"Lasher, Tom I", Anne Rice - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Cherudek - recenzja!
Komentarzy: [0], 2008-05-09 17:16:07

"Valerio Evangellisti ambitnie stara się wejść na polski rynek wraz z książkami o Nicolasie Eymerichu. Rynek to chłonny, inkwizytor Mordimer Madderdin Jacka Piekary zajął już swoje miejsce pośród ulubionych postaci literackich rodzimej fantastyki. Czy jest jeszcze tam miejsce dla Eymericha? I tak i ... (Czytaj więcej)
Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie - recenzja
Komentarzy: [0], 2011-09-15 17:24:15

"Wedle obiegowej opinii na temat science fiction, nad czym szczerze ubolewam, jest to literatura niezbyt ambitna, opowiadająca losy wymyślonych stworzeń żyjących na wymyślonych światach, borykających się z wymyślonymi (czytaj – wydumanymi) problemami. W powszechnym mniemaniu SF to takie bajki ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Książki >> Lasher, Tom I

Autor: Kali
Data dodania: 2010-03-24 14:46:37
Wyświetleń: 1120

"Lasher, Tom I", Anne Rice - recenzja

Dom Wydawniczy Rebis poszedł za ciosem i dość szybko wydał pierwszy tom kolejnej części cyklu Rice o czarownicach Mayfair. Lasher, bo o tej powieści mowa, skupia się przede wszystkim na postaci ducha.

Na początku tej recenzji przyda się mały „flashback”, który zarazem będzie wprowadzeniem do fabuły utworu. „Godzina czarownic” skończyła się „uprowadzeniem” Rowan przez „nowonarodzonego” Lashera. Jednak jej losy wyraźnie schodzą na dalszy plan by zrobić miejsce dla kolejnych postaci i nowych tajemnic. Ale o tym za chwilę.
Pierwszy tom Lashera zaczyna się w dzień Mardi Gras – ostatków, zakończenia karnawału – na kilka godzin przed Środą Popielcową. Mayfairowie spędzają wieczór wspólnie oglądając paradę. Nic nie zapowiada, że ich spokojny nastrój wkrótce zostanie zmącony.

Tradycyjnie już, jak w poprzednich tomach cyklu, Rice prowadzi narrację z perspektywy wybranych bohaterów, oczywiście jest to narrator trzecioosobowy. W Lasherze rezygnuje jednak z wcześniejszej trójki: Rowan-Michael-Aaron. Tym razem dopuszcza do głosu zupełnie nowe postacie, co zdecydowanie wypada na plus dla utworu. Niewątpliwie na uwagę zasługuje trzynastoletnia Mona, która otwarcie przyznaje się do swoich erotycznych podbojów i jest bardzo uparta w osiąganiu swoich celów. Rozwinięta ponad wiek, nieprzeciętnie inteligentna i energiczna nastolatka zawsze zaznacza swoją obecność w towarzystwie. Na przekór własnej dorosłości ubiera się w sukienki dla dziewczynek nie pasujące do jej wieku. Głos dostaje również Gifford, rozsądna kobieta, opiekuńcza matka, żona i ciotka Mony. A także wieczna Evelyn, która wyłania się niespodziewanie w zagmatwanym drzewie genealogicznym Mayfairów. Wiekowa już kobieta wszystkie swoje tajemnice, a w zasadzie całe swoje życie, trzyma za zasłoną milczenia. Ostatnim bohaterem, zza którego pleców obserwujemy historię, jest Jurij, serbski Cygan, członek Talamaski i przyjaciel Aarona.

Ten spory wachlarz tak różnych od siebie postaci ma ogromny wpływ na odbiór powieści. Umiejętne przeplatanie poszczególnych historii, zachęca do brnięcia dalej w opowieść tkaną przez Rice. Olbrzymim plusem powieści jest brak dłużyzn – opisy są wyważone. W ten sposób lektura Lashera jest znacznie przyjemniejsza od Godziny czarownic. Jednocześnie Rice utrzymuje swój charakterystyczny styl, w którym kunszt opisu splata się z emocjonalnością, przy czym żadna z postaci nie traci swojej językowej indywidualności. Pisarka doskonale posługuje się dostępnym jej materiałem, który spod jej pióra wypływa gładko. 

Technicznie nie można nic zarzucić tej pozycji Rebisu. Wydawnictwo dba o estetyczne odczucia swoich czytelników. Okładka została dopasowana do cyklu: na czerni pojawia się grafika utrzymana w odcieniach błękitu oraz duże, białe litery, tak charakterystyczne dla powieści grozy Rice. Tłumaczenie jest bardzo spójne – znów zajęła się nim Hanna Pustuła. Również korekta i redakcja są na najwyższym poziomie, do którego Rebis już dawno przyzwyczaił czytelników. Dodatkowym atutem są cienkie kartki, wykorzystane już przy druku „Godziny czarownic”, które wizualnie zmniejszają objętość tomu.

Pierwszy tom Lashera wypada na plus w porównaniu z wcześniejszymi częściami cyklu o czarownicach Mayfair. Rice wprowadza kilka nowych wątków, które dają powiew świeżość całej historii. Dodatkowo autorka umiejętnie rozwiązuje wszelkie mroczne tajemnice i stawia kolejne znaki zapytania; intryguje czytelnika, zmusza go do przekładania kolejnych kart ksiązki, by lepiej poznać dzieje nietuzinkowej rodziny. Powieść jest dobrym pochłaniaczem czasu, pisanym dość charakterystycznym językiem. Dlatego polecam w szczególności fanom twórczości Rice.

Lasher
TOM 1
Autor: Anne Rice
Tytuł oryginalny: Lasher
Przekład: Hanna Pustuła
Cykl: „Opowieści o czarownicach z rodu Mayfair”
Seria: Horror
Wydanie: Pierwsze
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 428
Format:128 x 197
Oprawa: broszurowa klejona
ISBN: 978-83-7510-289-5


Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Rebis


Podobne artykuły:

» Głos Lema
» Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód - Zachód
» Grzechoczący kośćmi
» Hotel Transylvania
» Polaris




Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy


"Ścieżka Skarabeusza", Adrian Tchaikovsky

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,