"Ostatni akt w Palmirze", Lindsey Davis - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Najświętsza wojna - recenzja
Komentarzy: [0], 2010-06-12 09:51:18

"Jako miłośnik historii od jakiegoś czasu z rosnącą przyjemnością przyglądam się inicjatywom wydawniczym Rebisu, który systematycznie prezentuje książki o wydarzeniach z przeszłości, które nadal budzą kontrowersje i polemiki. Zakres tematyczny tych pozycji jest bardzo szeroki, a niedawno wpadła mi ... (Czytaj więcej)
Mroczne klejnoty - recenzja
Komentarzy: [0], 2011-09-09 13:38:46

"W przypadku literatury fantastycznej sytuacja z seriami jest dość nietypowa, a w każdym razie inna niż kiedy mamy do czynienia z tekstami kultury innego rodzaju. Czwarta czy piąta część danego cyklu wywołuje częściej ekstatyczne uniesienie niż pełne politowania uśmieszki, co z kolei wydaje się ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Książki >> Ostatni akt w Palmirze

Autor: ktosik
Data dodania: 2011-10-03 20:36:23
Wyświetleń: 514

"Ostatni akt w Palmirze", Lindsey Davis - recenzja

Rzadko trafiam na takie książki, których po przeczytaniu nie potrafię ocenić jednoznacznie – nawet jeśli odnoszę mylne wrażenie co do treści, konceptu, jakości tekstu, to prawie zawsze jestem w stanie znaleźć coś, nawet najmniejszy szczególik, którego się uczepię i dzięki temu wystawię ocenę. I nie mam tu już na myśli czepialstwa – po prostu staram się w ten sposób oddać me odczucia odnośnie danego dzieła. Ostatni akt w Palmirze Lindsey Davis należy do tej trzeciej kategorii – mam mieszane uczucia co do tego utworu i trudno mi określić, które strony – dobre czy złe – przeważają. Z tego też powodu postaram się poniżej przytoczyć interesujące elementy, jak i te mniej smaczne, ale o klarowną ocenę z pewnością się nie pokuszę.

Nim przejdę do fabuły, słów kilka o samej autorce. Lindsey Davis dopiero niedawno pojawiła się na polskim rynku, ale to nie znaczy, że nie posiada dużego dorobku literackiego – ta brytyjska pisarka jest szeroko znana na całym świecie z całej serii powieści historycznych o Rzymianinie, Marku Dydiuszu, prywatnym detektywie. Ostatni akt w Palmirze (napisana w 1994, w Polsce dopiero w tym roku doczekała się pierwszego wydania!) to dopiero szósta z dwudziestu książek z tego cyklu – pozostałe niebawem pojawią się nakładem Wydawnictwa REBIS.

Fabuła jest niezwykle prosta i składa się w głównej mierze z dwóch wątków, które raz łączą się ze sobą i przeplatają, by po pewnym czasie odpełznąć w dwóch przeciwnych kierunkach. Gdy już zdaje się nam, że jeden z nich przepadł, bo nie widać go na horyzoncie, znienacka wyskakuje spod naszych stóp, wzbudzając konsternację, ale i radość, że to jednak nie koniec, że pozostało coś do dodania. Pod tym względem utwór jest niezwykle ciekawy i mam tylko nadzieję, że był to zabieg zamierzony, bo jeśli tak, pisarka ma naprawdę duży potencjał i kolejne powieści będą czymś, na co czytelnik będzie czekał z niecierpliwością.

Rok 72 naszej ery. Marek Dydiusz Falko otrzymuje podwójne zlecenie – ma odnaleźć Sofronę, zaginione dziewczę potrafiące pięknie grać na organach wodnych. Ostatni raz widziano ją w Nabatei –na terenach obecnego Izraela i Jordanii – i osoba, która włożyła majątek w wychowanie i naukę niesfornej panny, chce jej powrotu do Rzymu. Drugie zlecenie pochodzi od cesarza, który poleca Falkowi przyjrzenie się wschodniej granicy imperium pod dość specyficznym względem – czy tereny te są w stanie zaoferować cesarstwu stałe wpływy do skarbca, czy lepiej pozostawić je swobodnemu biegowi historii, bo mogą przynieść więcej strat niż zysków. Ci co znają historię, wiedzą, że starożytny Rzym nie bez kozery nosił miano, więc tego typu "wywiad" był czymś normalnym.

