Nowa Fantastyka 10/2010 (#337) - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Koszmar na miarę - recenzja
Komentarzy: [0], 2010-05-27 15:48:59

"Fabuły powieści grozy umiejscawiane były już w przeróżnych miejscach – od takich, które po prostu emanują złą energią, po kompletnie niepozorne, skrywające mroczną tajemnicę. Nigdy jednak nie spotkałem się z osadzeniem wydarzeń w sklepie odzieżowym, a tak właśnie jest w przypadku powieści ... (Czytaj więcej)
Nowa Zimna Wojna - recenzja!
Komentarzy: [5], 2009-02-21 19:47:25

"„Nowa zimna wojna” pióra Edwarda Lukasa, uznanego brytyjskiego dziennikarza, korespondenta prestiżowego „The Economist”, jest próbą spojrzenia na Rosję z perspektywy Zachodu. Nie ukrywam, że po lekturze stwierdziłem ze zdumieniem: Rosja budzi emocje u wszystkich, a co za ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Czasopisma >> Nowa Fantastyka 10/2010

Autor: Nivo
Data dodania: 2010-10-22 21:34:11
Wyświetleń: 1088

Nowa Fantastyka 10/2010 (#337) - recenzja

Miesięcznika Nowa Fantastyka nie trzeba nikomu przedstawiać — jako formalny następca kultowej Fantastyki, zdołał ugruntować już swoją pozycję w świadomości fanów, jako „ten z tradycjami”. Jednak nawet najchlubniejsze korzenie nie byłyby w stanie utrzymać przy piśmie czytelników, gdyby nie wysokiej jakości proza publikowana na jego łamach, od zawsze stanowiąca właściwe „jądro” periodyku. Przedmiotem niniejszej recenzji jest październikowy numer Nowej Fantastyki; by do sprawy zabrać się od właściwej strony, należy zatem zapytać o kondycję „jądra” — opowiadań. Już na wstępie ośmielę się stwierdzić, że nie jest z nim najlepiej. 

Po krótkim tekście redaktora naczelnego, oczom naszym ukazują się dwie strony aktualności. Pozwolę sobie z tej okazji na małą dygresję, bowiem tego typu polityka nie przestaje mnie zadziwiać. Czy w erze wszechobecnego Internetu i mnogości serwisów tematycznych w nim zawartych, naprawdę istnieje potrzeba poświęcania dwóch stron papierowego magazynu na listę premier kinowych czy publikacji książkowych? Czy naprawdę istnieje ktoś, kto w poszukiwaniu aktualności wydawniczych sięgałby jeszcze po papierowe pisma? Najwidoczniej redaktorzy Nowej Fantastyki twierdząco odpowiadają na takie pytanie; dla mnie są to dwie stracone strony.

Kolejne kartki przynoszą opis powstającej niezależnej produkcji filmowej Drużyna, której to magazyn patronuje, a także 4-stronicowy komiks o przygodach kultowego Funky Kovala. Bohater ten po raz pierwszy pojawił się na łamach Fantastyki w latach 80, a jego fenomen zręcznie i zwięźle tłumaczy Tomasz Kołodziejczak w krótkim artykuliku na jego temat. Zaznajomieni z historią polskiego komiksu z pewnością nie znajdą w nim żadnych odkrywczych stwierdzeń, lecz dla laika takiego jak ja, lektura była z pewnością interesująca. 

Jeszcze więcej o komiksie dowiedzieć się można z zawartego w sekcji publicystycznej artykułu Pawła Deptucha — Horror zamknięty w obrazkach. Deptucha z analitycznym zacięciem rozkłada komiks na czynniki pierwsze i w iście brawurowy sposób przeprowadza ich komparatystykę z innymi wytworami kultury — lektura to pouczająca i przyjemna, bowiem dodatkowo okraszona konkretnymi przykładami co bardziej wybitnych dzieł gatunku.  

