Było sobie życie Harry’ego Pottera, czyli recenzja powieści "Oscar Pill i Zakon Medykusów", Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Historia nudy - recenzja
Komentarzy: [2], 2012-02-22 11:40:00

"Czym jest Historia nudy? Czy lektura tej niepozornej, bo liczącej niecałe 200 stron, książeczki wniosła coś do mojego życia lub zmieniła coś w moim postrzeganiu świata, i czy zapewnienia wydawcy, iż „przeczytam ją bez ziewania” się sprawdziły? Postaram się kolejno odpowiedzieć ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Science Fiction Fantasy i Horror #75 - ... (0)
» Cena za honor - recenzja (0)
» Filozofia Conana Barbarzyńcy - artykuł (5)
» Smykałka do wojny - recenzja (0)
» Królewska krew. Wieża elfów - recenzja (0)
» Strach mędrca, tom 2 - recenzja (0)
» Baśniobór: Gwiazda Wieczorna wschodzi - ... (0)
» Strach mędrca, tom 1 - recenzja (3)
» Assassin's Creed Bractwo - recenzja (0)
» Ziemia, powietrze, ogień i... budyń - ... (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Mordercy - recenzja
Komentarzy: [1], 2011-06-03 23:48:00

"Z reguły dość sceptycznie podchodzę do zbiorów opowiadań jednego autora. Bardziej przemawia do mnie koncepcja antologii tematycznych, jak na przykład Trzynaście kotów pod redakcją Andrzeja Sapkowskiego. W książkach zbierających dzieła tego samego pisarza nazbyt często mamy do czynienia z nierównym ... (Czytaj więcej)
Science Fiction Fantasy i Horror #58 - recenzja
Komentarzy: [0], 2010-08-24 19:03:07

"Fantastyka otacza nas ze wszystkich stron. Połowa filmów, które właśnie weszły do kin zawiera wątki fantastyczne. Książki z podobnym materiałem co rusz lądują na pierwszych miejscach list bestsellerów. Kiedyś wzgardzona i wyśmiewana, fantastyka wydaje się teraz niezbędnym elementem życia ... (Czytaj więcej)

Star Wars Antologia Fanów 2009
Recenzje >> Książki >> Oscar Pill i Zakon Medykusów

Autor: Greg
Data dodania: 2012-01-21 19:19:20
Wyświetleń: 103

Było sobie życie Harry’ego Pottera, czyli recenzja powieści "Oscar Pill i Zakon Medykusów"

Na początek może wytłumaczę się z przydługiego tytułu mojej recenzji. Harry’ego Pottera chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Seria książek poświęconych jego przygodom na dobrą sprawę wyznaczyła kanon dziecięco-młodzieżowej powieści fantasy i każdy pisarz, który ten gatunek pragnie uprawiać, musi być gotowy na to, że będzie porównywany do J.K. Rowling. Na razie tyle na temat drugiego w kolejności członu mojego tytułu, choć do wspomnianego fenomenu jeszcze wrócimy.

Pierwszy człon nawiązuje do popularnego animowanego serialu produkcji francuskiej Było sobie życie. Dla tych z was, którzy nie mieli okazji oglądać tego skądinąd wcale udanego dzieła europejskiej animacji, powiem pokrótce, że chodziło w nim o to, aby przedstawić działanie ludzkiego organizmu poprzez personifikację jego najdrobniejszych elementów. I tak mieliśmy oddziały facetów w białych mundurkach uosabiających białe krwinki, techników odpowiadających za działanie neuronów w mózgu, dziwnych typów o kaprawych gębach, którzy byli wirusami etc.

Oscar Pill i Zakon Medykusów to dość dziwaczna hybryda opisanego przeze mnie serialu oraz Harry’ego Pottera. Wygląda to trochę tak, jakby jej autor, Eli Anderson aka Thierry Serfaty, naoglądał się telewizji, pomyślał sobie „A jakby tak zamiast przedstawiać działanie ludzkiego organizmu przy pomocy metafory społecznej, posłużyć się metaforą magicznego świata?” i postanowił napisać książkę dla młodzieży. Tylko jak tu się za to zabrać? Jak się właściwie piszę dziecięco-młodzieżową powieść fantasy? No cóż, J.K. Rowling wyszło to całkiem nieźle…

