"Przed świtem", Stephenie Meyer - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Strach mędrca, tom 2 - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-02-04 22:27:31

"O tym, że ciężko jest pisać o kolejnych tomach (zwłaszcza drugich) cykli powie wam każdy, kto tego próbował. Po lekturze „Strachu mędrca. Tom 2” jestem skłonna powiedzieć, że jeszcze trudniej pisać o drugiej części drugiego tomu. Chociaż biorąc pod uwagę fakt, że w książce działo się ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Baśniobór: Gwiazda Wieczorna wschodzi - ... (0)
» Strach mędrca, tom 1 - recenzja (3)
» Assassin's Creed Bractwo - recenzja (0)
» Ziemia, powietrze, ogień i... budyń - ... (0)
» Oscar Pill i Zakon Medykusów - recenzja (0)
» Dzieci demonów - recenzja (2)
» Córka żywiołu - recenzja (6)
» Sherlock Holmes: Gra cieni - recenzja (0)
» Taniec ze smokami. Część 1 - recenzja (0)
» I odpuść nam nasze winy - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Świeca na wietrze - fragment!
Komentarzy: [0], 2009-01-16 01:25:36

Prezentujemy fragment książki Świeca na wietrze, która ma swoją premierę 27 stycznia.

O KSIĄŻCE: BYŁ SOBIE RAZ NA ZAWSZE KRÓL to jedna z najpiękniejszych i najzabawniejszych powieści ... (Czytaj więcej)
Dom jedwabny - recenzja
Komentarzy: [1], 2011-11-29 18:53:11

"Problem z kontynuacjami dzieł wielkich mistrzów polega na tym, że kontynuatorzy to przeważnie ludzie obdarzeni umiarkowanym talentem i pomysłowością. Wiadomo, gdyby mieli talent to znalibyśmy ich z własnych osiągnięć. W dodatku to, co wielcy mistrzowie pisali z potrzeby serca, ich mierni następcy ... (Czytaj więcej)

Star Wars Antologia Fanów 2009
Recenzje >> Książki >> Przed świtem

Autor: Kali
Data dodania: 2009-07-10 15:55:32
Wyświetleń: 8905

"Przed świtem", Stephenie Meyer - recenzja

Premiera ostatniej części wampirzego cyklu Meyer już dawno przebrzmiała, ale książka nadal znika z półek księgarni w szybkim tempie. Jedni zachwycają się historią Belli i Edwarda, inni zastanawiają się, jakim cudem te powieści stały się światowym bestsellerem.

„Przed świtem” budziło moje wątpliwości, a objętość książki szokowała – ponad 700 stronicowe tomisko, to już w zasadzie ‘cegiełka’. Niemniej odrzuciłam wszelkie mieszane uczucia dotyczące powieści Meyer i zagłębiłam się w ostatni etap historii przepięknego Edwarda i przeciętnej do bólu Belli.

Pierwsze wrażenie było takie, jakiego się spodziewałam – w głowie pojawiło mi się pytanie: i co ona jeszcze wymyśli? Ale dzielnie czytałam dalej, bo nie można nic osądzać przed końcem. I chyba dobrze, że tak się stało. Zadziwiająco szybko zaczęłam pochłaniać stronice nie zważając na upływający czas – w głównej mierze przyczyniła się do tego „część druga” powieści, w której nastąpiła zmiana narratora z Belli na Jacoba. Najlepsze posunięcie Meyer - zarówno techniczne, jak i fabularne. Zmiana sposobu narracji dodała „Przed świtem” uroku, a i prowadzenie jej z perspektywy głównej bohaterki byłoby już nieco uciążliwe, zważywszy na jej stan fizyczny i psychiczny w tym momencie fabularnym.

Fabuła powieści rozpoczyna się od przygotowań do ślubu Edwarda z jego śmiertelną wybranką. Bellę dzieli tylko ten jeden krok od stania się nieśmiertelną: wystarczy powiedzieć „tak” Edwardowi, przeżyć noc poślubną i nic nie będzie już stało na przeszkodzie. Ale czy na pewno?

