Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Duds Hunt - recenzja
Komentarzy: [0], 2009-10-08 20:20:40

"„Duds Hunt” to jedna z pierwszych publikacji wydawnictwa Hanami. W Polsce manga ta pojawiła się w marcu 2008 roku. Tetsuya Tsutsui stworzył ją jako swoje pierwsze długie dzieło i prawdopodobnie to ono otworzyło autorowi drogę do kariery. Fabuła komiksu zamyka się w jednym tomie, w ... (Czytaj więcej)
Następcy - recenzja
Komentarzy: [0], 2010-12-01 15:04:20

"Nanoboty nie raz i nie dwa były bohaterami powieści i filmów z kręgu science fiction, inspirowały twórców od lat i skłaniały ich do wytyczania hipotetycznych dróg rozwoju dla tak młodej dziedziny nauki jak nanotechnologia. Autorzy przeważnie wykraczali daleko poza im współczesne możliwości ... (Czytaj więcej)

Rafineria 2012
Recenzje >> Czasopisma >> Science Fiction Fantasy i Horror #52

Autor: downbylaw
Data dodania: 2010-02-25 19:50:43
Wyświetleń: 1131

Science Fiction Fantasy i Horror #52 - recenzja

Luty to miesiąc krótki. Niby stratny w stosunku do pozostałych tylko o dwa czy trzy dni, jednak zdaniem wielu – czy to z racji ferii czy też zimowych wyjazdów – mija znacznie szybciej niż inne. Nie znaczy to wcale, że ma mniej do zaoferowania: wszak wszyscy wiemy, że nierzadko nie w ilości, a w jakości siła. 

Wydaje się, że lutowego SFFiH ta kwestia nie dotyczy. Nie ucierpiała ilość (dostajemy sześć opowiadań i szereg szortów), natomiast poziom tekstów – po zwyczajnie kiepskim numerze styczniowym – powinien zadowolić nawet tych wybredniejszych czytelników. Po kolei jednak.  

Na pierwszy ogień idzie opowiadanie Łukasza Orbitowskiego „Ludzie jak motyle”. Jego bohater, Tomek, to zwykły facet, który próbuje sobie ułożyć życie z ukochaną, Lenką. Niecodzienny w nim jest bodaj tylko przyrodni brat, Przemek – enigmatyczny typ, który pojawia się, znika i znowuż pojawia w życiu Tomka, jak wracający do ręki bumerang. Niedługo po spotkaniu całej trójki, Lenka znika, a jedyną osobą, która może posiadać klucz do jej odnalezienia wydaje się Przemek. Opowiadanie Orbitowskiego jest – jak można się spodziewać po nazwisku tak uznanym w światku polskiej fantastyki – napisane dobrze. Narracja intryguje i nie pozwala się oderwać. Można mieć pewne wątpliwości co do samej treści, ta bowiem nie wydaje się ani przesadnie oryginalna ani też całkowicie czytelna – momentami można się lekko pogubić. Całość tworzy jednak atrakcyjną formę, która wielu osobom może przypaść do gustu.

Kolejnym opowiadaniem jest „Bezdech” Mileny Wójtowicz. O ile dotychczas moje wrażenia z tekstów Wójtowicz były co najmniej mieszane – w pierwszej kolejności z powodu stylu, w drugiej ze względu na treść – o tyle ten utwór kazał mi skłonić głowę i oddać autorce zasłużone honory. Pod względem fabuły, ta miniatura nie powala: oto kobieta nie może pogodzić się ze stratą ukochanego i w czasie poszukiwań czegoś, co zmniejszyłoby jej ból, trafia na wzmiankę o książce pod znaczącym tytułem „Gambling with Death”. Książce, która ponoć może zmienić ludzkie życie. Tekst krótki, ale napakowany treścią; pełen emocji, a jednocześnie bardzo dojrzały. Napisany ze zmysłem, którego nie powstydziliby się absolutni mistrzowie gatunku. Po prostu perełka lutowego numeru.

„Zabójca Magów” Jerzego Grundkowskiego w założeniu miał chyba być śmieszny. Temu – jak podejrzewam – miał służyć prześmiewczy, pseudo-heroiczny styl narracji. Niestety nie wyszło: tekst, zamiast budzić śmiech, rodzi co najwyżej zażenowanie, a stylizacja językowa pojawia się i znika wedle uznania. Opowiadanie – upstrzone zbędnymi wątkami do tego stopnia, że można mieć spore wątpliwości, o czym właściwie traktuje – zdaje relację ze spotkania rycerza zwanego Corkiem z tajemniczymi istotami: crreolami. Niewybredne dowcipy i burleskowy styl nierzadko zbliżający się do absurdu – oto najbardziej znamienne cechy tego utworu. Zresztą najsłabszego w numerze.  