Naprawdę, analogie między Oscarem Pillem a Harrym Potterem są tak daleko idące, że z początku myślałem, że powieść Andersona jest parodią (właściwie dlatego postanowiłem ją przeczytać). Zacznijmy od tytułu, który jest skonstruowany na tej samej zasadzie: [imię bohatera + tajemniczo brzmiąca nazwa własna]. Imiona postaci są bardzo często mówiące tak jak w powieściach Rowling, tylko że są przy tym banalne: np. szef Medykusów nazywa się Brave, a zły typek w ich szeregach (wcale niekojarzący się ze Snapem) to gość o dźwięcznym nazwisku Worm. Anderson, podobnie jak Rowling, używa wielu zapożyczeń z łaciny, ponownie z marnym skutkiem. Medykusi jeszcze jakoś ujdą, ale nazwanie ich wrogów Patologusami woła o pomstę do nieba. No i w końcu rzecz najważniejsza, główna oś fabularna. Streszczę ją tak: kilkanaście lat przed rozpoczęciem akcji powieści wyjątkowo potężny i wredny facet o mało nie zniszczył świata, ale jakoś udało się go pokonać (niestety przy tej okazji główny bohater stracił kogoś z rodziny) i na pewien czas zniknął ze sceny, jednak teraz powraca i tylko jeden chłopiec będzie mógł mu stawić czoła. Brzmi znajomo?

No dobrze, ale przestańmy się wyżywać, nihil novi sub solem, jak wiadomo, dajmy temu spokój. Pomówmy o tym, co różni Oscara Pilla od Harry’ego Pottera, choć to niestety również nie zachęca do lektury powieści Andersona. Diabeł tkwi w szczegółach (bo na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że obaj chłopca są wariacją na temat tej samej postaci), a początek to chwila niezwykle delikatna. Wybaczcie proszę moje nadużywanie aforyzmów; mam w tym pewien cel. Otóż zmierzam do tego, w jaki sposób nasi bohaterowie zostają zaprezentowani w pierwszych rozdziałach swoich powieści. Obaj są jednostkami w jakiś sposób szczególnymi, ostatecznie nie bez powodu nazywamy ich bohaterami, są outsiderami, wyróżniają się odwagą i wrażliwością. Oscar Pill, kiedy go poznajemy, bezinteresownie rzuca się na pomoc słabemu chłopaczkowi, nad którym pastwi się grupa silnych byczków. Natomiast Harry… No cóż, Harry jest słabym chłopaczkiem, nad którym ciągle pastwi się jego byczkowaty przyrodni brat i jego kolesie, ale który pomimo wszystko stawia im czoła i nie daje się złamać, ani poniżyć.

Te dwie sceny, które przed chwilą opisałem, moim zdaniem nieźle obrazują różnicę między dobrą i złą powieścią dla dzieci i młodzieży. Zła zakłada, że młody czytelnik jest za głupi, żeby wyczuć i zrozumieć głębsze treści, że czyta wyłącznie dla rozrywki, a przy okazji wypada go zasypać banałami typu: „bądź sobą” albo „pomagaj słabszym”. Dobra zapewnia rozrywkę, ale jednocześnie jest pewnym wyzwaniem, porusza coś w czytelniku, nie boi się stawiać go przed dojrzałymi problemami. Oscar Pill i Zakon Medykusów jest niestety złą powieścią. Nie mogę jej z czystym sumieniem polecić, jak to się mówi, „czytelnikom małym i dużym”.

Tłumacz wydania: Joanna Wysocka
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2011
Wydanie: 1
ISBN: 9788377475560
Stron: 588
Rodzaj okładki: twarda
Wymiary (mm): 135x202
Data wydania: 2011-11-23

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo W.A.B.


Podobne artykuły:

» Między młotem a piorunem
» Podróż Turila
» Przekleństwo Odi
» Przebudzenie Jenny Fox
» Klan Wilczycy




Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Anima Vilis, Krzysztof T. Dąbrowski
Anima Vilis, Krzysztof T. Dąbrowski

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)
» Lato z książką, czyli co ... (3)
» O zmęczeniu, nieudanych ... (4)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Kontrola (5.75)
2. Jalathion (5.75)
3. katedra (5.73)
4. Smok drzewny (5.71)
5. Elektrownia (5.63)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, Odzyskiwanie danych Łódź, stylistka łódź, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, Salon kosmetyczny Opole, Księgowość Wieliczka, The sims 3 Download, gołębie pocztowe, Web Directory, serwery www, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, katalog seo, Fotografia ślubna Olsztyn, tworzenie stron, Dywany, Euro 2012, Jak założyć konto w banku,