"Nacja", Terry Pratchett - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Zapaśnik - recenzja
Komentarzy: [1], 2009-07-20 17:43:51

""Zapaśnik" - film okrzyknięty jednym z lepszych dramatów roku 2008 (premiera we wrześniu 2008), ukazał się w naszych rodzimych kinach pod koniec marca 2009. Przykre i zdecydowanie odstraszające potencjalną widownię. Czym więc "Zapaśnik" zasłużył sobie na swoje nagrody (2 nominacje do Oscarów, ... (Czytaj więcej)
Requiem - recenzja
Komentarzy: [3], 2010-06-03 12:39:02

"Graham Joyce to autor, który zdążył wyrobić sobie w Wielkiej Brytanii dobrą markę a jego powieści nagradzano prestiżowymi nagrodami. Na polskim rynku ukazała się właśnie jego najbardziej znane dzieło Requiem. Już na wstępie przyznam, że lektura nie wywarła na mnie większego wrażenia."

(Czytaj więcej)

KELTHUZZAR - epic slavic metal
Recenzje >> Książki >> Nacja

Autor: downbylaw
Data dodania: 2009-06-14 13:42:49
Wyświetleń: 6949

"Nacja", Terry Pratchett - recenzja

Zakochałem się w Pratchetcie, kiedy miałem jakieś dwanaście lat i w moje dłonie trafił Mort. Świat Dysku zauroczył mnie w oka mgnieniu, podobnie jak genialne postacie, pełen polotu styl i wszechobecny humor. Ta specyficzna odmiana fantastyki – obfitująca na każdym kroku w absurd i pierwszorzędne gagi – przypadła mi do gustu do tego stopnia, że na palcach jednej ręki mógłbym policzyć książki Sir Terry’ego, których nie czytałem.  

Niniejsza recenzja nie dotyczy kolejnego utworu umiejscowionego w Świecie Dysku, czyli uniwersum, z którym Pratchett – słusznie zresztą – jest najlepiej kojarzony. Akcja najnowszego dzieła Anglika, Nacji, rozgrywa się w świecie równoległym do naszego; w alternatywnej wersji XIX wieku, na jednej z wysp Wielkiego Oceanu Pelagialnego. Jeśli wyobrazimy sobie lagunę, tropikalny las, ptaki we wszystkich kolorach tęczy oraz brązowoskórych ludzi w skrajnym dezabilu i z dzidami w dłoniach, to będziemy w domu.  

Początek utworu jest zgoła apokaliptyczny: w cywilizowanym świecie szaleje epidemia dziesiątkująca ludność, natomiast przez wyspy Oceanu Pelagialnego – gdzie toczy się właściwa opowieść – przetacza się gigantyczna fala, która niszczy wioski i zabija niemalże wszystkich mieszkańców. Na opustoszałą Nację – wyspę o szczególnym znaczeniu, bowiem znajdują się na niej święte kamienie zwane kotwicami bogów – trafia Mau, trzynastolatek, który opuścił ją, by w osamotnieniu rozpocząć rytuał inicjacji i stać się mężczyzną. Wkrótce spotyka on na wyspie Daphne, dziewczynę-rozbitka o arystokratycznych korzeniach, jedyną ocalałą z angielskiego statku; niedługo później przybywają pojedynczy ocalali z innych wysp. Mau wraz z Daphne musi sprostać tragedii, która połączyła ich wszystkich na Nacji, a także rozpocząć nowe życie. Nie minie bowiem wiele czasu, a okaże się, że wielka fala nie oznaczała końca kłopotów.

