwszoplanowych postaci – postanawia napisać książkę, której bohaterką czyni prawdziwą, znaną sobie kobietę: Paulinę. Niewinna pisanina okazuje się mieć moc sprawczą, a wypadki opisywane przez Martę faktycznie przydarzają się „prawdziwej” Paulinie. Jednakże kto słowem wojuje od słowa ginie - Marta również może się stać marionetką w rękach rywalki.

Onichimowska prezentuje nam ciekawą konstrukcję – dwie kobiety, wzajemnie wpływające na swoje losy za pomocą słowa, a konkretniej opisu literackiego. Jeżeli wprowadzimy do niej jeszcze mężczyznę i trzecią autorkę (Onichimowską?), otrzymamy fundament pod ciekawą fabułę obyczajową, nasyconą rozważaniami o potędze słowa,  naturze rzeczywistości i fikcji, wreszcie granicy między nimi.

Pytanie brzmi: czy autorka „Trzeciego oka” wykorzystała potencjał swojego pomysłu? Moim zdaniem niestety nie. Chaotyczność fabuły wbrew pozorom ma sens  i współgra z koncepcją, jednak zabrakło mi dla niej przeciwwagi: solidnej motywacji bohaterów.  Jest dość jasne, że Marta i Paulina nie darzą się zbytnią sympatią, autorka nie wyjaśnia jednak dlaczego. Także działania męża Marty, Karola, nie mają solidnej podstawy i trudno je wyjaśnić. Jeśli dodamy do tego kreacje postaci - groteska pełną gębą w przypadku Karola, bezbarwność Marty i Pauliny -  otrzymamy mieszankę niemalże nie do strawienia.

„Trzecie oko” czyta się szybko, niestety trudno powiedzieć z całym przekonaniem, że przyjemnie. Autorka nie zawsze panuje nad słowem, zdarza jej się konstruować zdania nieharmonijne, złożone z kilku nie pasujących do siebie, zaburzających rytm lektury części. Pozwolę sobie przytoczyć przykład:

„Kobieta wciąż jednak przygląda się wystawie galerii, nie wiemy, czy chce coś kupić, za chwilę wszystko się wyjaśnia, na dźwięk nadjeżdżającego autobusu odwraca się, wygląda na jakieś dwadzieścia pięć lat, ma duże usta, trudno coś więcej powiedzieć, bo niknie w zatłoczonym wnętrzu, uważaj na torebkę, chciałoby się krzyknąć, wlecze się za nią na długim pasku, wymarzona okazja dla złodzieja" („Trzecie oko”, str. 11).

Książką Onichimowskiej zapowiadała się ciekawie, niestety nie spełniła moich nadziei. Świetny koncept nie znalazł rozwinięcia w interesującej fabule ani oprawy w perfekcyjnej, pozbawionej „potworków” narracji. Dlatego nie zasługuje na więcej, niż:

3/10
Anna Onichimowska
Trzecie oko
Wydawnictwo WAB
Rok wydania: 2009
Str. 148
ISBN 978-83-7414-527-5

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo W.A.B.


Podobne artykuły:

» Ciepłe ciała
» Obywatel, który się zawiesił
» Pierwsza wojna Hitlera
» Wilczy miot
» Narodziny Fundacji



Mamy 10 zapisanych komentarzy.

hmm, 2009-04-13 10:11:59
Osobiście nie przepadam za takimi książkami - na dobrą sprawę nie wiadomo o czym są i po co w ogóle zostały napisane :P Przytoczony przez Ciebie fragment tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu - bełkot pierwszej wody :] Tym niemniej, recka zdecydowanie dobra i kompletna, choć widać, że recenzowanie takiego gniota boli :P Aha i parę nosówek wypadło tu i tam :]

hmm2, 2009-04-13 11:18:18
Czyżby jakaś ogólna tendencja wydawnicza? "Morderstwo w La Scali" wydane przez WAB jest podobnie bełkotliwe. Aczkolwiek takie potworki, jak ten przytoczony się Piątkowi nie zdarzają.

hmm3, 2009-04-13 13:12:18
Być może jest to przypadek nowatorskiej narracji awangardowej, na którą my, szarzy czytelnicy, nie jesteśmy jeszcze przygotowani.

Przeanalizujmy ten fragment, być może wtedy spłynie na nas oślepiające światło zrozumienia.

nie wiemy
Oto jak narrator utożsamia się z odbiorcą, dodatkowo intensyfikując napięcie i dramatyzm sceny! Bowiem to właśnie w niewiedzy tkwi źródło lęku, boimy się nieznanego! W ten sposób autorka sugeruje naszej podświadomości stan ciągłego zawieszenia i niepewności, który...

czy chce coś kupić,
Na szczyty wznosi się tak nagle, pozostawiając nas dygocących z przerażenia! Oto zjawia się bluźniercza zagadka niewiedzy, w swej ontycznej problematyce i złożoności tak zawiła, że dodatkowo potęgująca efekt odosobnienia i rozpaczy.

za chwile wszystko się wyjaśnia
Lecz autorka złotym sercem obdarzona, szybko wybawia nas z opresji! Mając na pieczy delikatne nerwy czytelnika, dyskretnie zapowiada nadchodzące katharsis.

wygląda na jakieś dwadzieścia pięć lat,
I oto spada na nas zrozumienie! Autorka jednoznacznie pragnie nam ukazać, iż wiek lat dwudziestu-pięciu nie jest odpowiednim do podejmowania tak kluczowych, metafizycznych zagadnień bytu; wystawa okazuje się być filozoficznym sprawdzianem dla rozumu, który zawodzi, bo mądrość przychodzi z czasem.