Pierwszym zwrotem akcji w powieści jest ciąża. Tak, Bella spodziewa się dziecka Edwarda i tutaj dla wszystkich zaczynają się przysłowiowe schody. Wszak rozwijającego się w dziewczynie potwora zbić chce nie tylko Edward, ale i jego rodzina (nie licząc Rosalie) oraz wataha wilków z rezerwatu. Zapowiada się ciekawie? Dorzućmy do tego jeszcze Volturi, którzy mają zamiar wpaść z nieoczekiwaną wizytą, a możemy spodziewać się wielu zwrotów akcji.

Niewątpliwie Meyer namieszała porządnie. Z niektórych swoich pomysłów wybrnęła dość ciekawie, zaskoczyła mnie w kilku połączeniach faktów, ale z drugiej strony miałam czasami wrażenie, ze udziwnia na siłę. Ale najważniejsze jest to, że w zasadzie „Przed świtem” poskładało wszystkie części w całość i, jak to się mówi w bajkach, wszyscy na końcu żyją długo i szczęśliwie.

Bohaterowie w dużej mierze są ci sami: nieciekawa Bella, sztywny Edward, żywiołowa Alice, gorący Jacob i inni. Nowością są głównie różne wampiry, ale na uwagę zasługuję Leah – jedyna kobieta w watasze wilkołaków. Niby zwyczajna dziewczyna, która ukrywa swój ból pod grubą warstwą złośliwości, ale w miarę jak odkrywa swoje karty, budzi sympatię czytelnika. Moją wzbudziła i miałam cichą nadzieję, że Meyer połączy ją z Jacobem. Stało się inaczej i chyba bardziej fantazyjnie.

Styl Meyer nie jest doskonały, ale potrafi się wybronić. I powiedziałabym nawet, że w porównaniu ze „Zmierzchem”, w „Przed świtem” jest znacznie lepiej. Nawet jeśli nie jest to arcydzieło światowej literatury, to jednak jest w tym coś, co każe Ci czytać. I w jakiś sposób rozumiem dlaczego każda z części stała się bestsellerem.

Co do spraw technicznych wydania: znalazło się kilka literówek, ale policzyłabym je maksymalnie na palcach dwóch rąk. I nie uważam tego za karygodny błąd – przy takiej objętości (700 stron to nie mało) i zapewne w szybkości przygotowania wydania, jestem w stanie wybaczyć redaktorowi tych kilka drobiazgów. Okładka miękka, lakierowana, estetyczna, kopia oryginalnej okładki wydania amerykańskiego. Przyciąga uwagę – świetny chwyt marketingowy. Dodatkowo intryguje, bo nijak ma się do tytułu czy tematyki – w końcu to tylko szachowe pionki.

Cóż mogę powiedzieć na koniec? Jestem na tak. Lektura miło mnie zaskoczyła i mimo kilku niedociągnięć chętnie wystawię Meyer porządną ocenę. Głownie za to, ze pokazała, ze umie pisać z życiem, że potrafiła wybrnąć ze swoich czasami dziwnych pomysłów, za to, że mnie nie zanudziła – daję mocne 7/10. W dzisiejszych czasach ciężko jest o nieprzekombinowaną oryginalność. Meyer się nie udało, ale wybrnęła jakoś ze swojego ‘szalonego wiadra pomysłów’.

Tytuł: Przed świtem
Tytuł oryginalny: Breaking Down
Seria: Zmierzch, tom 4
Autor: Stephenie Meyer
Tłumaczenie: Joanna Urban
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2009
Stron: 720
Format: 130×205
ISBN 978-83-245-8729-2


Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Dolnośląskie


Podobne artykuły:

» Obywatel, który się zawiesił
» Mordercy
» Wilczy miot
» Pocałunek cienia
» Worek kości



Mamy 16 zapisanych komentarzy.

