Science Fiction Fantasy i Horror #58 - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Królewska krew. Wieża elfów - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-02-07 19:38:46

"Seria książek wydawnictwa Prószyński markowana logo „Nowej Fantastyki” to, jak slogan reklamowy głosi, „(najprawdopodobniej) najlepsze książki na świecie”. Rzucenie takiego wyzwania jest, zwłaszcza dla wymagającego czytelnika, wyrazem albo niezwykłej pewności siebie, albo ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Strach mędrca, tom 2 - recenzja (0)
» Baśniobór: Gwiazda Wieczorna wschodzi - ... (0)
» Strach mędrca, tom 1 - recenzja (3)
» Assassin's Creed Bractwo - recenzja (0)
» Ziemia, powietrze, ogień i... budyń - ... (0)
» Oscar Pill i Zakon Medykusów - recenzja (0)
» Dzieci demonów - recenzja (2)
» Córka żywiołu - recenzja (6)
» Sherlock Holmes: Gra cieni - recenzja (0)
» Taniec ze smokami. Część 1 - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Nowa Fantastyka 06/2011 - recenzja
Komentarzy: [0], 2011-07-10 18:06:17

"Czerwcowy numer Nowej Fantastyki w swej części publicystycznej poświęcony jest w głównej mierze Wiedźminowi – fani Sapkowskiego ukontentowani będą wywiadem z autorem, a także artykułem „Seksualność a sprawa wiedźmińska”. Jeśli dodać do tego wywiady - z Ramseyem Campbellem i ... (Czytaj więcej)
Science Fiction Fantasy i Horror #50 - recenzja
Komentarzy: [1], 2010-01-09 13:17:48

"Tak już jakoś się porobiło, że Święta Bożego Narodzenia w krajach tak zwanego cywilizowanego świata kojarzą się w coraz większym stopniu z prezentami. Nie inaczej jest i przy okazji uroczystości pokroju urodzin – w takim przypadku brak odpowiedniego podarku to zwyczajne faux pas. Nic ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Czasopisma >> Science Fiction Fantasy i Horror #58

Autor: downbylaw
Data dodania: 2010-08-24 18:57:57
Wyświetleń: 842

Science Fiction Fantasy i Horror #58 - recenzja

Fantastyka otacza nas ze wszystkich stron. Połowa filmów, które właśnie weszły do kin zawiera wątki fantastyczne. Książki z podobnym materiałem co rusz lądują na pierwszych miejscach list bestsellerów. Kiedyś wzgardzona i wyśmiewana, fantastyka wydaje się teraz niezbędnym elementem życia codziennego. Stała się naszym chlebem powszednim, czymś oczywistym i spodziewanym. Kolejny ekranowy wampir czy wilkołak nie przestraszy już nawet dwunastolatka. Co innego dokument z wojny w Afganistanie albo relacja na temat sporu o krzyż przed Pałacem Prezydenckim – takie wieści potrafią zmrozić krew w żyłach największym chojrakom.

Czy w takim razie fantastyka wciąż spełnia swoje zadanie? Czy wciąż potrafi zaskakiwać, intrygować, zachwycać i bawić? Na to pytanie nie sposób odpowiedzieć, gdy wziąć pod uwagę cały jej ogrom. Zapoznać się nawet z dziesiątą częścią tytułów wychodzących każdego roku jest rzeczą praktycznie niemożliwą. W związku z tym wstrzymam się od oceny gatunku, zajmę natomiast drobną jego częścią – to jest nowym numerem SFFiH. Czy on spełnia swoje zadanie? Czy potrafi zaskoczyć, zachwycić?