ma duże usta
Ten element opisu tak dosadnie, w psychologicznej, freudowskiej analizie, opisuje naszą bohaterkę, iż autorka rezygnuje z dalszego, niepotrzebnego w tej sytuacji, opisu, kwitując go tymi oto słowy:

trudno coś więcej powiedzieć
Oczywiście jest to akt pseudo-spoufalania się z odbiorcą - wiemy przecież, iż autorka, prezentująca tak głębokie rozważania na temat prakseologii (teorii ludzkiego działania) a także ontologii (teorii ludzkiego bytu), z pewnością mogłaby powiedzieć nam więcej. Z intelektualnych pobudek jednak tego nie czyni, co otwiera pole do szerszych interpretacji.

uważaj na torebkę
Ponadczasowe przesłanie, które chciała nam przekazać autorka, wyziera najmocniej właśnie w tym momencie; oto bowiem objawia się przed nami uniwersalistyczna, spójna koncepcja prakseologiczna zachowań podmiotu (świadomego bytu).

chciałoby się krzyknąć
Wieńcząc ów fragment, autorka podejmuje się analizy kondycji duchowej współczesnego człowieka - analiza ta wypada dlań niekorzystnie. Narrator, pozornie stojąc na tej samej pozycji co czytelnik, sugeruje filozofię życiową - winniśmy krzyczeć, lecz tegoż nie czynimy. Oto jak marna jest jakość naszego ducha - choć pierś rwie się do krzyku, my nie wydajemy głosu; choć "chciałoby się" (jakoby "samo", bez naszego udziału), my sprzeciwiamy się kosmicznym prawom natury. Jakże nisko upadł człowiek!

Mam wrażenie, drogi Gregu, iż wydawnictwo W.A.B. zaserwowało nam powtórkę z Biblioteki Klasyków Filozofii.

Re: hmm, Algeroth, 2009-04-14 14:19:20
Algeroth napisał/a: " Aha i parę nosówek wypadło tu i tam :]"

A co to są "nosówki"? :>

Re: Re: hmm, Algeroth, Arieen, 2009-04-14 14:53:42
Arieen napisał/a: "Algeroth napisał/a: " Aha i parę nosówek wypadło tu i tam :]"

A co to są "nosówki"? :>"


Nosówki to głoski nosowe, np. "ą" i "ę". I parę ich się zgubiło w tekście :]

Re: Re: Re: hmm, Algeroth, Arieen, Algeroth, 2009-04-14 14:57:39
Algeroth napisał/a: "Arieen napisał/a: "Algeroth napisał/a: " Aha i parę nosówek wypadło tu i tam :]"

A co to są "nosówki"? :>"


Nosówki to głoski nosowe, np. "ą" i "ę". I parę ich się zgubiło w tekście :]"


Aaaaaa :P. Nivooo, popraw :p

_mirramilla


Odpowiedz

Morderstwo w La Scali to mistrzostwo świata!, 2009-04-15 12:38:06
Piątek nie leje wody, tylko żongluje trzema językami naraz, a jego bohaterka próbuje wyjaśnić zagadkę kryminalną, bo jest opętana manią wyjaśniania wszystkiego. I dlatego jego książka jest taka niesamowita. To nie bełkot, to odlot.

Re, _mirramilla, 2009-04-15 12:48:48
_mirramilla napisał/a: "Piątek nie leje wody, tylko żongluje trzema językami naraz, a jego bohaterka próbuje wyjaśnić zagadkę kryminalną, bo jest opętana manią wyjaśniania wszystkiego. I dlatego jego książka jest taka niesamowita. To nie bełkot, to odlot."

Recenzja książki Piątka już niedługo na naszych łamach, zapraszamy ;)

?, 2009-05-11 17:39:17
Toż to żadna ksiązka.... marne 148 stron?
Potwierdza się moja teza: ciężko napisać dobrą recenzję złej ksiązki, choć odwrotnie to całkiem mozliwe:) Czyżby krótka książka oznaczała lakoniczną reckę? Nie widzę uzasadnienia dla tak niskiej oceny. Pojechałaś emocjonalnie, a w recenzji trzeba parę rzeczy wypunktowac. Póki co nadal nic o książce nie wiem.
Poszłaś - moim zdaniem - na łatwiznę. Nigdy więcej!:) Za bardzo Cię cenię!

Re: ?, assarhadon, 2009-05-14 21:55:46
assarhadon napisał/a: "Toż to żadna ksiązka.... marne 148 stron?
Potwierdza się moja teza: ciężko napisać dobrą recenzję złej ksiązki, choć odwrotnie to całkiem mozliwe:) Czyżby krótka książka oznaczała lakoniczną reckę? Nie widzę uzasadnienia dla tak niskiej oceny. Pojechałaś emocjonalnie, a w recenzji trzeba parę rzeczy wypunktowac. Póki co nadal nic o książce nie wiem.
Poszłaś - moim zdaniem - na łatwiznę. Nigdy więcej!:) Za bardzo Cię cenię!"


Uwierz mi: wiesz o tej książce praktycznie wszystko. Nie mogłam być już bardziej szczegółowa, naprawdę.
Mówisz, że pojechałam emocjonalnie - w którym momencie? Zdaje mi się, że jednak uargumentowałam swoje stanowisko i w miarę jasno wyłożyłam o co mi chodzi.

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy


"Morska straż", A. Tchaikowsky

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,