Science Fiction Fantasy i Horror #50 - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Na krańcu świata - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-21 14:03:29

"Dramatyczny, zakończony tragedią wyścig Roberta Scotta i Roalda Amundsena o zdobycie bieguna południowego do dziś rozpala wyobraźnię. Jedni widzą w nim historię o męstwie i nierównej walce człowieka z żywiołami, inni historię o obsesji i pysze, które doprowadziły do katastrofy. Badacze tematu ... (Czytaj więcej)
Tajemnica smoka - recenzja
Komentarzy: [0], 2011-03-11 22:50:10

"Powiem szczerze, że dawno już znudziły mnie książki oparte na skandynawskiej mitologii, pełne smoków, trolli, elfów i tym podobnych stworzeń należących do świata wyobraźni. Przestały bawić ze względu na nadmiar, przewidywalność czy też odniesienia do świata gier. Dlatego po książkę Tajemnica smoka ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Czasopisma >> Science Fiction Fantasy i Horror #50

Autor: downbylaw
Data dodania: 2010-01-09 13:15:55
Wyświetleń: 1022

Science Fiction Fantasy i Horror #50 - recenzja

Tak już jakoś się porobiło, że Święta Bożego Narodzenia w krajach tak zwanego cywilizowanego świata kojarzą się w coraz większym stopniu z prezentami. Nie inaczej jest i przy okazji uroczystości pokroju urodzin – w takim przypadku brak odpowiedniego podarku to zwyczajne faux pas. Nic dziwnego więc, że po grudniowym numerze SFFiH spodziewać się można było wiele. Bo przecież i świąteczny, i jubileuszowy – pięćdziesiąty.  

Pierwszym prezentem jest niewątpliwie opowiadanie znanego z Kabaretu Moralnego Niepokoju Przemysława Borkowskiego. Nadzwyczaj aktualne zresztą, bo zatytułowane Karp Ludojad. Jak spodziewać się można, ze względu na rodowód autora, nie brakuje w nim zabawnych stwierdzeń, przerysowanych postaci oraz satyrycznych wtrętów. A że Borkowski wcale sprawnie żongluje kryminalnymi motywami, jego opowiadanie może niejednej osobie przypaść do gustu.

Michał Cetnarowski jest sprawcą drugiego dziełka w grudniowym numerze. Liber Horrorum to opowieść tocząca się równocześnie na dwóch płaszczyznach: Rzeczpospolitej szlacheckiej oraz tej bardziej współczesnej, znanej zza okien. Z jednej strony okoliczności stworzenia przerażającego tytułowego dzieła, Księgi Strachu, z drugiej starania młodego badacza, aby do owej pozycji dotrzeć. Opowiadanie ciekawe, dobrze napisane i z pomysłem, choć w pewnym momencie – w moim odczuciu niepotrzebnie – ocierające się o absurd. Zrobiłoby jeszcze lepsze wrażenie, gdyby autor konsekwentnie stosował narzuconą części „szlacheckiej” językową stylizację, ale i w obecnej postaci zasługuje na uwagę. 

Prezent numer trzy to nikt inny, jak Mike Resnick i kolejny tekst o Johnie Justinie Mallorym. Tym razem klientem niezwykłego detektywa jest sam Święty Nick, a zleceniem odnalezienie skradzionego niebieskonosego renifera imieniem Jasper. Idealny kawałek śmiesznej i lekkiej fantastyki, w sam raz na Święta. Nie mniej szalone od opublikowanego w październikowym numerze Chińskiego piaskowego dziadka, choć z jakiegoś względu bardziej strawne. Kolejny mocny punkt numeru.

Ostatni długi tekst numeru należy do Radosława Samlika. Oto w przyszłości miasta Polski unoszą się w powietrzu, by uniknąć działania szalenie groźnego wirusa, powierzchnia ziemi zaś opanowana została przez jego ofiary – zdziczałych, żądnych krwi ludzi. W latającym Wrocławiu panuje autorytaryzm i terror, a przeciwnicy ustroju kończą jako uczestnicy makabrycznego reality show, w którym muszą przeżyć tydzień na terenie zarażonych. Jak nietrudno przewidzieć, główny bohater podpada władzy i trafia do programu. Czy przeżyje? Czy jako pierwszy wygra program? Czy w ogóle pozwolą mu go wygrać? Gniewni ludzie to kawał naprawdę dobrej literatury, napisanej z pomysłem i w niezłym stylu, podejmującej wiecznie aktualny temat władzy i ludzkiej bezwzględności. Szkoda tylko, że sprawia paskudne wrażenie powieści pociętej do rozmiarów opowiadania.  

