"Niebezpieczny akwen", Larry Bond - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Baranek - recenzja
Komentarzy: [0], 2011-02-24 14:17:00

"Zastanawialiście się kiedyś, co się działo z Jezusem od chwili narodzin (nie dosłownie) do czasu osiągnięcia trzydziestu lat? Jak wyglądało jego dzieciństwo? Czy miał rodzeństwo i przyjaciół? Dlaczego się nie ożenił? A może jednak owszem? Teraz macie okazję poznać odpowiedzi na wszystkie te ... (Czytaj więcej)
Trzy paradoksy - recenzja!
Komentarzy: [6], 2009-03-28 23:28:48

"“Trzy Paradoksy” to autobiograficzna opowieść Paula Hornschemeiera,  uważanego obecnie za jednego z najciekawszych młodych twórców komiksu. Album ten przyjęto bardzo entuzjastycznie, wg „New York Magazine” jest to najciekawsza historia obrazkowa 2007 roku. W Polsce ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Książki >> Niebezpieczny akwen

Autor: Algeroth
Data dodania: 2009-11-25 16:39:02
Wyświetleń: 1947

"Niebezpieczny akwen", Larry Bond - recenzja

Wydawać się może, że niewiele jest formacji wojskowych bardziej elitarnych i wymagających od żołnierza, niż lotnictwo i służba na okrętach podwodnych. Oba zajęcia wymagają żmudnego szkolenia, przyswojenia sobie niezliczonych procedur i zasad, a także całkowitego zaufania do sprzętu, którego się używa – wszak od niego zależy życie podwodniaka czy pilota. W polskich realiach zaufanie to zakrawa chyba nieco na szaleństwo, ale na szczęście nie o naszych nieustraszonych siłach zbrojnych to tekst. Nic dziwnego, że z racji elitarności, obie te formacje nie darzą się wzajemnie specjalnym szacunkiem i sytuacje, w których przedstawiciel jednej służby chce przejść do drugiej są niezwykle rzadkie. Tak jednak pragnie zrobić podporucznik Jerry Mitchell. Były pilot, przed którym po niefortunnym wypadku zamyka się droga do kariery w lotnictwie, decyduje się przenieść na okręty podwodne. Marynarka z powodu dużych kosztów szkolenia i niepewności powodzenia transferu, nie spogląda nań zbyt przychylnym okiem, jednak Jerry’emu, dzięki politycznym wpływom swego wuja – senatora, udaje się dopiąć swego i rozpoczyna służbę na badawczym okręcie podwodnym Memphis. Jego droga nie będzie jednak usłana różami, bowiem załoga (z kapitanem na czele) jest do niego nastawiona z góry negatywnie – widzi w nim karierowicza, a przede wszystkim ma mu za złe jego lotniczą przeszłość. Jak gdyby tego nie było dość, okręt, który miał właśnie zostać skierowany do kasacji z powodu podeszłego wieku, zostaje wysłany w tajemniczą i niebezpieczną misję – ma wpłynąć na rosyjskie wody terytorialne i zbadać domniemane składowiska odpadów radioaktywnych w pobliżu Nowej Ziemi na Morzu Barentsa, by prezydent USA miał argument dla publicznego pognębienia oponentów. W trakcie zadania zmienia ono jednak swój charakter i przeradza się w walkę o przetrwanie.

Wbrew temu, co napisano na okładce, nazwisko Larry’ego Bonda nie jest mi znane. Nie kojarzę żadnej z jego książek, wydanych wcześniej w Polsce. Dlatego też podchodziłem do Niebezpiecznego akwenu z pewną dozą ostrożności – nie mam specjalnego zaufania do pozycji, które na okładce mają wydrukowany cytat z uznanego autora, który poleca daną powieść (w tym przypadku piewcą jest sam Tom Clancy). Ponadto książka reklamowana jest jako technothriller, które to pojęcie niewiele mi mówi. Techniki jednak jest sporo. Już na początku lektury rzuca się w oczy mnogość slangowego słownictwa, typowego dla świata okrętów podwodnych. Trudno się temu dziwić, bowiem autor jest byłym oficerem US Navy, więc zna się na rzeczy. Ta strona Niebezpiecznego akwenu jest rewelacyjna: Bond ze swadą i fachowo przedstawia blaski i cienie życia i pracy na łodzi podwodnej. Ukazane są wszelkiego typu zwyczaje, rozwiązania i problemy techniczne, a znalazł się nawet jeden rytuał przejścia. Zabieg ten buduje świetny, całościowy nastrój i pozwala wczuć się w fabułę. Do tego dochodzą jeszcze relacje międzyludzkie, które siłą rzeczy, w obliczu wszechobecnej ciasnoty, ulegają znacznemu wyostrzeniu i polaryzacji. Sprawy nie ułatwia też to, że na Memphis zostają zaokrętowane dwie kobiety – specjalistki od odpadów radioaktywnych. W obliczu zapowiadającego się długiego rejsu, w czasie którego raczej nie będzie wiele okazji do wynurzenia się, sytuacja Mitchella, znajdującego się w samym centrum wydarzeń nie wydaje się godna pozazdroszczenia.