Wraca na łamy SFFiH Przemysław Borkowski, tym razem z tekstem „Dziura”. To krótki, bardzo zgrabny utwór o chłopaku, któremu zaczynają przydarzać się dziwne rzeczy; rzeczy spowodowane – jak się zdaje – przez obecną w piwnicy bloku tajemniczą dziurę. Opowiadanie zwięzłe i na temat, potrafi zaciekawić.

Marek Żelkowski prezentuje nam wizję przyszłości, w ramach której postęp techniczny uczynił możliwym dostęp do strefy przejścia – miejsca zawieszonego pomiędzy światem żywych i domeną umarłych. Największe szychy urządzają tam sobie nielegalne wycieczki; problem pojawia się, gdy jedna z grup nie wraca z takiej wyprawy. Główny bohater, dawny uczestnik wojskowego programu badającego strefę przejścia, dostaje proste zadanie: przyprowadzić ich z powrotem. Jak łatwo przewidzieć, nie będzie w nim nic prostego. „Biada Zwyciężonym” Żelkowskiego to tekst o ciekawej strukturze i umiejętnie budowanym napięciu. Jeśli dodamy do tego niezłe dialogi (choć dla niektórych mogą wydać się przesadzone i mało wiarygodne) oraz wyraziste postaci, otrzymamy naprawdę dobre opowiadanie. 

Kolejnym daniem okazuje się pięć miniatur autorstwa Aleksandra Kusza. Trafiamy w nich na sklep posiadający osobowość, na motyw reinkarnacji, na wizję świata ginącego po zgaśnięciu słońca. Są to tekściki różnorodne, tak pod względem treści, jak i – niestety - jakości. Dwa szorty zasługują na szczególną uwagę („Wyścig Szczurów” oraz „Pamiętnik znaleziony na skórze”), a to głównie z powodu zaskakującej puenty. Pozostałe można przetrawić, ale wcale nie trzeba: w myślach i tak nie zagrzeją dłużej miejsca.

Ostatnie opowiadanie lutowego SFFiH to „Sekret” Joanny Malik, tekst, który zwyciężył w konkursie literackim konwentu Falcon 2009. Zwyciężył – jak można podejrzewać – zupełnie zasłużenie. Zbudowany wokół pomysłu z filmu „Siedem” (do czego zresztą autorka się jawnie przyznaje), zaskakuje perfekcyjnie kreowanym klimatem, niebanalnymi dialogami oraz pokręconą narracją. Opowiadanie znacznie dojrzalsze niż sugerowałby to wiek autorki, z całą pewnością zasługuje na uwagę.  

Na koniec felietony, te zaś niezmiennie na poziomie. Grzędowicz opowiada o prawach autorskich oraz niedawnej koncepcji masowego skanowania książek. Pawlak rozprawia na temat internetowych dyskusji oraz koncepcji dobra, jako integralnej części ludzkiej natury. Pilipiuk piętnuje ograniczanie języka i jego wykoślawianie spowodowane szeroko pojętą poprawnością polityczną. Całość zamyka Adam Cebula z tekstem poświęconym zagadnieniom czasu oraz entropii w fizyce i fotografii – tylko brzmi tak mądrze, przeczytać naprawdę warto.

Po przeczytaniu lutowego SFFiH odetchnąłem z ulgą. Po nieporozumieniu, jakim był numer styczniowy, czytelnicy dostają zasłużoną rekompensatę: wydawnictwo różnorodne, na całkiem wysokim poziomie i zdecydowanie warte swojej ceny. Mogę znowu z optymizmem zaglądać do skrzynki w oczekiwaniu na marcowy numer. Byle tak dalej!

Ocena: 7,5/10

Science Fiction Fantasy i Horror
Numer 52 – Luty 2010
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 78
Wymiary: 198 x 293 mm  

Autorzy:
Opowiadania:
Łukasz Orbitowski – „Ludzie jak motyle”
Milena Wójtowicz – „Bezdech”
Jerzy Grundkowski – „Zabójca Magów”
Przemysław Borkowski – „Dziura”
Marek Żelkowski – „Biada Zwyciężonym”
Aleksander Kusz – Szorty
Joanna Malik – „Sekret”

Publicystyka:
Jarosław Grzędowicz – „Jak nie skanować”
Romuald Pawlak – „Karaoke Internet”
Andrzej Pilipiuk – „Od Orwella do Zajdla – Polacy na drodze do koalangu”
Adam Cebula – „Cyfranio w uściskach taniej filozofii”

Egzemplarz magazynu dostarczyło wydawnictwo Fabryka Słów


Podobne artykuły:

» Coś na progu #1
» Nowa Fantastyka 12/2011
» Nowa Fantastyka 06/2011
» Nowa Fantastyka 02/2011
» Nowa Fantastyka 11/2010



Mamy 1 zapisany komentarz.

:), 2010-02-27 08:23:31
Nierzadko, niedługo, niecodzienne, niezmiennie, nieporozumienie.... tyle zdołałem wyłowić;)

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Anne Bishop - Serce Kaeleer
Anne Bishop - Serce Kaeleer

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,