"Intruz", Stephenie Meyer - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Rogi - recenzja
Komentarzy: [1], 2010-09-02 15:00:09

"Najważniejsze rzeczy w naszym życiu zdarzają się zazwyczaj zupełnie niespodziewanie. (...) wydarzenia, które naprawdę rzucają nasze życie na kompletnie nowe tory, zmieniają cały nasz świat i obracają nasze poglądy o 180 stopni, mają miejsce z reguły całkowicie nieoczekiwanie i w najmniej ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Objawienie - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #58 - ... (0)
» Krew Modliszki - recenzja (1)
» Science Fiction Fantasy i Horror #57 - ... (3)
» Krwawe igrzyska - recenzja (1)
» W poszukiwaniu Jake'a i inne ... (2)
» Hitler, Niemcy i ostateczne rozwiązanie ... (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #56 - ... (2)
» Judasz wyzwolony - recenzja (0)
» Tern - recenzja (0)

Artykuły

Ostatnio komentowane:
» Rogi (1)
» Osnowa (4)
» Gildia Magów (11)
» Dziewiąty Mag (55)
» W poszukiwaniu Jake'a i inne ... (2)
» Krew Modliszki (1)
» Ritus (4)
» Intruz (60)
» Science Fiction Fantasy i Horror ... (3)
» Wykute w brązie (2)
Najczęściej komentowane:
» Intruz (60)
» Dziewiąty Mag (55)
» Córka Krwawych (28)
» Gone. Zniknęli. Faza pierwsza: ... (24)
» Anioły i Demony (20)
» Zmierzch (19)
» Córki Graala (18)
» Ptaki w mitach i legendach (18)
» Piknik na skraju drogi (16)
» Obóz koncentracji (16)
Najpopularniejsze:
» Ptaki w mitach i legendach (24860)
» Intruz (16076)
» Córka Krwawych (12326)
» Sierociniec (11632)
» Dziewiąty Mag (11238)
» Zmierzch (10517)
» Krasnoludy (7630)
» Piknik na skraju drogi (6897)
» Zmierzch (6475)
» Obóz koncentracji (5495)

Więcej

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Panowie z Pitchfork - recenzja
Komentarzy: [0], 2009-07-24 22:14:58

"Debiutancka powieść Kamila Grucy: „Panowie z Pitchfork”, wydana nakładem wydawnictwa Rebis, zabiera czytelnika w czasy późnego średniowiecza, kiedy to dobiegają końca wiekowe zmagania Anglii i Francji, określane w historiografii mianem „wojny stuletniej”. ... (Czytaj więcej)
Łups! - recenzja
Komentarzy: [3], 2009-07-28 01:48:16

"Sytuacja w Ankh-Morpork staje się napięta, tym bardziej, iż ginie jeden z Głębinowców (krasnoludzkich kapłanów), a z miejskiego muzeum ktoś kradnie obraz przedstawiający pradawną bitwę. Czy kapitan Vimes opanuje sytuację, zaprowadzi w mieście porządek i dogrzebie się prawdy? Czy może jednak ... (Czytaj więcej)

Zamojskie spotkania z fantastyką 2010
Recenzje >> Książki >> Intruz

Autor: downbylaw
Data dodania: 2009-02-15 12:57:42
Wyświetleń: 16076

"Intruz", Stephenie Meyer - recenzja

Rok 2008 bez dwóch zdań należał do Stephenie Meyer. Kolejne części cyklu Zmierzch opowiadającego o miłości śmiertelnej dziewczyny i wampira sprzedawały się w wielomilionowych nakładach. Niedowiarkom zaś, sądzącym, iż autorka wypali się po jednej godnej uwagi serii, Meyer zafundowała Intruza – książkę od Zmierzchu zupełnie oderwaną i w założeniu przeznaczoną nie dla nastolatków, lecz dla czytelników nieco dojrzalszych. Powieść z miejsca wylądowała w pierwszej piątce bestsellerów w Stanach i to jej poświęcona jest niniejsza recenzja.

