"Koniec pieśni", Wojciech Zembaty - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Science Fiction Fantasy i Horror #54 - recenzja
Komentarzy: [1], 2010-04-28 22:50:06

"Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata. Jeśli spojrzeć za okno, można dojść do wniosku, że stare porzekadło wciąż sprawdza się całkiem nieźle. Jak jest z innymi dziedzinami życia? Czy i w nich panuje podobne zróżnicowanie? Na pewno tak, jeśli mowa o nowym numerze ... (Czytaj więcej)
Science Fiction Fantasy i Horror #72 - recenzja
Komentarzy: [0], 2011-10-17 17:38:27

"Jesień idzie, wieczory stają się coraz dłuższe, robi się coraz zimniej… Fotel aż prosi o umoszczenie się w nim pod kocem, z gorącą herbatą (może z wkładką jakąś) i zaczytanie się w dobrej fantastyce. Jedną z propozycji takiej lektury może być październikowy numer SFFiH. Pytanie tylko, czy po ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Książki >> Koniec pieśni

Autor: Kali
Data dodania: 2011-07-21 17:30:49
Wyświetleń: 621

"Koniec pieśni", Wojciech Zembaty - recenzja

Wydawać by się mogło, że temat Rycerzy Okrągłego Stołu, szalonych druidów i innych dziwactw z legend został już wyczerpany. Cóż, najwidoczniej nie, skoro nadal przyciąga zarówno czytelników, jak i pisarzy. Niezawodnym dowodem tej tezy jest debiutancka powieść Wojciecha Zembatego, która nie tak dawno ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.

Koniec pieśni przenosi nas w dwa światy, a może raczej dwa czasy. Prolog powieści pokazuje nam moment upadku Camelotu, chwile dogorywania Artura w swoim królewskim łóżku, przy którym nieustannie czuwa jeden z bohaterów — Bedevir, niedoszły giermek zajmujący się wynoszeniem nieczystości króla. Oprócz niego, ciemnymi i zimnymi korytarzami zamczyska, przemyka się zjawiskowa Morrigan — siostrzenica króla, a co za tym idzie córka niesławnej Morgany. A wszystko to w otoczeniu rozpadającego się królestwa, zaginionych rycerzy oraz szykujących się do ataku Sasów.

Drugi czas Końca pieśni to współczesna Warszawa, w której kolejny z bohaterów nie odnajduje się do końca. W pogoni za czymkolwiek został szkolnym psychologiem, mężem Karoliny i maniakiem gier komputerowych po godzinach. Z racji zawodu styka się z najróżniejszymi osobowościami, a czasami i dziwakami. Przypadek, a może też nie, sprawił że poznał nieco buntowniczego Igiego, dzieciaka przypominającego mu siebie samego w młodszej wersji. Igi zgłasza się do psychologa, za namową dziewczyny, z niebywale zjawiskowym problemem. Ma sny, ale nie takie zwyczajne. To, co dzieje się w jego umyśle nocami, przytrafia mu się naprawdę. Zalękniony chłopak jest przekonany, że to COŚ go zabije.

Intrygujące? Na pewno. A jak to ma się do umierającego Artura i reszty? Szkoda mi streszczać więcej fabuły, lepiej przeczytać samemu. Ale o tym za chwilę.

Zacznę od tego, że przy debiutach zawsze jestem niepewna. Dać autorowi taryfę ulgową, bo w końcu to jego pierwsza powieść, czy może jednak postawić mu wysoką poprzeczkę? Kilka pierwszych stron lektury rozwiało moje wątpliwości. Najwidoczniej sam Zembaty postanowił pokazać na co go stać, bo zdecydowanie mogę powiedzieć, że książka jest więcej niż dobra.

Znana tematyka, bo przecież wałkowana już przez kilku pisarzy, chociażby w Mgłach Avalonu, została wykorzystana w zupełnie inny sposób. Znani z legend bohaterowie pojawiają się jako cienie, robiąc miejsce dla tych fikcyjnych, ale jakże barwnych. Każda postać u Zembatego ma swoją dobrą i zła twarz, nie jest płaska i jednowymiarowa, wręcz przeciwnie. Szaleni druidzi i czarownicy, waleczni rycerze i zaskakujące białogłowy — każdy z nich wnosi coś ekscytującego do fabuły, której nie sposób przewidzieć. Koniec pieśni zaskakuje na każdym kroku i do samego końca, nie ma w nim miejsca na schematyczne rozwiązania i przewidywalne epizody. A wisienką na torcie jest świetna narracja, której nie można nic zarzucić. Powieść w ogóle nie przypomina debiutu — nie ma w niej dziwnych potknięć, zdarzeń zupełnie przewidywalnych czy klasycznego romansu. Tu nawet nie ma spodziewanego zakończenia, w Końcu pieśni wszystko jest inne, nowe, i przede wszystkim świeże. Poproszę więcej takich pozycji.

Samo wydanie jest poprawne, niestety nie ustrzegło się błędów. Znalazłam kilka literówek, a margines zewnętrzny mógłby być ciut większy. Poza tym, nie widzę większych niedociągnięć: czcionka w sam raz, kontrast między kartami a literami nie męczy oczu, odpowiednio duży margines wewnętrzny, miękki papier nie powodujący rozklejania się książki na grzbiecie.

Cóż mogę dodać na zakończenie? Jedynie zachęcić do przeczytania powieści Zembatego, a najlepiej zrobi to cytat zaczerpnięty z tyłu okładki: Otwórz wrota do legendarnej krainy. Wejdź w świat, którym rządzi stal mieczy i krwawe obrzędy druidów. Poznaj koniec pieśni.

Koniec pieśni
Autor: Wojciech Zembaty
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2010
Wydanie: I
Liczba stron: 416
Format:144 x 205
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-240-1637-2

Książkę do recenzji dostarczył Społeczny Instytut Wydawniczy Znak


Podobne artykuły:

» Raz wiedźmie śmierć
» Kamienne Dziewice
» Głupcy
» Pałac
» Córka Żelaznego Smoka




Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Rafineria 2012
Rafineria 2012

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,