Science Fiction Fantasy i Horror #49 - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Science Fiction Fantasy i Horror #49 - recenzja
Komentarzy: [0], 2009-12-11 17:13:49

"Listopad to miesiąc ze wszech miar nietypowy. Rzadko kiedy bowiem zdarza się, aby klimat jednego dnia rzutował na nastrój pozostałych blisko trzydziestu. No ale z listopadem nie ma zmiłuj – wciąż tylko zmarli, śmierć, groby, wspominki i szeroko pojęta groza. Nie inaczej ma się sytuacja z ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Czasopisma >> Science Fiction Fantasy i Horror #49

Autor: downbylaw
Data dodania: 2009-12-11 17:11:47
Wyświetleń: 1199

Science Fiction Fantasy i Horror #49 - recenzja

Listopad to miesiąc ze wszech miar nietypowy. Rzadko kiedy bowiem zdarza się, aby klimat jednego dnia rzutował na nastrój pozostałych blisko trzydziestu. No ale z listopadem nie ma zmiłuj – wciąż tylko zmarli, śmierć, groby, wspominki i szeroko pojęta groza. Nie inaczej ma się sytuacja z przypadającym na ten miesiąc numerem SFFiH, na co zwraca uwagę już we wstępniaku Rafał Dębski. Jednak treść to nie wszystko; ważniejsze zdaje się pytanie jak prezentuje się jakość tych listopadowych tekstów?

W pierwszym przypadku lepiej niż dobrze, bo otwierające numer opowiadanie stworzył jeden z bardziej utytułowanych i szanowanych pisarzy polskiej fantasy: Jacek Komuda. Autor opowiada nam o spotkaniu – nie pierwszym, jak się dowiadujemy – Stanisława Augusta Poniatowskiego z diabłem. Tym razem ma to miejsce, gdy trzeci rozbiór już tuż tuż, a każdy chce podczas całego zamieszania nachapać się ile wlezie. Zgrabna fabuła, wyraziste postaci oraz pierwszorzędny styl to te cechy, za które czytelnicy zawsze cenili tego autora i Trzech do podziału nie jest od tej reguły wyjątkiem. Szkoda tylko, że autentyczni miłośnicy Komudy tekst ten najpewniej już znają – pojawił się on swego czasu w pierwszym wydaniu Opowieści z Dzikich Pól.  
 
Na drugi ogień idzie Błysk w dolinie i Mnich, dziełko Rafała W. Orkana – opowiadanie o człowieku, który z powodu przyrzeczenia danego dziadkowi, musi spędzić dwa tygodnie w niezwykłym domostwie na odludziu. Autor prezentuje nam historię nieco przewidywalną, ale w żadnym razie nie banalną, na dodatek zaś napisaną z gracją i polotem.

Trzecim tekstem jest Uroczy zakątek Krzysztofa Baranowskiego. Jest to nie tyle opowiadanie, co seria szkiców luźno powiązanych ze sobą miejscem akcji. Okazuje się, że w blokowisku zwanym przez miejscowych Uroczyskiem żyją najprzeróżniejsze istoty: wilkołaki, wampiry, no i obowiązkowe dla tekstu grozy duchy. Samej grozy jednak nie będzie – napotkać za to można humor w całkiem sporych ilościach. Tekst, o którym szybko się zapomina, ale czyta przyjemnie i z uśmiechem na ustach.

Duchy pojawiają się też w Długu Ewy Skuty. Tym razem nękają one głównego bohatera w odwecie za rzekome zbrodnie jego ojca. Paranoja czy faktyczne prześladowania z zaświatów? – na to pytanie będzie musiał odpowiedzieć sobie zarówno sam dłużnik, jak i czytelnicy. Opowiadanie pod względem fabuły raczej nikogo nie zaskoczy, ale technicznie jest bez zarzutu. Ot, fachowe wykorzystanie standardowych motywów.  
 
Sól Ziemi Tomasza Golisa to wyśmienite połączenie prozy Kinga i Lovecrafta. Bohater w czasie wakacji nad morzem znajduje na dachu budynku zdjęcie sprzed lat, przedstawiające parę zakochanych nastolatków. Dręczony nudą, postanawia dowiedzieć się czegoś na ich temat. Tekst zaczyna się jak niewinny pseudo-kryminał, kończy natomiast grozą rodem nie z tego świata – autor pokazuje, że jeśli chodzi o horror odrobił zadanie domowe i wie jak dobrać składniki, żeby ugotować naprawdę dobrą opowieść. 