Tło wydarzeń przedstawionych w Intruzie nie powala oryginalnością: oto Ziemia została przejęta przez kosmiczną rasę „dusz”, podbijającą kolejne światy w poszukiwaniu żywicieli – jest to bowiem gatunek pasożytów, nie będący w stanie funkcjonować samoistnie. W chwili, gdy rozpoczyna się akcja powieści, kolonizacja jest już praktycznie skończona i na wolności pozostaje garstka ludzi ukrywających się przed najeźdźcami. Co ciekawe, bohaterem utworu jest nie człowiek, ale dusza właśnie – zwana Wagabundą – która zostaje zamknięta w ciele kobiety imieniem Melanie. Okazuje się jednak, iż proces przejmowania kontroli nad ludzkim żywicielem nie jest tak prosty jak można by sądzić i wkrótce w jednym ciele żyją obie jego właścicielki – Wagabunda i Melanie. O ile to pierwsza sprawuje nad nim fizyczną kontrolę, o tyle druga (głównie za pomocą niezwykle wyraźnych wspomnień) kształtuje charakter tego niezwykłego organizmu. Nie mija wiele czasu, a Wagabunda porzuca do bólu schematyczny świat dusz i rusza na poszukiwanie ukochanego Melanie, Jareda, oraz jej brata Jamiego, którzy prawdopodobnie wciąż żyją na wolności – uczucia dziewczyny stają się bowiem stopniowo uczuciami duszy.

Początek utworu wydaje się całkiem zachęcający – dostajemy bowiem nieco sztampową, ale mimo to wciągającą opowieść z gatunku bardzo lekkiego science fiction. Niestety po kilkudziesięciu stronach elementy fantastyki naukowej okazują się być niczym więcej jak tylko płaszczykiem, pod którym skrywa się nijaka historia miłosna, skąpo doprawiona akcją rodem z thrillera klasy B. Fabuła jest nieciekawa, dłuży się chwilami niemożliwie i przyspiesza w najlepszym razie na kilka stron. Fakt, iż dużo więcej jest tu wspomnianej love story i ckliwych rozważań niż solidnej przygody, dość jasno wskazuje na płeć piękną, jako głównych odbiorców Intruza.

Utworu tego nie broni także sposób kreowania postaci. Są one w ogromnej większości nudne, przewidywalne i bazują na przeraźliwie wyeksploatowanych wzorcach. Natomiast nieliczni bohaterowie starający się wyłamać ze schematu, okazują się szalenie mało wiarygodni. Jeśli chodzi o sam pomysł zamknięcia dwóch bohaterów w jednym ciele – choć w zasadzie interesujący i obdarzony nielichym potencjałem – to wykorzystany on został bardzo marnie: Za wyjątkiem krótkiego okresu aktywności na początku utworu, Melanie ogranicza się do jęczenia z zachwytu ilekroć jej ukochany Jared zawita w okolicy. Odnieść można wrażenie, że Meyer – autorka było nie było młoda i raczej niedoświadczona – porwała się, korzystając z tego zabiegu, z motyką na słońce. Bo że można zrobić z niego użytek po mistrzowsku, udowodnił Stephen King w swoim cyklu Mrocznej Wieży i to dwukrotnie.

Jedyne, na co narzekać nie wypada to warstwa językowa Intruza – i to tylko jeśli traktujemy tę książkę jako mieszankę thrillera i romansu. Jest tak, ponieważ opisy, dialogi, narracja – wszystko to wpisuje się w doskonale znany styl utworów Harlana Cobena, Dana Browna czy Mary Higgins Clark, doprawiony nieco harlequinowymi formułkami; styl skierowany na prostotę, bezpośredniość i masowe wykorzystanie językowych klisz. Nie jest to bynajmniej z mojej strony nagana – widać, że w ramach tego gatunku Stephenie Meyer odrobiła zadanie domowe i potrafi pisać niewiele gorzej niż wieloletni wyjadacze. W tym przypadku skrajne ubóstwo w zakresie metaforyki można wybaczyć.

