"Oko na niebie", Philip Kindred Dick - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Schron 7/7 - recenzja!
Komentarzy: [0], 2008-10-13 20:34:15

"Anna Starobiniec nie jest wśród miłośników prozy rosyjskiej pisarką nieznaną. Debiutowała zbiorem opowiadań „Szczeliny” udowadniając, że nie brak jej pomysłów na ciekawą fabułę. Nie inaczej jest w przypadku debiutanckiej powieści zatytułowanej „Schron 7/7”. Proza ... (Czytaj więcej)
Science Fiction Fantasy i Horror #46 - recenzja
Komentarzy: [1], 2009-09-02 16:33:45

"Od kiedy Science Fiction przeszło pod skrzydła Fabryki Słów, budzi nieliche kontrowersje. Spotkać się można ze zjadliwymi opiniami starych czytelników; można też usłyszeć okrzyki zachwytu ze strony nowo pozyskanych fanów. (...) Ważne są teksty i wyłącznie ich jakość może sprawić, że czasopismo nie ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Książki >> Oko na niebie

Autor: Nivo
Data dodania: 2011-02-21 00:22:08
Wyświetleń: 1236

"Oko na niebie", Philip Kindred Dick - recenzja

Oko na niebie to jedna z wcześniejszych powieści Philipa Kindreda Dicka, luminarza amerykańskiej fantastyki naukowej i z pewnością daje się to odczuć. Kto bowiem (sugerując się chociażby tytułem) oczekiwałby tutaj metafizycznej wykładni pogłębionej teologią, tak charakterystycznej dla późniejszych prac autora (jak np. w VALIS, Trzech stygmatach Palmera Eldrichta), z pewnością spotkałby się z zawodem. Nie przynosi to jednak powieści żadnej ujmy; wręcz przeciwnie - Oko na niebie to nadal Dick w całej swojej klasie, ujętej tylko z nieco innej, co nie znaczy mniej interesującej, perspektywy.

„Deflektor wiązki protonowej bewatronu w Belmont zawiódł swoich twórców drugiego października 1959 toku o czwartej po południu” – tak oto Dick, nawiązując do pierwiastka „science”, rozpoczyna misterną konstrukcję swojej powieściowej „fiction”. Techniczny „zawód” staje się udziałem przebywających w pobliżu zdysfunkcjonowanego urządzenia turystów, w tym niedawnego pracownika korporacji go obsługującej, technika Jacka Hamiltona. Z pozoru drobny incydent kończy się kilkoma siniakami, niegroźnymi złamaniami i poparzeniami, lecz znający literackie maniery Dicka już w tym miejscu mogą poznać, że jest to tylko cisza przed burzą. A dokładniej – przed ulubionym przez autora procesie wywracania świata bohaterów na nice i skrupulatnego notowania ich reakcji w całkowicie nowym i nieobliczalnym środowisku. 

Oto bowiem okazuje się, że w świecie po wypadku magiczne amulety mają moc leczenia ran, a za drobną opłatą można bezpośrednio porozumieć się z Niebiosami. Również aniołowie pełnią należycie swoje funkcje, bezpośrednio inicjując działania mające na celu ochronę interesów ich protegowanych. Zdezorientowani bohaterowie, a w największym stopniu - bohater główny, Jack Hamilton, starają się rozwikłać zagadkę tego świata, choć najwłaściwsze byłoby tu określenie: stawić mu czoła. Nie jest to bowiem rzeczywistość „obojętna”, a co więcej – ma ona swojego osobowego stwórcę.