Detektyw wyrusza zatem do arabskich królestw, które mają jeszcze autonomię i rządzą się swoimi prawami, by sprostać zadaniom i zarobić w ten sposób na życie. Wyprawa komplikuje się tuż po dotarciu na miejsce – jak to bywa w kryminałach historycznych – gdy okazuje się, że Falko napotyka na swej drodze ciało rzymskiego obywatela, co zmusza go do rozpoczęcia peregrynacji z trupą wędrownych aktorów po całej Nabatei. W wyniku figlów losu zostaje uwikłany w śledztwo i postanawia odkryć, kto stoi za zbrodnią. Falko musi mieć przy tym oczy szeroko otwarte – nie dość, że zabójca cały czas jest na wyciągnięcie ręki, to i detektyw nie może zapomnieć o zleceniach, przez które znalazł się w tym nieprzyjaznym, pustynnym kraju.

Co do bohaterów – pozostawiam do odkrycia czytelnikowi. Kreacja stoi na dość wysokim poziomie, a trupa artystyczna, z którą podróżuje przez cały czas Falko jest liczna i różnorodna, więc nie ma tu mowy o nudzie. Moją uwagę przyciągnęła natomiast stylizacja powieści na dramat: utwór został podzielony na akty, gdzie każdy rozpoczyna się od opisu scenerii i krótkiego streszczenia; na początku zostają wymienione "dramatis personae"; wszystko dąży ku ostatecznemu rozwiązaniu (bardzo wyraźnie zarysowany element tragedii); a treść przepełniona jest licznymi nawiązaniami do sztuk wystawianych przez trupę. Jest to dość ciekawe, a zarazem nietypowe – i muszę przyznać, że autorce wyszło to w znakomity sposób.

Przed podsumowaniem pora na kilka uwag, które obiecałem we wstępie. Pisarka stworzyła lakoniczne opisy rzeczywistości (nie ubogie w treść, a po prostu bardzo zdawkowe) oraz lukullusowe – pod względem "obfitości" – opisy relacji pomiędzy głównym bohaterem a pozostałymi bohaterami, kładąc przy tym duży nacisk na elementy obyczajowe, których natłok doprowadzał mnie niejednokrotnie do mdłości. Pierwszy punkt jest w dużej mierze winą skąpych źródeł historycznych. Ale czy autorka nie mogła trochę popuścić wodzów fantazji? W książce ponadto znajduje się dość mało, jak na tę objętość (568 stron), szczegółów historycznych, zwyczajów, wierzeń i tak dalej – po prawdzie Ostatni akt w Palmirze to kryminał, czyli tego typu elementy powinny służyć jedynie za barwne tło, ale mimo tego odczułem pewien niedosyt…

Jak napisałem na początku – trudno mi ocenić książkę jednoznacznie. Przed przeczytaniem Ostatniego aktu w Palmirze myślałem, że odniosę się do innych autorów powieści historycznych z fabułą osadzoną w starożytnym Rzymie (przykładowo Ben Pastor lub Steven Saylor), ale szybko poniechałem tego pomysłu. Trudno porównywać mi pisarza, który ma bogaty dorobek literacki, do kogoś innego, bo myślę, że ocena taka będzie niemiarodajna i, co gorsza, będzie negatywnie rzutować na resztę twórczości tego pisarza – przy następnej książce miałbym usiąść ciężko i westchnąć smętnie: "O nie, znowuż ta autorka? Przecież ostatnio wypadła słabo w odniesieniu do innych piszących powieści historyczne…"

Więc jak jest z Lindsey Davis? Radzę samemu się przekonać – z pewnością nie będzie to czas zmarnotrawiony, bo nie ma nic lepszego nad książkę!

Tytuł polski: Ostatni akt w Palmirze
Tytuł oryginalny: Last Act in Palmyra
Autor: Lindsey Davis
Tłumacz: Konrad Majchrzak
Data wydania: sierpień 2011
Liczba stron: 568
Wydawnictwo: REBIS

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Rebis


Podobne artykuły:

» Dziewczyna Płaszczka i inne nienaturalne atrakcje
» Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu
» Nasi przyjaciele z Frolixa 8
» Szkieletowa załoga
» Pływająca wyspa




Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Requiem, Joyce Graham
Requiem, Joyce Graham

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,