"Metro 2033", Dmitry Glukhovsky - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Królewska krew. Wieża elfów - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-02-07 19:38:46

"Seria książek wydawnictwa Prószyński markowana logo „Nowej Fantastyki” to, jak slogan reklamowy głosi, „(najprawdopodobniej) najlepsze książki na świecie”. Rzucenie takiego wyzwania jest, zwłaszcza dla wymagającego czytelnika, wyrazem albo niezwykłej pewności siebie, albo ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Strach mędrca, tom 2 - recenzja (0)
» Baśniobór: Gwiazda Wieczorna wschodzi - ... (0)
» Strach mędrca, tom 1 - recenzja (3)
» Assassin's Creed Bractwo - recenzja (0)
» Ziemia, powietrze, ogień i... budyń - ... (0)
» Oscar Pill i Zakon Medykusów - recenzja (0)
» Dzieci demonów - recenzja (2)
» Córka żywiołu - recenzja (6)
» Sherlock Holmes: Gra cieni - recenzja (0)
» Taniec ze smokami. Część 1 - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Kamienne Dziewice - recenzja
Komentarzy: [0], 2011-08-30 13:53:29

"Kamienne Dziewice są już trzecią częścią – dwie poprzednie to Złodziej wody oraz Intrygantka ... (Czytaj więcej)
Interwencja - recenzja
Komentarzy: [2], 2010-02-07 17:06:56

"Od pewnego czasu (a konkretniej – od publikacji Kodu Leonarda Da Vinci) rynek księgarski zalewany jest licznymi pozycjami doszukującymi się przeróżnych spisków w sercu Kościoła, obalającymi dogmaty, odnajdującymi „nowe, przełomowe i rewelacyjne” znaczenia Biblii. (...) ... (Czytaj więcej)

Science Fiction Fantasy i Horror
Recenzje >> Książki >> Metro 2033

Autor: assarhadon
Data dodania: 2010-09-06 14:49:21
Wyświetleń: 1299

"Metro 2033", Dmitry Glukhovsky - recenzja

Metro 2033 to powieść – debiut, którą śmiało uznać można za bestseller i rewelację jednocześnie. I nie idzie tylko liczbę sprzedanych w samej Rosji egzemplarzy – mówi się jak dotąd o pół milionie. To przede wszystkim objętość i zawartość zadecydowały o jej powodzeniu. Rzecz dzieje się w Rosji, dotyczy głównie Rosjan i została napisana przez rosyjskiego dziennikarza Dymitrija Glukhowsky`ego, natomiast przesłanie dotyczy wszystkich bez wyjątku. Na uwagę zasługuje przede wszystkim sam proces powstawania książki – Glukhowsky umieszczał na swojej stronie internetowej poszczególne fragmenty, badając opinie i uwagi czytelników. W ten sposób Metro 2033 jest niejako powieścią interaktywną, jeśli można użyć takiego sformułowania. Istnieje również gra RPG o tym samym tytule, która jednak nie odniosła równie spektakularnego sukcesu.

Akcja powieści rozgrywa się w tunelach i na stacjach rosyjskiego metra, gdzie żyją ci, którym udało się w ostatniej chwili znaleźć schronienie podczas ataku nuklearnego. Przeżyło ledwie kilkadziesiąt tysięcy z ośmiomilionowej populacji Moskwy. Gdy okazało się, że życie na powierzchni przez najbliższe dziesięciolecia nie będzie możliwe, konieczna stała się egzystencja pod ziemią wśród wszechogarniających ciemności, z rzadka tylko rozświetlanych sztucznym światłem lamp czy świec. Na ludzi czyhają przeróżne niebezpieczeństwa: od epidemii dżumy, przerażające watahy szczurów poprzez krwiożerczych czarnych, którzy zmutowali na powierzchni jako nowy gatunek i próbują dostać się do wnętrza metra, aby – jak się ludziom zdaje – wytępić ocalałych.