Pratchett w tym utworze absolutnie zaskakuje wszystkich, którzy opatrzyli go naklejkami mówiącymi „Świat Dysku”, „absurd”, „intertekstualność” i wrzucili do odpowiedniej szufladki. Niewiele znajdziemy w tekście odwołań, tak dla tego pisarza charakterystycznych, do kultury czy innych tekstów. Podobnie wszechobecny w Świecie Dysku absurd przejawiać się tu będzie okazjonalnie. Co jednak najbardziej znamienne, to nastawienie autora na reakcję czytelnika – śmiech jest tu bowiem nie celem samym w sobie, ale efektem ubocznym prowadzonej przez autora narracji. Tej zaś nie można nic zarzucić, tak pod względem płynności, barwności, klarowności, jak i samej osi fabularnej. W efekcie otrzymujemy dzieło będące połączeniem Robinsona Cruzoe oraz Wyspy Skarbów, okraszone jednak błyskotliwym stylem, którego nie da się pomylić z żadnym innym.  

Ważne jest także spektrum podejmowanych przez Pratchetta tematów. W Nacji, obok wątku przygodowego, pojawią się zadawane niejako „przy okazji” pytania o naturę wiary, ideały i wartości cywilizowanego świata, sens hołdowania tradycji czy też miejsce człowieka w otaczającym go świecie. Najważniejszym problemem, który podejmuje Pratchett, jest kwestia, która zawsze towarzyszyła ludziom: jak pogodzić się ze śmiertelnością i – co istotniejsze – jak w obliczu tragedii nie utracić wiary w istnienie Wyższej Siły. Nie sposób nie zauważyć, iż znany ze Świata Dysku „Pratchett-znawca kultury masowej” ustępuje tutaj miejsca równie genialnemu „Pratchettowi-antropologowi”. Ten zaś, zdawać by się mogło, od niechcenia tworzy legendy, mity i rytuały składające się na całkiem wiarygodny system wierzeń. Nie powinno dziwić więc, że Nacja jawi się jako najdojrzalsze dzieło Pratchetta – dzieło, w którym, jak w życiu, rozpacz miesza się ze śmiechem, a tragizm z absurdem.
 
Na szczególne uznanie zasługuje polskie wydanie powieści. Książkę dostajemy w twardej oprawie z obwolutą, wydrukowaną na wysokiej jakości papierze i ozdobioną nastrojowymi ilustracjami. Taką książkę aż przyjemnie mieć w swojej kolekcji. Nie można też mieć większych zastrzeżeń do przekładu – mimo iż Jerzy Kozłowski nie ustrzegł się przed paroma drobnymi potknięciami, robotę wykonał profesjonalnie.  

Żadna książką nie jest doskonała. Ta też ma swoje mankamenty – można tu nadmienić chociażby pojedyncze sceny, w których u Pratchetta bierze górę prześmiewca znany ze Świata Dysku, na czym nieznacznie traci narracyjna i stylistyczna spójność. Są to jednak detale, które giną wśród ilości pozytywów, jakie można o Nacji napisać. Fanów namawiać nie będę, bo oni po tę książkę i tak sięgną; natomiast tym, którzy Pratchetta nie lubią, powiem tylko: „Warto”. Mam nadzieję, że dadzą się skusić i, tak jak ja, przeżyją na Nacji niezapomniane chwile.  

Terry Pratchett
Nacja
Wydawnictwo: Rebis
Tytuł oryginalny: Nation
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 432
Oprawa: twarda z obwolutą
Wymiary: 150 x 225 mm
Tłum.: Jerzy Kozłowski

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Rebis


Podobne artykuły:

» Pierwsza wojna Hitlera
» Zimna krew
» Gone. Zniknęli. Faza pierwsza: Niepokój
» Lawinia
» 13 Anioł



Mamy 15 zapisanych komentarzy.

Aktualnie jest wyświetlana 1 z 2 stron komentarzy.

Masz, 2009-06-14 14:15:38
Mój głos.

:), 2009-06-14 20:14:27
Hmmm. Miałam "Nacje" w łapce przez chwile i z powodu kroju czcionki (jest spora) odniosłam wrażenie, że to raczej książka dla młodszego czytelnika. Czyżby to wrażenie było mylące?

?, 2009-06-14 20:29:55
"Na opustoszałą Nację – wyspę o szczególnym znaczeniu, bowiem znajdują się na niej święte kamienie zwane kotwicami bogów – trafia Mau, trzynastolatek, który opuścił ją, by w osamotnieniu rozpocząć rytuał inicjacji i stać się mężczyzną". - To co z tym Mau? Trafia na wyspę, którą opuścił?