Pisałem, że ta obyczajowa część książki jest świetna i podtrzymuję to stwierdzenie. Zastanawiają mnie jednak proporcje, w jakich owa obyczajowość jest w powieści mieszana z akcją. Szczerze mówiąc, po „technothrillerze” spodziewałem się większego napięcia i szybszego biegu wydarzeń. Fabuła jednak rozwija się bardzo powoli i dopiero w okolicach trzechsetnej strony zaczyna się rozkręcać właściwa akcja. Wcześniej natomiast mamy do czynienia z opisem perypetii młodego oficera, jego aklimatyzacji w załodze i problemach z przekwalifikowaniem się z pilota na rasowego podwodniaka. Napisane to jest naprawdę dobrze, ale może nużyć.

Styl Bonda jest niezły, aczkolwiek bez rewelacji. Książkę czyta się szybko, bez większych przestojów. Wydarzenia następują płynnie po sobie (choć czasem nieco powoli), wszystko jest jasne i nic nie przeszkadza w śledzeniu fabuły. Jedyna w zasadzie rzecz, do której mógłbym się przyczepić, to niektóre postacie. Główni bohaterowie są zarysowani ciekawie i wyraziście, jednak pozostali aktorzy drugo i trzecioplanowi zdają się sztampowi i przewidywalni. Nie przeszkadza to może w odbiorze treści Niebezpiecznego akwenu, ale czasem irytuje.

Wydanie książki Bonda jest poprawne: nie uświadczyłem potknięć korekty, przekład jest na poziomie. Tylko okładka mi się niespecjalnie podoba – epatowanie cytatem z Clancy’ego, który zajmuje poczesne miejsce na przedzie powieści, wydaje mi się kiepskim i nachalnym chwytem marketingowym. Dodatkowo okręt podwodny ukazany na okładce jest innego typu, niż opisywany Memphis, ale powiedzmy, że to detal. Należałoby też przeciągnąć pod kilem grafika, który dobierał czcionkę na tylną stronę okładki: wąskie i rozstrzelone litery wyglądają zwyczajnie źle. Nie jest to wszystko jednak poważnym zarzutem, w końcu nie o okładkę w książce chodzi.

Niebezpieczny akwen to niezła pozycja na polskim rynku wydawniczym. Nie jest rewelacyjna, ale z pewnością zasługuje na uwagę, pod warunkiem, że nie potraktuje się zbyt poważnie jej klasyfikacji jako technothrillera. Jest to po prostu dobra powieść sensacyjna, która może dostarczyć sporo lekkiej rozrywki. Pomimo pewnych wcześniej wspomnianych wad, wystawiam dziełu Larry’ego Bonda solidną 7 w skali do 10.

Niebezpieczny akwen
Tytuł oryginalny: Dangerous ground
Autor: Larry Bond
Przekład: Andrzej i Patryk Sawiccy
Rok wydania: 2009
ISBN: 978-83-7510-151-5
Liczba stron: 472
Format: 213mm x 135 mm

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Rebis


Podobne artykuły:

» Dom jedwabny
» Ostatni akt w Palmirze
» Judasz wyzwolony
» Złodziej wody
» Panowie z Pitchfork



Mamy 3 zapisane komentarze.

Czas, 2009-11-26 06:15:49
Czy to czas "Zimnej wojny" czy już odwilży? Zdaje mi się, że tego typu thrillery techno - polityczne raczej tracą na znaczeniu....

Re: Czas, assarhadon, 2009-11-26 09:00:39
assarhadon napisał/a: "Czy to czas "Zimnej wojny" czy już odwilży? Zdaje mi się, że tego typu thrillery techno - polityczne raczej tracą na znaczeniu.... "

Zdecydownie odwilż - rok bodajże 2003 czy coś koło tego. Nie zgodzę się, że takie książki tracą sens, bo jednak równowaga między mocarstwami jest dość chwiejna. Choć w dzisiejszych czasach łatwiej mi wyobrazić sobie podobny konflikt na osi USA-Chiny, niż USA-Rosja.

..., 2009-11-28 08:30:44
Bardziej miałem na myśli to, że nie powodują już takich ... "emocji" te waśnie o gaz czy rurociągi:) aczkolwiek nadal jest to dobry temat.

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Hołd dla mroku - Adrian Tchaikovsky
Hołd dla mroku - Adrian Tchaikovsky

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,