Umieszczenie akcji w warunkach izolacji, pod ziemią, gdzie nie dociera światło, a podstawę jadłospisu stanowią grzyby oraz hodowane na nich świnie, było tyleż ciekawe, co trudne. Zbudowanie atmosfery grożącego zewsząd, nieokreślonego niebezpieczeństwa oraz przytłaczającej klaustrofobii, przy użyciu samego języka, było nie lada wyczynem. Ciągnące się kilometrami tunele stanowią zamknięty, osobny świat, tętniący własnym życiem, gdzie każda stacja jawi się jako wyspa pośrodku bezkresnego morza. Tworzone w tych warunkach quasi – polityczne organizmy zadziwiają różnorodnością i absurdalnością, jednak pamiętać należy, że sytuacja, w jakiej znaleźli się mieszkańcy metra daleka jest od normalności.

Głównym bohaterem powieści jest młodzieniec o imieniu Artem. Należy do pokolenia, które nie zna już innego świata poza metrem. Tu się wychował, cudem ocalony przez żołnierza, którego zwą Suchy i którego nazywa pieszczotliwie ojczulkiem. Żyje na jednej z tych stacji, która znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu wspomnianych już mutantów, zwanych czarnymi. Właśnie Artemowi powierzone zostaje niezwykle ważne zadanie powiadomienia innych o zbliżającym się śmiertelnym zagrożeniu. Wyrusza więc w podróż przez mroczne tunele do osławionej Polis – kulturalnej i cywilizacyjnej stolicy metra, gdzie pielęgnuje się to, co pozostało jeszcze po wiedzy ludzkości. Jego wędrówka przypomina drogę Dantego przez piekło, tyle że Artem nie ma przewodnika. Jest zdany na siebie.

Ciekawa sprawa, że jest to podróż w głąb nie tylko Ziemi, ale również siebie. Spotykani po drodze ludzie: przedziwni, tajemniczy a czasami po prostu szaleni, zmuszają Artema do refleksji nad sensem jego egzystencji. Życie w postapokaliptycznym świecie ze świadomością, że oto ludzie unicestwili swój własny świat, przeraża i przytłacza. Człowiek potrzebuje „laski”, na której mógłby się podnieść i wesprzeć w obliczu klęski. Jednym słowem: potrzebuje wiary lub ideologii, a najlepiej jednego i drugiego. Wędrując przez metro Artem dostrzega różnorodność postaw i myśli, które pod ziemią, jak się zdaje, również zmutowały do karykaturalnych, wręcz absurdalnych odmian. Są tu faszyści, komuniści i liberałowie. Wyznawcy Jehowy i kanibale spod znaku Wielkiego Czerwia. Wszyscy oni potrzebują myśli przewodniej, aby mieć siłę do dalszej egzystencji. Tej siły poszukuje również Artem. Nawiedzające go tajemnicze sny, misja, którą mu powierzono czy wreszcie nieoczekiwane spotkanie na jednej z wyludnionych stacji powodują w jego głowie mętlik. Ciemności, w jakich pogrążony jest jego umysł, rozjaśnią się dopiero wtedy, gdy będzie musiał wyjść w towarzystwie stalkerów na powierzchnię. Czy zdąży zrozumieć prawdziwy cel swojej misji, zanim będzie za późno?

W powieści Glukhowskiego urzekła mnie właśnie postać Artema. Niby prosta i schematyczna, podobnie jak akcja, a mimo to po zakończeniu lektury poczułem pustkę, smutek rozstania. Chociaż dane mi jest cieszyć się promieniami słońca i oddychać czystym – w miarę, jak się okazuje – powietrzem, to jednak dzisiejszy świat przypomina owo metro bardziej, niż moglibyśmy się spodziewać. Tak, jak z zagrożonego metra, również z Ziemi nie ma ucieczki. Drżymy przed niebezpieczeństwami, które sami stworzyliśmy. Ideologiczny śmietnik, w jakim tkwimy codziennie, wymaga od nas nie lada czujności. Startując w dorosłe życie nie mamy przed sobą żadnej tarczy. Na czym się oprzeć? Tego nie wiemy i nikt za nas tego symbolicznego oparcia nie znajdzie.