Re: :), Arieen, 2009-06-15 12:33:43
Arieen napisał/a: "Hmmm. Miałam "Nacje" w łapce przez chwile i z powodu kroju czcionki (jest spora) odniosłam wrażenie, że to raczej książka dla młodszego czytelnika. Czyżby to wrażenie było mylące?"

Nie mylisz się, tak ta książka jest też reklamowana. Sytuacja jest tu jednak analogiczna do, przykładowo, Shreka. Niby bajka, ale dopiero dorosły odbiorca może ją w pełni docenić. Zresztą, u Pratchetta podział na literaturę dla "młodych" i dla "starych" zawsze był dość ulotny.

Re: ?, assarhadon, 2009-06-15 12:36:03
assarhadon napisał/a: "To co z tym Mau? Trafia na wyspę, którą opuścił?"

Rozumiem, że ty nigdy nie trafiłeś w miejsce, które wcześniej opuściłeś... przykładowo do domu?

Re: Re: ?, assarhadon, downbylaw, 2009-06-15 13:25:18
downbylaw napisał/a: "assarhadon napisał/a: "To co z tym Mau? Trafia na wyspę, którą opuścił?"

Rozumiem, że ty nigdy nie trafiłeś w miejsce, które wcześniej opuściłeś... przykładowo do domu? "


Może warto byłoby dodać jakieś "niegdyś", "kiedyś" dla większej jasności?

Re: Re: Re: ?, assarhadon, downbylaw, Arieen, 2009-06-15 17:47:54
Może warto byłoby dodać jakieś "niegdyś", "kiedyś" dla większej jasności?"

Cóż... pewnie i byłoby łatwiej, przynajmniej wg mnie. Ale widzisz, downbylaw poucza mnie przy okazji mojej recki Aniołów.... że trzeba pisać prościej, więc wydawąło mi się, że Jego pouczać o tym nie trzeba....:)

Re: Re: ?, assarhadon, downbylaw, 2009-06-15 21:33:36
Zaimki osobowe piszemy tu z Wielkiej!!! Więc może odrobina szacunku, co? Ja wiem, że Geniusze różnie mają, ale większość użytkowników portalu to zwyklaki!i

Re: Re: Re: ?, assarhadon, downbylaw, assarhadon, 2009-06-16 11:12:25
assarhadon napisał/a: "Zaimki osobowe piszemy tu z Wielkiej!!! Więc może odrobina szacunku, co? Ja wiem, że Geniusze różnie mają, ale większość użytkowników portalu to zwyklaki!i "

Primo - wpisałem wczoraj komentarz, ale widzę, że na stronie się nie pojawił. Nie ważne. Pisałem w nim, że zgadzam się, bład jest mój, można było kwestię "nigdyś", "wcześniej" i tym podobnych doprezycować. Mea culpa.

Secundo - assarhadonie, wyluzuj. Jak się będziesz tak denerwował, to Ci pikawa stanie. W komentarzach (wszystkich komentarzach) roi się od literówek i innych błędów, które są, moim zdaniem, równie dobrym przykładem braku szacunku, co mała litera w zaimkach osobowych. Wynikają zaś z pisania szybkiego, pod wpływem chwili. Jeśli Cię uraziłem - przepraszam, nie było to moją intencją.

Pozdrawiam wszystkich i proponuję, żebyśmy zeszli z tematów osobistych, a zajęli się tekstami i opiniami o nich.

re:, 2009-06-16 11:35:17
downbylaw napisał/a: "wpisałem wczoraj komentarz, ale widzę, że na stronie się nie pojawił."

O, to już moja branża. Jakieś komunikacisko o błędzie wypluł/inne anomalie? Raportujcie o takich sprawach, łatwiej będzie bugi wyplenić.

[1]   [2]   


[Następna] [Ostatnia]


Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Imperium czerni i złota
Imperium czerni i złota

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,