Dick w sposób mistrzowski wykorzystuje tutaj potencję ukrytą w teorii multiversum i światów równoległych, podając ją dodatkowo w gęstym sosie psychoanalizy rodem z Junga czy Freuda. Dzięki temu połączeniu, wiwisekcja umysłowości bohaterów mogła ukazać się w swej bezpośredniości i naoczności – nie kto inny bowiem, ale ofiary wypadku w bewatronie, kreują teraz światy podług własnych o nim wyobrażeń. Wszystko to sprawia, że Oko na niebie wydaje się literacką próbą zmierzenia się z zagadnieniem solipsyzmu, choć, tak jak sama teoria, nie do końca konsekwentnym – udział w projekcjach subiektywnych rzeczywistości mają bowiem wszyscy bohaterowie. Nie jest to oczywiście żadna wada, przeciwnie – za pomocą takiego rozwiązania, Dick w bezprecedensowo dosłowny sposób może zobrazować meandry działania psychiki, zróżnicować swoich bohaterów, nadać im wyrazu i odrębności. 

Tak oto bohater to świat, a świat to bohater – możliwości literackiej kreacji w tak zaprojektowanych realiach ontologicznych drzemią przeogromne i Dick, jako pisarz najwyższej klasy, nie tylko je dostrzega, ale w znakomity sposób wykorzystuje. Obrazując linie napięć i podświadomych, tłumionych popędów (raz jeszcze odnosząc się do swych psychoanalitycznych zainteresowań), ekstrapoluje je bezpośrednio w rzeczywistość przedstawioną, a to z kolei napędza reakcję łańcuchową: bo i inni bohaterowie uczestniczący w tym nierzeczywistym spektaklu mają tutaj do odegrania swoje role. Ich autonomia i spójność osobowego „ja” wcale nie są bezdyskusyjnie niepodległe – i tutaj właśnie zaczyna się pole do popisu dla filozoficznego wydźwięku całości, które Dick realizuje ze znawstwem. Jedno jeszcze da się tutaj z pewnością ująć: donośną nutę irracjonalizmu i abstrakcjonizmu, która przebrzmiewa na przestrzeni całej powieści, dodatkowo nadając jej smaku.

Wszystko to dodatkowo osadzone jest w dusznej erze McCarthyzmu, która w powieści nabiera dodatkowego znaczenia, a wręcz… zagrożenia. Wpisuje się ona doskonale w problematykę Oka na niebie jako koncept-idea multiosobowości (tutaj: ukryty agent komunistycznego wywiadu i miłujący ojczyznę patriota „na co dzień”), której to zresztą Dick, mimo swoich znanych zapatrywań politycznych, nie szczędzi krytycyzmu. I tutaj pozostaje jednak, wbrew pozorom, konsekwentny: bo jeśli cała rzeczywistość nie zawsze jest tym, czym się wydaje (a tak mogłoby brzmieć powieściowe credo), to i „człowiek może być tym wszystkim (katolikiem i legionistą – dop. mój) i jednocześnie niebezpiecznym wywrotowcem”. W Dickowskim uniwersum nie ma jednoznacznej, obiektywnej instancji, do której w tej kwestii można by się odwołać – koncept ten, tak charakterystyczny dla quasi-fatalistycznego „późnego” Dicka, zaczyna się rysować już tutaj.

Lecz mimo to, Oko na niebie wcale nie ma negatywnego wydźwięku. Nie przytłacza ani nie wprowadza w depresyjny charakter; „wczesny” Dick wieńczy powieść optymistycznie, być może posługując się umyślnie zasadą kontrapunktu, by czytelnika jeszcze bardziej, „na odchodne”, zdezorientować. Jeśli tak, mogę tylko rzec: więcej tego typu dezorientacji w literaturze! Kolejna klasyczna pozycja Philipa Kindreda Dicka.  


Podobne artykuły:

» H.P. Lovecraft - biografia
» Muzeum ciszy
» Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie
» Baranek
» Weterani



Mamy 1 zapisany komentarz.

Z braku, 2011-02-21 00:25:26
dobrej jakości okładki polskich wydań, tekst ilustruje grafika z jednego z wcześniejszych amerykańskich wydań.

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy


"Ścieżka Skarabeusza", Adrian Tchaikovsky

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,