"Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie", Charles Yu - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Zdobywanie powietrza - recenzja
Komentarzy: [3], 2010-03-06 15:40:39

"Dom Wydawniczy Rebis przyzwyczaił czytelników do literatury wysokiego poziomu. Nakładem wydawnictwa ukazują się dzieła autorów docenianych i wielokrotnie nagradzanych. Nic więc dziwnego, że w serii „z salamandrą” wydana została powieść „Zdobywanie powietrza”, której autorką ... (Czytaj więcej)
Księgi Nomów - recenzja
Komentarzy: [2], 2009-07-12 13:46:43

"Według niektórych Nomów „Zewnętrze” nie istnieje, a cały świat to Sklep - przytulny dom handlowy zbudowany przez Arnolda Brosa [zał. 1905]. W Sklepie jest jedzenie, Znaki i Elektryczność, poza tym jest tak wielki, że Nomom (którzy choć podobni do ludzi, są odeń o wiele mniejsi) trudno ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Książki >> Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie

Autor: Algeroth
Data dodania: 2011-09-15 17:22:17
Wyświetleń: 442

"Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie", Charles Yu - recenzja

Wedle obiegowej opinii na temat science fiction, nad czym szczerze ubolewam, jest to literatura niezbyt ambitna, opowiadająca losy wymyślonych stworzeń żyjących na wymyślonych światach, borykających się z wymyślonymi (czytaj – wydumanymi) problemami. W powszechnym mniemaniu SF to takie bajki dla ludzi, którzy wyrośli już z opowieści o żelaznym wilku – gdy w rozmowie wspomni się o fantastyce, często można zostać zaszufladkowanym jako niepoważny geek, który biega od konwentu do konwentu z doczepionymi uszami Spocka. Najgorsze jest jednak, że coraz więcej autorów SF pisze książki wpisujące się idealnie w ten stereotyp – tworzą historie proste, przewidywalne, lekkie w lekturze i nie pozostawiające po sobie niczego w świadomości czytelnika. Science fiction to jednak niezwykle plastyczne podłoże dla rozważań nad problemami istotnymi i fundamentalnymi – przedstawienie ich w kontekście obcej cywilizacji, możliwie odmiennej od ludzkiej, pozwala spojrzeć na nie z innej perspektywy. Sytuacja ta jest niezwykle bliska ideałowi badań kulturowych głoszonemu przez Clifforda Geertza, który twierdził, że należy dążyć do jak najmniejszego wpływu kultury i punktu widzenia badacza na to, jak postrzega obiekt badań. A przecież trudno odnosić nasze wzorce na przykład do zachowań wyimaginowanych istot, których biologia nie jest nawet oparta na związkach węgla. Mało jest książek, które w podobny sposób działają na czytelnika, które zmuszają go do zastanowienia się nad tym, jak postrzega świat. Niedawno jednak miałem okazję przeczytać taką powieść – nie jest to co prawda kosmiczna historia rozgrywająca się w niezmierzonym Wszechświecie, a bardziej kameralna dziejąca się w prywatnym uniwersum jednego człowieka – w jego świadomości, wspomnieniach z przeszłości i przewidywaniach przyszłości. Po tych trzech płaszczyznach poruszać się można tylko wehikułem czasu – pojazdem napędzanym nostalgią.

Po tym przydługim wstępie warto napisać, o jaką książkę właściwie chodzi – mowa tu o Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie Charlesa Yu. Powieść ta przedstawia historię nieznanego z imienia i nazwiska bohatera, który jest serwisantem prywatnych wehikułów czasu. Podróżuje stale między różnymi rzeczywistościami i naprawia maszyny, gdy te się zepsują – z reguły z winy użytkowników. W konsekwencji, większość życia spędza zamknięty w czterech ścianach swego własnego wehikułu, w którym za jedyne towarzystwo ma sztuczną inteligencję sterującą komputerem pojazdu i psa, który nie istnieje, ale jest ontologicznie niesprzeczny. Choć dla świata i czasu, z którego pochodzi jest nieobecny zaledwie parę dni, dla niego mijają całe lata. To sporo czasu na przemyślenia, nieprawdaż? Bohater zastanawia się więc nad swoim życiem – nad relacjami z rodziną (ojciec pewnego dnia gdzieś zaginął, matka wolała się zamknąć w nieskończonej godzinnej pętli czasowej, w której na okrągło przygotowuje kolację), nad swoimi osiągnięciami i nad celem istnienia. Jednak w pewnym momencie miejsce ma wydarzenie, które rozmyślania te brutalnie przerywa i wrzuca na kompletnie nowe tory – bohater umiera… Zabity przez samego siebie.