Pierwszym opowiadaniem numeru jest tekst Słodka tajemnica Tomasza Duszyńskiego. To napisana ładnym językiem historia młodego mężczyzny pracującego w cukierni prowadzonej przez starszą kobietę o aparycji wiedźmy, niejaką panią Maroń. Niby nic ciekawego – ale tylko do czasu. Okazuje się bowiem, że główny bohater posiada specyficzny dar: potrafi dostrzec coś na kształt drugiego, alternatywnego odbicia rzeczywistości. Odbicia niepokojącego, w którym postać pani Maron pokazuje swoje drugie, potworne oblicze. Tymczasem zbliża się słynny konkurs cukierniczy i wszystko wskazuje na to, że w jego trakcie wydarzy się coś złego. Opowiadanie Duszyńskiego rozkręca się wolno, ale potrafi wciągnąć. Podobać się powinno rosnące napięcie i atmosfera czającej się grozy, w pewnym momencie jednak można odnieść wrażenie, że autor nie do końca wiedział, co począć z tak rozpoczętym tekstem. Zaczyna szwankować logika, wątek swoistego „podwójnego widzenia” głównego bohatera zostaje niewykorzystany, a zakończenie może budzić mieszane uczucia. Plus za formę, z treścią nieco gorzej.

Drugi utwór to Pan Szafirowych Cumulusów Stanisława Truchana; tekst, nawiasem mówiąc, o niebo lepszy niż Ciemność i dreszcze z numeru majowego. Oto jesteśmy świadkami apokalipsy nieznanego pochodzenia, w efekcie której na tajemniczej Wyspie pojawia się grupka ludzi: głównie dzieci, ale też czworo dorosłych. Muszą oni stworzyć nową społeczność, nauczyć się wspólnego życia i wprowadzić odrobinę ładu do pogrążonego w chaosie świata. Truchan nie opisuje historii porywającej, ale raczej zwykłe troski i radości ludzi, którzy starają się odnaleźć w nowej sytuacji. A że robi to umiejętnie, a na dodatek niejako z perspektywy dziecka, ton opowieści pełen jest ciepła i naiwności, które sprawiają, że nie sposób oderwać się od lektury. Bardzo dobry kawałek literatury.  

Ogień w Szargan-Kut Andrzeja Miszczaka to sierpniowy numer trzy. Zgrabna opowiastka o fantastycznym spotkaniu podczas patrolu polskich wojsk stacjonujących w Afganistanie. Niezły styl, wyraziste postaci, opisy pierwsza klasa. Tylko fabularnie nic nowego – wtórne pomysły prawie nie przemielone i wrzucone do jednego worka. 

Czwarte opowiadanie, autorstwa Rafała Babraja, nosi tytuł Ostatni Przodek. Opisywana historia przedstawia się następująco: do miasta zwanego Koptą przybywa budzący strach Alain Ar'Gaden, potężna istota o nieco anielskiej aparycji i potwornej mocy. Jego wizyta ma konkretny cel: Ar'Gaden chce odnaleźć zaginionego pobratymca. Jednakże jego pojawienie się w mieście doprowadza do zachwiania równowagi sił, to zaś do konfliktu, w którym każdy: duchowni, magowie, skrytobójcy i sam Ar'Gaden zamierzają zyskać jak najwięcej. Interesujący pomysł, dobre zawiązanie akcji i... niestety rozczarowujący finisz. Ostateczna walka ciągnie się w nieskończoność – przez właściwie pół opowiadania – a ilość zwrotów akcji i niedopowiedzeń sprawia, że na samym końcu czytelnik może mieć poważne problemy z poukładaniem sobie w głowie kto z kim, przeciw komu i czemu. Gdyby nie finalny chaos, tekst mógłby zachwycić.  

Po długasie autorstwa Babraja czas na miniaturę Krzystofa Baranowskiego. Harnaś to humorystyczna historyjka turysty, który trafia w górach na relikt przeszłości: tytułowego Harnasia. Co z tego spotkania wyniknie – przekonajcie się sami. Grunt, że tekścik jest przyjemny, styl lekki, a i zakończenie do przełknięcia. 

Mrok nad miastem Agnieszki Szady to już opowiadanie dłuższe, mroczne. I to dosłownie, bo zaczyna się od tego, że nad Lublinem nie wschodzi słońce. Gdy grupka bohaterów wybiera się na rekonesans, okazuje się, że część miasta, w której się znajdują, jest odcięta od świata, a ludzie z wolna zamieniają się w istoty rodem z koszmarów. Autorka starannie buduje klimat, jest dobrze aż do samego końca. Szkoda tylko, że po przeczytaniu tak wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi: tworzące nastrój niedopowiedzenia to jedno, ale Szady pozostawia czytelnika bez niczego – no, najwyżej z poczuciem, że nie ma pojęcia, o czym tak naprawdę był ten tekst.  