W dalszej kolejności uraczeni zostajemy serią tekstów krótszych. Robert J. Szmidt zabiera czytelników na emocjonujący Objazd – niemal miniaturę, ale opartą na fajnym koncepcie i wykonaną zawodowo. Agnieszka Chodkowska-Gyurics robi co w swojej mocy, by zaintrygować odbiorców Tajemnicą znikających skarpetek, w której dochodzi do tyleż niekonwencjonalnego, co nieoczekiwanego spotkania z kosmitami. Humor, lekkie pióro i mało problematyczna tematyka tworzą z tego tekstu fantastyczny odpowiednik kina familijnego. I to niezłego. 

Na koniec szorty, które – chyba po raz pierwszy – wzbudziły u mnie naprawdę mieszane odczucia. Napisane poprawnie, ale bez jakiegoś unikalnego konceptu, który o jakości miniatury zwykł dotychczas świadczyć... ot, tekściki jakich wiele.

W kwestii publicystyki warto zwrócić szczególną uwagę na felietony Grzędowicza oraz Pawlaka. Pierwszy z panów zwraca uwagę na paradoks, jakim jest fakt, że żyjąc w coraz bezpieczniejszym świecie coraz częściej stajemy się ofiarami wszechobecnego strachu; drugi zdradza parę tajemnic związanych z układem kosmosu oraz wskazuje, co o nim wiemy, a czego jeszcze nie. Pozostała część publicystyczna może wydać się nieco mniej atrakcyjna, choć wciąż warto się z nią zapoznać: Pilipiuk dzieli się z czytelnikami fascynującymi XVII wiecznymi przepisami z zakresu medycyny ludowej, natomiast Bochiński przybliży utwory pary pisarzy już zapomnianych, a jeśli nie zapomnianych, to zupełnie niekojarzonych z fantastyką. Warto wspomnieć też o mini galerii jednego z czołowych polskich grafików – Dominika Brońka oraz o wywiadzie z Tomaszem Majewskim, naszym złotym olimpijczykiem. Drobiazgi, a cieszą. 
   
No to jaki jest ten świąteczny numer? Ano, niezły. Różnorodny – to na pewno. Może nie zawsze intrygujący, ale z całą pewnością pełen tekstów napisanych sprawnie i elegancko. Trochę taki jak świąteczna choinka, pod którą każdy powinien znaleźć coś – choćby i drobiazg – dla siebie. A mam nadzieję, że stanowi zapowiedź jeszcze lepszych opowiadań i mnóstwa niespodzianek w nadchodzącym roku.

Ocena: 7,5/10

Science Fiction Fantasy i Horror
Numer 50 – Grudzień 2009
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 78
Wymiary: 198 x 293 mm  

Autorzy:
Opowiadania:
Przemysław Borkowski – „Karp ludojad”
Michał Cetnarowski – „Liber Horrorum”
Mike Resnick – „Niebieskonosy renifer”
Radosław Samlik – „Gniewni ludzie”
Robert J. Szmidt – „Objazd”
Agnieszka Chodkowska-Gyurics – „Tajemnica znikających skarpetek”
Szorty (Maciej Musialik „Defekt”, Adam Mrozek „Ja, Róża”, Marta Komornicka „Świt”)

Publicystyka:
Jarosław Grzędowicz – „Jak się nie bać”
Romuald Pawlak – „W stronę wielkiej niewiadomej”
Andrzej Pilipiuk – „O czym mówią nam pożółkłe stronice”
Tomasz Bochiński – „Perełki, czyli literatura wielorazowa”

Egzemplarz magazynu dostarczyło wydawnictwo Fabryka Słów


Podobne artykuły:

» Science Fiction Fantasy i Horror #78
» Science Fiction Fantasy i Horror #76
» Science Fiction Fantasy i Horror #62
» Science Fiction Fantasy i Horror #56
» Science Fiction Fantasy i Horror #46



Mamy 1 zapisany komentarz.

Moim zdaniem..., 2010-01-11 06:22:11
opowiadanie Cetnarowskiego naciągane i w zasadzie bez pointy. Dużo się dzieje a niewiele z tego wynika. W styczniowym SFFH też jest short i zdaje się całkiem niepotrzebny. O ile pamiętam to pisałeś, że zaczęli z wysokiego pułapu - po przejęciu przez Fabrykę Słów - ale czy utrzymują poziom?Sądząc już po numerze styczniowym....nie jestem przekonany. Ale zobaczymy:) good job.

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy


"Ścieżka Skarabeusza", Adrian Tchaikovsky

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,