Uczyniwszy tych kilka kroków, dotarliśmy do wspomnianego we wstępie „jądra” — utworów prozatorskich. Sekcję prozy polskiej otwiera Anna Brzezińska — znana autorka fantasy, trzykrotna laureatka Nagrody im. Janusza Zajdla — ze swoim Powrotem Kmiecia. Mimo warsztatowej sprawności Brzezińskiej zainspirowanej tradycjami powieści historycznej, a także urokliwej ludycznej tematyki — tekst fabularnie nie ma nic do zaoferowania. Historia Kmiecia - który uznany za poległego w wojnie, wraca po latach do rodzinnej wioski, by odkryć, że świat, do którego powrócił nie jest tym, z którego musiał odejść — nijak nie realizuje ukrytego w niej potencjału. Tym, co miało swój największy udział we wsparciu mnie przy przewracaniu kolejnych stronic opowiadania, był język najprzedniejszego kunsztu (a takowego Brzezińska bardzo swobodnie używa), a także spójnie zarysowany obraz mentalności bohaterów. 

Fuga temporalna Janusza Cyrana to następny tekst z sekcji, gatunkowo sytuujący się w ramach SF. Bohater Fugi odkrywa w sobie niesamowitą zdolność przenosin w czasie; nietrudno się domyślić, iż diametralnie zmienia to jego życie. W trakcie swoich wędrówek zauważa jednak, że jego dar wcale nie musi być unikalny, a decyzje jakie podejmuje w osobnych odnogach czasoprzestrzennych mogą przynieść nieoczekiwane skutki. Notka biograficzna przy opowiadaniu głosi: „Prezentowana Fuga Temporalna liczy 20 lat” i ten cytat w sposób najbardziej wierny może podsumować moje odczucia dotyczące tekstu. Gdyby faktycznie ukazał się on drukiem w momencie powstania, byłby z pewnością interesującą wizją, penetrującą jednocześnie hard SF podlaną sosem filozofii. Tekst jednak, pod względem koncepcyjnym, zestarzał się szpetnie i dla wyrobionego w literaturze SF czytelnika może stanowić jedynie wartość sentymentalną, jako zapis pewnej epoki literackiej (sprzed 20 lat) i świadectwo jej rozwoju. Samoistnie jednak broni się tylko swą sprawnością warsztatową („w czasoprzestrzeni zawisła nitka z nawleczonymi paciorkami chwil mojego życia”), której pod żadnym pozorem Fudze temporalnej nie można odmówić. 

Dzieci syberyjskie Arkadego Franciszka Saulskiego to krótka forma literacka, która wprawiła mnie w znaczną konsternację. Na trzech stronach zawarta jest historyjka dziennikarza Romowa, który jedzie na daleką Syberię, by pochować swoją matkę, która opiekowała się dziećmi syberyjskimi — potomkami mężczyzn i kobiet zesłanych za Stalina do gułagów. Na miejscu okazuje się, że sprawy nabierają niepostrzeżenie nadnaturalnego wymiaru, który stanowi dla autora pretekst do wygłoszenia ckliwego moralitetu-apelu do „obywateli świata”. Dzieci syberyjskie to niewypał epickich proporcji — niebroniący się ani w kwestii czysto estetycznej (przeciętność warsztatowa), ani znaczeniowej (morał zawarty w puencie żenująco pretensjonalny). Totalne nieporozumienie.

Tym sposobem zamknęliśmy słabą sekcję prozy polskiej. Czas wkroczyć w prozę zagraniczną, która, jak się okazuje, stanowi jedyną wartościową część literackiego jądra październikowej Nowej Fantastyki. Otwierający tekst Pajęcza matnia (tyt. org. „Cobwebs”), autorstwa Kealana Patricka Burke, to z całą pewnością opowiadanie numeru. Historia pensjonariusza zakładu domu opieki dla starców, prowadzona zsubiektywizowaną narracją głównego bohatera, pełna jest barwnych introwertycznych wstawek, doskonale ilustrujących meandry psychologii, osuwającego się ku szaleństwu, osamotnionego człowieka. Niezwykła warsztatowa sprawność (błyskotliwe porównania i alegorie) pozwala Burkemu w sposób wielce ujmujący oddać klaustrofobiczny i niepokojący wydźwięk całości — w tym, niespodziewanego fabularnego zwrotu zakończenia, który uderza czytelnika oryginalnością konceptu. Zdecydowanie mocny akcent horrorowy.