Wbrew pozorom, powyższe zdanie wcale nie jest spoilerem – od tego zaczyna się dopiero właściwa akcja powieści. Już na początku jednak trzeba ostrzec – jest to trudna literatura. Nie ma tu miejsca na ścielące się gęsto trupy, wybuchy i spektakularne ucieczki. Bohaterów ksiązki można policzyć na palcach jednej ręki i na tym między innymi polega siła dzieła Charlesa Yu. Autor stworzył kameralne uniwersum aż gęste od wzajemnych relacji nielicznych postaci, pełne napięcia i głębi psychologicznej. Nie dzieje się wiele – akcja raczej powoli meandruje przez losy bohaterów, niż porywa ich swym wartkim nurtem. Pozwala to skupić się na zrozumieniu treści, a zdecydowanie jest co rozumieć.

Nie jest to też książka lekka pod względem nastroju – przeważa klimat przygnębienia, bezcelowości i niepewności, jednak jest wprost niesamowicie zbudowany i konsekwentnie obecny. Warto też wspomnieć o licznych fragmentach opisujących teorie naukowe, które stoją za koncepcją podróży w czasie, przedstawioną w książce – są spójne i przekonujące, jednak niektórych czytelników mogą znudzić i zrazić swoją technicznością. Ta strona Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie kojarzy mi się z filmem Primer, w którym grupa garażowych inżynierów opracowała sposób na podróże w czasie – tam też wszystko poparte było tonami teorii fizycznych, które tworzyły niesamowity klimat prawdziwie naukowej fantastyki. Wracając jednak do książki, stylowi autora także nie można niczego zarzucić – jest neutralny i pozwala zanurzyć się w świecie przedstawionym.

W związku z wydaniem ma nieco mieszane uczucia – okładka zdecydowanie może wprowadzić potencjalnego czytelnika w błąd. Wiadomo, że po niej nie powinno się książki oceniać, jednak ta zaprojektowana dla Jak przeżyć… jednoznacznie kojarzy się z lekturą lekką, przygodową, może nawet napisaną z przymrużeniem oka. Jak pisałem wyżej, jest kompletnie inaczej. Poza okładką jednak wszystko jest w porządku – przekład nie pozostawia niczego do życzenia, korekta spisała się wyśmienicie a szata graficzna jest nienaganna.

Wyżej wielokrotnie pisałem, czym Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie nie jest. A czym jest? Poza tym, że książką o długim tytule? Jest powieścią mądrą, głęboką i taką, jaka powinna być każda pozycja z kręgu SF. Pewnie, że parę pozycji łatwych, lekkich i przyjemnych, pełnych wartkiej akcji też powinno się znaleźć. Jednak zdecydowanie domagam się więcej książek takich, jak ta Charlesa Yu.

Jak przeżyć w fantastycznonaukowym wszechświecie
Tytuł oryginalny: How to live safely in a science fictional universe
Autor: Charles Yu
Przekład: Joanna Skalska, Adam Skalski
Rok wydania: 2011
ISBN: 978-83-7648-845-5
Liczba stron: 275
Format: 195x125mm
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Prószyński


Podobne artykuły:

» H.P. Lovecraft - biografia
» Księga Sandry
» Gorączka kości
» Zdobywanie powietrza
» Przenośne drzwi




Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Hardkon - zapraszamy!
Hardkon - zapraszamy!

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,