Szóste opowiadanie to Ogary Miłości Pawła Palińskiego. Opowiadanie z początku przypomina nawet nie erotyk, ale regularną literacką pornografię; tak naprawdę jednak dotyczy kondycji ludzkich uczuć i trudno odmówić mu pewnej głębi. Punktem wyjścia jest pokaz, w którym dwoje nieznanych sobie ludzi uprawia seks przed oczyma dobrze płacącej publiczności. Co się stanie, gdy jedno z nich odrzuci miłość ofiarowaną przez drugie? Czy w obliczu czegoś takiego można w ogóle jeszcze mówić o miłości? Zachęcam do poszukania odpowiedzi na te pytania w tym właśnie opowiadaniu. Styl autora może się podobać mniej lub bardziej, nie sposób jednak przejść obok tego tekstu obojętnie. 

Część stricte fabularną numeru zamyka fragment powieści niedawno zmarłego Wojciecha Świdziniewskiego Kłopoty w Hamdirholm. Tekst wyraźnie czerpie z pratchettowskiej konwencji parodiowania fantasy i robi to w sposób udany, co samo w sobie jest sukcesem. Prezentowany wycinek tekstu opowiada o tym, jak krasnolud Baugi przywozi do swojej rodzinnej kopalni elfkę Arien, która – jak się okazuje - jest jego żoną. Nie trzeba chyba mówić, że znajdzie się wielu pobratymców Baugiego, którym taki układ będzie nie w smak. Czego się po tym tekście spodziewać? Lekkiego pióra, humoru, zręcznego żonglowania stereotypami i chęci na więcej.

Mimo iż część publicystyczna jest uboższa w stosunku do poprzednich numerów o felieton Feliksa W. Kresa, serdecznie zachęcam do zapoznania się i z nią. Adam Cebula mówi nam, co sądzi na temat ochrony środowiska i oszczędzania energii, a możecie być pewni, że od niepochlebnych uwag nie stroni. Andrzej Pilipiuk załamuje ręce nad poziomem młodych pisarzy i ich brakiem zaangażowania. Romuald Pawlak narzeka na absurdalny – zdawać by się mogło – pomysł kupowania dzieciom sów, które w odróżnieniu od tych z Harry’ego Pottera zbyt magiczne nie są. Wreszcie Jarosław Grzędowicz miesza z błotem recenzentów publikujących na internecie – czyli między innymi niżej podpisanego. Ale w jakim stylu...

Ogólnie numer listopadowy SFFiH prezentuje się naprawdę nieźle. Opowiadania Komudy, Golisa i Palińskiego naprawdę warto przeczytać, a pozostałe też mogą przynieść sporo uciechy. Felietony zwyczajowo już stanowią nie dodatek, ale integralną cześć lektury, przez recenzje natomiast można przejść bezboleśnie i nawet dowiedzieć się czegoś nowego. Całość polecam serdecznie i z czystym sumieniem.  

Ocena: 8,5/10

Science Fiction Fantasy i Horror
Numer 49 – Listopad 2009
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Ilość stron: 74
Wymiary: 198 x 293 mm  

Autorzy:
Opowiadania:
Jacek Komuda – „Trzech do podziału”
Rafał W. Orkan – „Błysk w dolinie i Mnich”
Krzysztof Baranowski – „Uroczy zakątek”
Ewa Skuta – „Dług”
Tomasz Golis – „Sól ziemi”
Paweł Paliński – „Ogary miłości”
Wojciech Świdziniewski – „Kłopoty w Hamdirholm: Baugi”
Loui E. Merril – „Krótkie dzieje króćca”
Publicystyka:
Jarosław Grzędowicz – „Jak napisać recenzję internetową”
Romuald Pawlak – „Magiczny biznes”
Andrzej Pilipiuk – „Czytając młodych”
Adam Cebula – „Do czego to dojdzie, czyli potrzeba SF”

Egzemplarz magazynu dostarczyło wydawnictwo Fabryka Słów


Podobne artykuły:

» Coś na progu #1
» Science Fiction Fantasy i Horror #75
» Science Fiction Fantasy i Horror #61
» Science Fiction Fantasy i Horror #59
» Science Fiction Fantasy i Horror #53




Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy


"Ritus", Markus Heitz

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,