Mimo iż zdążyłem się w tych paru akapitach nawieszać na Intruzie psów co niemiara, trudno mi jednoznacznie spisać ten utwór na straty. Bądź co bądź przebrnąłem przez te 550 stron z okładem w dość krótkim czasie i to powodowany nie tylko czysto recenzenckim obowiązkiem. Utwór Meyer może drażnić naiwnością i przewidywalną fabułą, ale nie wzbudza jednoznacznej niechęci. Panom stanowczo odradzam, paniom jednak nie bronię – szczególnie w lecie, gdy od temperatury odechciewa się myśleć, a wszyscy wokół podśmiewaliby się na widok klasycznego romansidła.

Ocena: 5/10
Stephenie Meyer
Intruz
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Tytuł oryginalny: The Host
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 559
Oprawa: miękka
Wymiary: 145 x 235 mm
Tłum.: Łukasz Witczak


Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Dolnośląskie


Podobne artykuły:

» Rogi
» Pieśń Łuków. Azincourt.
» Wszystkie imiona
» Łups!
» Księga Cmentarna



Mamy 60 zapisanych komentarzy.

Aktualnie jest wyświetlana 1 z 6 stron komentarzy.

hmm..., 2009-02-17 16:22:40
Jeśli stylistycznie "Intruz" podobny jest do cyklu "Zmierzch", to zdecydowanie nadaje się tylko do czytania, gdy mózg nie pracuje.
Wychodzi na to, ze książka jest z tych, co to zjadasz na raz i zapominasz.

Hmmmm, 2009-02-18 16:17:55
Serii o wampirach nie czytałam, filmu "Zmierzch" nie widziałam, a nazwisko Mayer nic mi nie mówi. Ale to może dlatego, że ostatnimi czasy patrze głównie na nasze polskie poletko, a bestsellerami importowanymi w zasadzie się nie interesuje. Twoja recenzja przychylna nie jest, ale paradoksalnie zachęciła mnie do sięgnięcia po tę książkę - choćby dla sprawdzenia twojej opinii.

PS. Troszkę w recenzji razi mnie twój nieco pogardliwy stosunek do love story. Pamiętaj, że nie każdy romans to harlequin. Nie każda fabuła oparta na historii miłosnej jest bezwartościowym czytadłem. A wątki miłosne nie są tylko i wyłącznie lepem na spragnione romantyzmu panienki, bywają także ważnym elementem motywacji bohaterów.

_gosć


Odpowiedz

:):):), 2009-02-18 19:19:14
mówcie co chcecie ja tam zachecam do przeczytania oczywiście dla tych którzy lubia wątki miłosne ksiazka moze nie jest idealna ale ogółem moge powiedziec ze ksiażki tej pisarki są jednymi z lepszych które w zyciu czytałam:P:P

_Justyna


Odpowiedz

Czemu nie?, 2009-02-18 23:16:18
Przeczytałam trzy części "Zmierzchu", jestem zachwycona stylem pisania S.Meyer... Jedyne, co mogę powiedzieć, to "przeczytam na sto procent". :)

W odpowiedzi na "Hmmmm" autorstwa Arieen :), 2009-02-19 11:06:13
Moja droga Arieen.
Na przyszłość zalecam przywiązywanie większej wagi do przymiotników. Mogą one wszak w zdaniu sporo zmienić, nieprawdaż? Zerknij więc w tekst mojej recenzji raz jeszcze i powiedz mi, proszę, gdzie ja w tej masie literek zwróciłem się przeciwko romansom jako takim? Skorzystałem ze sformułowania "nijaka historia miłosna" co wskazuje na jej lichą jakość. Dodać do tego sztampowe postaci oraz językową formulaiczność i co otrzymujemy? Nie dobry romans, a harlequin właśnie. Ja nie do romansów piję - bo i parę sam połknąłem - ale do miernoty, schematyczności, powtarzalności i intelektualnego ubóstwa.
Pozdrawiam serdecznie.