Słaby, autorstwa Paula L. Mathewsa to osadzona w bliżej nieokreślonych realiach fantasy opowieść o niezwykłej miłości potężnej amazonki Makuchy i umierającego z powodu tajemniczej choroby jasnowidza Manfreda. W zarysowanej klasycznej love story nie może zabraknąć i trzeciej partii — odrzuconego kochanka Eis’a. Wątki te zgrabnie splatają się w szybkim nurcie action-adventure, który fanom Howarda z pewnością z miejsca przypadnie do gustu. Prowadzona z dwóch różnych perspektyw czasowych narracja jest mocno poszatkowana, jednak z uwagi na dynamizm ogółu, rozwiązanie to sprawdza się znakomicie. Opowiadanie gatunkowo sytuuje się gdzieś w klasycznych, pulpowych klimatach high fantasy i wariant ten realizuje znakomicie — jest miłość, jest magia, jest krew i walka, a także wyraziści bohaterowie. Czegóż chcieć więcej?

Oto przebrnęliśmy przez treść właściwą Nowej Fantastyki, prosto w kilkustronicowe objęcia krótkich recenzji wszelkiej maści i rodzaju – książek, filmów, gier i komiksów. Rozumiem, że w ten sposób magazyn chce uderzać w nutę „ogólnokulturalną”, tak jak większość „mainstreamowych” periodyków; ja jednak z pewnością lepiej widziałbym w tym miejscu kolejne opowiadanie. Recenzencki cykl zamyka wyśmienity felieton Łukasza Orbitowskiego, znanego polskiego autora horroru, który ze swadą i niewymuszonym jadem bierze na warsztat film Burning Bright

Ocena październikowego numeru Nowej Fantastyki nie wydaje mi się trudna: jedno świetne opowiadanie (Pajęcza matnia) i jedno dobre (Słaby) stanowią dość niekorzystne dla prozatorskiego „jądra” proporcje. Szczególnie boli, że jak jeden mąż wyłożyły się teksty polskie, a przecież „polak potrafi”, także pisać świetne opowiadania fantastyczne. Oby kolejna odsłona periodyku przyniosła na tym polu poprawę.  

Proza polska:
Anna Brzezińska - "Powrót kmiecia"
Janusz Cyran - "Fuga temporalna"
Arkady Franciszek Saulski - "Dzieci syberyjskie"

Proza zagraniczna:
Kealan Patrick Burke - "Pajęcza matnia"
Paul L. Mathews - "Słaby"

Komiks:
Maciej Parowski, Bogusław Polch - "Funky Koval: Strzały na Green Point"

Publicystyka:
Fantastyczny październik
Jerzy Rzymowski- Drużyna "Drużyny"
Maciej Parowski - Funky Koval: w poprzednich odcinkach
Tomasz Kołodziejczak - Dawaj go tutaj, Brenda!
Paweł Deptuch - Horror zamknięty w kadrach
Łukasz Orbitowski - Błysk w gąszczu mroku


Magazyn do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Prószyński


Podobne artykuły:

» Science Fiction Fantasy i Horror #65
» Science Fiction Fantasy i Horror #63
» Science Fiction Fantasy i Horror #59
» Science Fiction Fantasy i Horror #52
» Science Fiction Fantasy i Horror #46




Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Wywiad z Adrianem Tchaikovsky'm!
Wywiad z Adrianem Tchaikovsky'm!

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,