Książka, jak już pisałem, jest sporych rozmiarów. Ktoś może postawić zarzut, że jest przegadana. Dla mnie akurat dialogi są jedną z mocniejszych stron powieści . Nie brak redaktorskich potknięć, które jednak nie przeszkadzają w czytaniu. Dodatkowo uzupełniono ją o plan moskiewskiego metra, chociaż w głowę zachodzę, komu przyszło do głowy umieścić go pomiędzy kartkami!? Śmiało można było wykorzystać w tym celu na przykład tylną okładkę. Metro 2033 polecić mogę ją z czystym sumieniem każdemu i z niecierpliwością czekam na kontynuację. Metro 2034 już niebawem, na jesieni.

Ocena: 9/10
Wydawnictwo: Insignis
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 2/2010
Liczba stron: 592
Format: 140x210 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-61428-17-6
Wydanie: I


Podobne artykuły:

» Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu
» Zmierzch i filozofia
» Córki Graala
» Trzynasta Noc
» Wojna Końca Świata



Mamy 2 zapisane komentarze.

Przeczytałem..., 2010-09-13 23:52:36
... i dodaję parę słów od siebie.

Świat przedstawiony przez autora jest kapitalny - opisów po prawdzie było niewiele, ale za to obraz, który wyłaniał się prawie z każdej wypowiedzi postaci, jest naprawdę zdumiewający i zaskakujący (oczywiście pozytywnie!).

Klimat stalkerowski - muszę przyznać, że to właśnie on pociągał mnie najbardziej podczas czytania i książkę polecam każdemu fanowi tejże "strefy".

Autor ciekawie przedstawił niektóre problemy naszych czasów (a nawet ostatniego wieku) poprzez istnienie danych grup, zajmujących te, czy czy inne stacje. Ale tu muszę ponarzekać troszkę - otóż wydawało mi się (szczególnie pod koniec), że nawarstwienie tych grup, było zrobione na siłę, tak, aby zmieścić jak najwięcej problemów, w jak najmniejszej formie. Czułem po prostu swoisty przesyt informacji.

W odniesieniu do głównego bohatera muszę wspomnieć krótko o motywie onirycznym - autor wykorzystał go w sposób bardzo wyczerpujący. Sny nawiedzające Artema wiadomo, że były nie do końca rzeczywiste, realne, ale i wydawały mi się czasem służyć bardziej tworzeniu fabuły niż reszta opisów. Aż miło się przewracało kartki. Dodatkowo autor dodał jeszcze sny profetyczne - takie zestawienie wyszło ciekawie.

Zakończenie było świetne, nie oczekiwałem tego. Głównie ze względu na nie czekam na kontynuację.

Z oceną się zgadzam - i nie sądzę, że książce czegoś brakuje. Autor moim zdaniem mógłby jedynie popracować troszkę nad tym nawałem różnorodności, o którym wspomniałem powyżej. Miejmy nadzieję, że Metro 2034 nie będzie gorsze od poprzedniczki...

Re: Przeczytałem..., ktosik, 2010-09-14 06:44:35
Faktycznie, ciekawe sprawy poruszyłeś. Ten przesyt informacji może wynikać stąd, że książka musiała przejść "cięcia", zdaje się, że wersja autorska miała dużo więcej stron. Jest jeszcze jedna rzecz godna zauważenia - świat po wojnie nuklearnej - dziś po zakończeniu zimnej wojny uśmiechamy się na tę myśl i tu niby nic oryginalnego nie wymyślił autor. Tymczasem w jednym z wywiadów sam się dziwi, dlaczego wizję nuklearnej wojny tak bardzo oddaliliśmy od siebie! Dziś jest o wiele bardziej realna aniżeli dawniej.

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Krakowski finał
Krakowski finał

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Zgubiłem Oscara (2)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)
» Lato z książką, czyli co ... (3)
» O zmęczeniu, nieudanych ... (4)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Kontrola (5.75)
2. Jalathion (5.75)
3. katedra (5.73)
4. Smok drzewny (5.71)
5. Elektrownia (5.63)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, Odzyskiwanie danych Łódź, stylistka łódź, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, Salon kosmetyczny Opole, Księgowość Wieliczka, The sims 3 Download, gołębie pocztowe, Web Directory, serwery www, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, Portal Numizmatyczny, Monety, katalog seo,