"Intruz", Stephenie Meyer - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

H.P. Lovecraft - biografia - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-05-24 13:17:27

"Wydawnictwo Zysk i s-ka odważyło się na nieco nietypowy krok. W roku 2010 jego nakładem ukazała się obszerna, zawierająca niemal 1200 stron biografia Lovecrafta, napisana przez S.T. Joshiego. Krok nietypowy, ponieważ książka sporo kosztuje, a skierowana jest raczej do grupy docelowej niż do ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Na krańcu świata - recenzja (0)
» Corvus. Życie wśród ptaków - recenzja (0)
» Kod Lucyfera - recenzja (0)
» Science Fiction Fantasy i Horror #78 - ... (0)
» Epic - recenzja (0)
» Transmigracja Timothy’ego Archera ... (0)
» Spoczywaj w pokoju - opowiadanie (0)
» Trylogia kosmiczna - recenzja (0)
» Księżyc prawdopodobieństwa - recenzja (3)
» Wróżebna Machina - recenzja (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Droga miecza - recenzja
Komentarzy: [1], 2008-12-05 17:17:00

"Droga Miecza autorstwa Henry Lion Oldi (duetu pisarskiego Dmitrij Gromow i Oleg Ładyżienskij) jest specyficzną książką. Klasyczne wydanie - schematyczny tytuł, tendencyjna okładka (całkiem ładna z resztą), super-pozytywny opis wydawcy, bez udziwnień poligraficznych i dodatkowych gadżetów sprawia, ... (Czytaj więcej)
Assassin's Creed Bractwo - recenzja
Komentarzy: [0], 2012-01-26 22:12:27

"Książki o zakonie Asasynów Oliviera Bowdena to dla mnie bardzo ciekawa sprawa. Przez lata księgarnie, szczególnie te wysyłkowe, zasypywały ludzi ofertami powieści opartych na scenariuszach filmowych, będących swoistym źródłem ciekawostek dla czytelnika–widza. Czy zauważyłem te detale w ... (Czytaj więcej)

Recenzje >> Książki >> Intruz

Autor: downbylaw
Data dodania: 2009-02-15 12:57:42
Wyświetleń: 37903

"Intruz", Stephenie Meyer - recenzja

Rok 2008 bez dwóch zdań należał do Stephenie Meyer. Kolejne części cyklu Zmierzch opowiadającego o miłości śmiertelnej dziewczyny i wampira sprzedawały się w wielomilionowych nakładach. Niedowiarkom zaś, sądzącym, iż autorka wypali się po jednej godnej uwagi serii, Meyer zafundowała Intruza – książkę od Zmierzchu zupełnie oderwaną i w założeniu przeznaczoną nie dla nastolatków, lecz dla czytelników nieco dojrzalszych. Powieść z miejsca wylądowała w pierwszej piątce bestsellerów w Stanach i to jej poświęcona jest niniejsza recenzja.

Tło wydarzeń przedstawionych w Intruzie nie powala oryginalnością: oto Ziemia została przejęta przez kosmiczną rasę „dusz”, podbijającą kolejne światy w poszukiwaniu żywicieli – jest to bowiem gatunek pasożytów, nie będący w stanie funkcjonować samoistnie. W chwili, gdy rozpoczyna się akcja powieści, kolonizacja jest już praktycznie skończona i na wolności pozostaje garstka ludzi ukrywających się przed najeźdźcami. Co ciekawe, bohaterem utworu jest nie człowiek, ale dusza właśnie – zwana Wagabundą – która zostaje zamknięta w ciele kobiety imieniem Melanie. Okazuje się jednak, iż proces przejmowania kontroli nad ludzkim żywicielem nie jest tak prosty jak można by sądzić i wkrótce w jednym ciele żyją obie jego właścicielki – Wagabunda i Melanie. O ile to pierwsza sprawuje nad nim fizyczną kontrolę, o tyle druga (głównie za pomocą niezwykle wyraźnych wspomnień) kształtuje charakter tego niezwykłego organizmu. Nie mija wiele czasu, a Wagabunda porzuca do bólu schematyczny świat dusz i rusza na poszukiwanie ukochanego Melanie, Jareda, oraz jej brata Jamiego, którzy prawdopodobnie wciąż żyją na wolności – uczucia dziewczyny stają się bowiem stopniowo uczuciami duszy.

Początek utworu wydaje się całkiem zachęcający – dostajemy bowiem nieco sztampową, ale mimo to wciągającą opowieść z gatunku bardzo lekkiego science fiction. Niestety po kilkudziesięciu stronach elementy fantastyki naukowej okazują się być niczym więcej jak tylko płaszczykiem, pod którym skrywa się nijaka historia miłosna, skąpo doprawiona akcją rodem z thrillera klasy B. Fabuła jest nieciekawa, dłuży się chwilami niemożliwie i przyspiesza w najlepszym razie na kilka stron. Fakt, iż dużo więcej jest tu wspomnianej love story i ckliwych rozważań niż solidnej przygody, dość jasno wskazuje na płeć piękną, jako głównych odbiorców Intruza.