Aktualnie jest wyświetlana 1 z 2 stron komentarzy.

Hmmm, 2009-07-12 12:17:17
W zasadzie masz racje: można zrozumieć dlaczego ta seria zyskała tak dużą popularność. Jest w niej coś i ja się dałam wciągnąć, choć przyznam, że z lekkim uczuciem ...hmmm... zażenowania. Meyer faktycznie lekko poprawia swój styl z części na część, rozwija też bardziej fabułę, dodaje więcej akcji. Pomysł z ciążą niezły, rozwiązanie kwestii szybkiego rośnięcia tego szkraba już niekoniecznie. Generalnie słabo widzę też Volturi, jakoś mi mało pasowali do klimatu całej serii.

Podsumowując: jest lepiej niż w "Zmierzchu", ale czy zasługuje na mocne 7? Hmm, nie wiem.

Imho - nie, 2009-07-12 21:21:20
Nie licząc Leah, która rzeczywiście była interesującą postacią (wreszcie jakaś!), książka jest mocno przeciętna. W miarę ciekawy był jeszcze motyw rumuńskich wampirów, tyle że to były zupełnie poboczne postacie.

Styl rzeczywiście mniej raził, ale chyba po prostu się przyzwyczaiłam. :P

Za to fabuła jest jak dla mnie po prostu przekombinowana - zwłaszcza motyw Jacoba i Nessie. A, i jeszcze żenujący opis miesiąca miodowego Edwarda i Belli, szczególnie aluzje co do intensywności ich życia erotycznego. To bolało. - -''

Re: Imho - nie, Lychnis, 2009-07-14 14:33:44
Lychnis napisał/a: "Nie licząc Leah, która rzeczywiście była interesującą postacią (wreszcie jakaś!)"

Dlatego jak zaczęła się dogadywać z Jacobem, to liczyłam na taka parę - pasowaliby do siebie :P
Jedna z lepszych kreacji w wykonaniu Meyer, w końcu normalny bohater.

Lychnis napisał/a: "Za to fabuła jest jak dla mnie po prostu przekombinowana - zwłaszcza motyw Jacoba i Nessie. A, i jeszcze żenujący opis miesiąca miodowego Edwarda i Belli, szczególnie aluzje co do intensywności ich życia erotycznego. To bolało. - -''"

Niestety.
A już seks w wykonaniu Edzia i Belli mnie powalił, szczególnie jej przeżywanie pierwszego razu przez 5 stron... Zapewne wszystkim nastolatką to się podoba, ale roztrząsanie czegoś, czego czytelnik "nie widział" to trochę takie hmm... wybrakowane.

Ciąża też taka przekombinowana moim zdaniem.

I teraz jak się zastanawiam, to sama nie wiem czy to zasłużyło na 7... dziwna to powieść.

-> Kali, 2009-07-14 15:18:24
Ekspresowa ciąża też była żenująca. Picie krwi, ciężka walka stronnictw czy rodzić czy nie rodzić, łamanie kręgosłupa i wygryzanie się na zewnątrz...

I "wspojony" Jacob na dokładkę.

Ała.

Btw, wyjaśni mi ktoś po co w końcu Alice uciekała przed przyjazdem Volturich? Bo jakoś mi się to pod koniec zupełnie poplątało. ;P

Re: -> Kali, Lychnis, 2009-07-14 15:26:29
Lychnis napisał/a: "Btw, wyjaśni mi ktoś po co w końcu Alice uciekała przed przyjazdem Volturich? Bo jakoś mi się to pod koniec zupełnie poplątało. ;P"

Hmm... to chyba dlatego, żeby Aro jej nie zwerbował, ale coś mi mówi, że chciała też pomóc belli z tą ucieczką (nowe dokumenty),a przecież Edzio by jej z głowy wyciągnął wszystko. Ale jak się tak nad tym zastanawiam, to nie wiem czy to było jakoś sensownie wytłumaczone "po co"... może miała ochotę na wycieczkę?:D
Ach, no i jeszcze sprowadziła chyba tamtego półwampierza...