Atrakcyjnie przedstawia się zestaw sierpniowych szortów. Aleksander Kusz w sposób dający do myślenia podejmuje problem społeczeństwa, którego swoiste drugie życie toczy się przez Internet. Maciej Musialik opisuje człowieka posiadającego moc kontroli nad czasem i zaskakuje zakończeniem. Alicja Pawłowska płata psikusa nie tylko czytelnikowi, ale i bohaterowi miniaturki. Jewgienij T. Olejniczak dokonuje niemożliwego: przechodzi od błogostanu do niepokoju i paranoi na przestrzeni trzech długich akapitów i robi to wiarygodnie, z literackim zmysłem. Wreszcie Paweł Kwiatek przedstawia nam przełomowy dzień w życiu przeciętnego człowieka, typowego everymana. Powiem tylko tyle: oby taki dzień nie przydarzył się żadnemu z nas.

Na koniec oczywiście felietony. Pawlak dywaguje na temat niebezpieczeństw związanych z energią atomową. Pilipiuk porusza problem nieprzystawania współczesnego szkolnictwa do potrzeb społeczeństwa. Bochiński serwuje wspomnienia o pisarzach już praktycznie zapomnianych, a niekoniecznie na to zapomnienie zasługujących. Grzędowicz natomiast nie tyle nawet pokpiwa, ile otwarcie szydzi z kierunku, jaki obierają wystąpienia pisarzy na konwentach i imprezach literackich – wystąpienia, gdzie coraz mniej literatury, a coraz więcej nie mającego z pisaniem wiele wspólnego show.

Podsumowując: wcale niezłe opowiadania (fragmentami bardzo dobre, w najgorszych momentach po prostu średnie), atrakcyjne szorty, świetne felietony. Kawał niezłej rozrywki na wakacje. A ocena? Byłaby ósemka, ale połówkę zabieram za reklamy, których z numeru na numer coraz więcej.

Ocena: 7,5/10

Science Fiction Fantasy i Horror
Numer 58 – Sierpień 2010
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 78
Wymiary: 198 x 293 mm

Autorzy:
Opowiadania:
Tomasz Duszyński – „Słodka tajemnica”
Stanisław Truchan – „Pan Szafirowych Cumulusów”
Andrzej Miszczak – „Ogień w Szargan-Kut”
Rafał Babraj – „Ostatni Przodek”
Krzysztof Baranowski – „Harnaś”
Agnieszka Szady – „Mrok nad miastem”
Aleksander Kusz – „Więź 2.0”
Maciej Musialik – „Bardzo niewiele czasu”
Alicja Pawłowska – „Kroniki zatokowe”
Jewgienij T. Olejniczak – „Zabawa”
Paweł Kwiatek – „Niezwykły dzień Jana Nowaka”

Publicystyka:
Romuald Pawlak – „Zły atom, bardzo zły atom?”
Andrzej Pilipiuk – „Wróćmy do średniowiecza”
Tomasz Bochiński – „Polecanki i niepolecanki Kruka Siwego”
Jarosław Grzędowicz – „Jak się pokazać”

Egzemplarz magazynu dostarczyło wydawnictwo Fabryka Słów


Podobne artykuły:

» Science Fiction Fantasy i Horror #69
» Nowa Fantastyka 04/2011
» Science Fiction Fantasy i Horror #60
» Science Fiction Fantasy i Horror #53
» Lśnienie #1




Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Anioły muszą odejść - film
Anioły muszą odejść - film

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Zgubiłem Oscara (2)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)
» Lato z książką, czyli co ... (3)
» O zmęczeniu, nieudanych ... (4)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Kontrola (5.75)
2. Jalathion (5.75)
3. katedra (5.73)
4. Smok drzewny (5.71)
5. Elektrownia (5.63)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, Odzyskiwanie danych Łódź, stylistka łódź, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, Salon kosmetyczny Opole, Księgowość Wieliczka, The sims 3 Download, gołębie pocztowe, Web Directory, serwery www, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, Portal Numizmatyczny, Monety, katalog seo,