Dobra robota!, 2009-02-19 14:55:20
Dobry kawałek recenzji. Może uzasadnienie oceny nie do końca przeprowadzone, ale w sumie to wiadomo, co autor myśli o książce.

King o Meyer., 2009-02-21 04:04:36
Hmmm, ciekawe, że wspomniałeś w tej recenzji o Stephenie Kingu, gdyż autor niedawno wypowiedział się o twórczości pani Mayer. Jego opinie znajdziesz: http://rynek-ksiazki.pl/aktualnosci/stephen-king-kontra-stephanie-meyer_19067.html" target="_blank">TUTAJ.

Nivo: podlinkowałem

Edytowane przez administratora Nivo

_Pauleen


Odpowiedz

s. meyer, 2009-03-04 13:17:20
Ja osobiście zachecam do przeczytania całej serii Zmierzchu i Intruza. Wg mnie są one godne uwagi. Inni mogą sądzić inaczej, ale o gustach się nie dyskutuje:P

_ashwlker


Odpowiedz

LoOoL, 2009-04-29 20:22:28
Nie rozumiem tu czegoś- każda książka ma swoich fanów,jak i wrogów! Książki S.Meyer są dobrymi książkami ale tylko dla tych osób, które umieją czytać i chcą czytać takie książki. Ja przeczytałam wszystkie części zmierzchu(w oryginale i tłumaczeniu), intruza(-||-) oraz Midnight Sun(Zmierzch oczami Edwarda) i jestem pod wrażeniem pomysłowości autorki. Czy ktokolwiek wie, co spowodowało,że S.Meyer zaczęła pisać odnoszące sukces bestsellery??? Nie zgadzam się z Kali'm- czytając jakąkolwiek książke mózg musi pracować! Z każdej książki jaką sie przeczyta coś się zapamięta (choćby była najnudniejszą na rynku)

_maja


Odpowiedz

intruz, 2009-07-09 11:07:30
Każdy ma inny gust. "Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził".- ot co.
Mnie osobiście ta książka się szalenie podobała, jest świetna!

[1]   [2]   [3]   [4]   [5]   [6]   


[Następna] [Ostatnia]


Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Głosowanie!


Krew Modliszki - recenzja


Oddaj swój głos na artykuł !

Czym jest konkurs na artykuł miesiąca?

Wszystkie artykuły Ukryj listę

Polecamy

Kod zniżkowy na
Kod zniżkowy na "Kings Bounty: Nowe Światy" dla czytelników Unreal Fantasy!

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Filmowe pogaduchy 3 (1)
» Rezonanse strikes back! (0)
» Filmowe pogaduchy 2. (4)
» Odkrycia muzyczne 1 (4)
» Odrobina autopromocji (9)
» Rezonanse, part X/Y (1)
» Sezon serialowy otwarty! (3)
» Polski HM! (8)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


świat dysku (5.75)
2. Jalathion (5.73)
3. katedra (5.71)
4. bł. ks. Stanek (5.67)
5. Reflection (5.63)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KARTY PLASTIKOWE, grotesque art, Wózki widłowe Kraków, kapitalizm - ayn rand, Oryginalne Perfumy, Last minute Turcja, mini netbook, Kamerzysta, Gry Online, reklama druk wrocław, reklama zewnętrzna, Kartki świąteczne, kartki urodzinowe, katalog firm w Lublinie, katalog stron, Windykacja, biuro rachunkowe, Hurtownia odzieżowa, Tanie Dywany, Forum Radom, ogłoszenia radom, katalog firm radom, taniec brzucha, umowa kupna sprzedaży, Schody z drewna Drzwi, oprogramowanie magazynowe, tworzenie stron, Komis Samochodowy, kredyty hipoteczne, Hurtownia odzieży outlet, Sklep outlet, wierszyki miłosne, darmowe mp3, mp3 do pobrania, muzyka do ściągnięcia, wyszukiwarka rapidshare, seriale tv, darmowe seriale online, biuro tłumaczeń, pokoje Zakopane, seo katalog, Serwis Laptopów Toshiba, strony www, fantasy, fantasy,