_Lychnis


Odpowiedz

:D, 2009-07-14 17:05:16
Racja, zapomniałam o amazońskim wampirze płodzącym dzieci z Indiankami celem stworzenie rasy półwampirzych nadludzi. :D

hmm, 2009-07-14 17:44:35
A mówią, że to ja się ogłupiam grając na kompie, oglądając Transformery i grając w planszówki 0_0
Cięęęęęęeżkie bzdury...

Re: hmm, Algeroth, 2009-07-14 17:49:10
Algeroth napisał/a: "Cięęęęęęeżkie bzdury..."

hahahahahaha!!
Tylko tak potrafię odpowiedzieć na Twój komentarz, bo... masz absolutną rację :D
Ale myślę, że to wynika z faktu, że autor chce wprowadzić coś świeżego i oryginalnego. Meyer w zasadzie poległa.

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, ze 7 to za dużo... aż mi wstyd :P

Re: Re: hmm, Algeroth, Kali, 2009-07-14 17:53:26
Kali napisał/a: "Algeroth napisał/a: "Cięęęęęęeżkie bzdury..."

hahahahahaha!!
Tylko tak potrafię odpowiedzieć na Twój komentarz, bo... masz absolutną rację :D
Ale myślę, że to wynika z faktu, że autor chce wprowadzić coś świeżego i oryginalnego. Meyer w zasadzie poległa.

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, ze 7 to za dużo... aż mi wstyd :P"


No dla mnie totalną zagadką jest fenomen popularności tej serii. Im więcej o niej wiem, tym bardziej przekonuję się, że żal mi niewinnych drzew, które oddały życie na wydrukowanie takich głupot :P I w ogóle czemu nagle wszyscy dostali szajby na punkcie wampirów? Kolejne serie książek, seriale, filmy... Paranoja.

Re: Re: Re: hmm, Algeroth, Kali, Algeroth, 2009-07-14 18:02:44
Algeroth napisał/a: "No dla mnie totalną zagadką jest fenomen popularności tej serii. Im więcej o niej wiem, tym bardziej przekonuję się, że żal mi niewinnych drzew, które oddały życie na wydrukowanie takich głupot :P"

Nie tylko ty.
Ale przyznam się, że jak już zaczęłam czytać ten tom, to się w pewnym momencie oderwać nie mogłam... A uważam, że więcej tam dziwności niż potrzeba.

Algeroth napisał/a: "I w ogóle czemu nagle wszyscy dostali szajby na punkcie wampirów? Kolejne serie książek, seriale, filmy... Paranoja."

Bo to działa tak, że jak gdzieś jakiś pomysł chwyci, to się go męczy tak długo, aż wydusi z niego ostatni pieniądz, by potem zapomnieć o nim na długo. Tak się dzieje z wieloma pomysłami, tylko czasami tego nie dostrzegamy.
No i sam pomyśl, jak coś Ci się spodoba, to czy nie szukasz czegoś podobnego?

[1]   [2]   


[Następna] [Ostatnia]


Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Imperium czerni i złota
Imperium czerni i złota

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)
» Lato z książką, czyli co ... (3)
» O zmęczeniu, nieudanych ... (4)
» Odcinek serialowy (3)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Kontrola (5.75)
2. Jalathion (5.75)
3. katedra (5.73)
4. Jeep Willys (5.71)
5. Smok drzewny (5.71)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, Odzyskiwanie danych Łódź, stylistka łódź, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, Salon kosmetyczny Opole, Księgowość Wieliczka, The sims 3 Download, gołębie pocztowe, Web Directory, serwery www, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, Portal Numizmatyczny, Monety, katalog seo,