Utworu tego nie broni także sposób kreowania postaci. Są one w ogromnej większości nudne, przewidywalne i bazują na przeraźliwie wyeksploatowanych wzorcach. Natomiast nieliczni bohaterowie starający się wyłamać ze schematu, okazują się szalenie mało wiarygodni. Jeśli chodzi o sam pomysł zamknięcia dwóch bohaterów w jednym ciele – choć w zasadzie interesujący i obdarzony nielichym potencjałem – to wykorzystany on został bardzo marnie: Za wyjątkiem krótkiego okresu aktywności na początku utworu, Melanie ogranicza się do jęczenia z zachwytu ilekroć jej ukochany Jared zawita w okolicy. Odnieść można wrażenie, że Meyer – autorka było nie było młoda i raczej niedoświadczona – porwała się, korzystając z tego zabiegu, z motyką na słońce. Bo że można zrobić z niego użytek po mistrzowsku, udowodnił Stephen King w swoim cyklu Mrocznej Wieży i to dwukrotnie.

Jedyne, na co narzekać nie wypada to warstwa językowa Intruza – i to tylko jeśli traktujemy tę książkę jako mieszankę thrillera i romansu. Jest tak, ponieważ opisy, dialogi, narracja – wszystko to wpisuje się w doskonale znany styl utworów Harlana Cobena, Dana Browna czy Mary Higgins Clark, doprawiony nieco harlequinowymi formułkami; styl skierowany na prostotę, bezpośredniość i masowe wykorzystanie językowych klisz. Nie jest to bynajmniej z mojej strony nagana – widać, że w ramach tego gatunku Stephenie Meyer odrobiła zadanie domowe i potrafi pisać niewiele gorzej niż wieloletni wyjadacze. W tym przypadku skrajne ubóstwo w zakresie metaforyki można wybaczyć.

Mimo iż zdążyłem się w tych paru akapitach nawieszać na Intruzie psów co niemiara, trudno mi jednoznacznie spisać ten utwór na straty. Bądź co bądź przebrnąłem przez te 550 stron z okładem w dość krótkim czasie i to powodowany nie tylko czysto recenzenckim obowiązkiem. Utwór Meyer może drażnić naiwnością i przewidywalną fabułą, ale nie wzbudza jednoznacznej niechęci. Panom stanowczo odradzam, paniom jednak nie bronię – szczególnie w lecie, gdy od temperatury odechciewa się myśleć, a wszyscy wokół podśmiewaliby się na widok klasycznego romansidła.

Ocena: 5/10
Stephenie Meyer
Intruz
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Tytuł oryginalny: The Host
Rok wydania: 2008
Liczba stron: 559
Oprawa: miękka
Wymiary: 145 x 235 mm
Tłum.: Łukasz Witczak


Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Dolnośląskie


Podobne artykuły:

» Wieczni
» Przekleństwo Odi
» Błękitnokrwiści, tom pierwszy
» Pływająca wyspa
» Wrota Baldura



Mamy 72 zapisanych komentarzy.

Aktualnie jest wyświetlana 7 z 8 stron komentarzy.

_Michasia


Odpowiedz

Intruz, 2010-11-12 13:14:01
Baardzo polecam! Książka super. Oczywiście nie przypomina nic do sagi zmierzchu ale bardzo mi się podobała. Skończyłam ją czytać i cały czas myślę o tej książce i o losach Melanie i Wandy. Mogłaby powstać druga część! Świetna książka!

_karola


Odpowiedz

intruz, 2010-12-18 18:09:50
zakochana w jej książkach po uszy przy intruzie płakałam jak bóbr :D

_Agata


Odpowiedz

Intruz, 2011-01-07 12:16:03
Właśnie skończyłam czytać Intruza i jak dla mnie ta książka jest rewelacyjna.
Przeczytałam niejednokrotnie sagę Zmierzch i muszę przyznać że mi się bardzo podoba. Jednak \"Intruz\" jest o wiele, wiele lepszy. Przy końcu książki łzy same mi płynęły z oczu.

Gorąco polecam :)!

_Francesca


Odpowiedz

Gra, 2011-05-17 17:33:26
Chciałabym wiedzieć, kto przeczytał Intruza Stephenie Meyer. Jeśli ktoś taki się znajdzie niech wejdzie na http://intruz-gra.pun.pl to świetna gra, gdzie każdy może wcielić się w rolę człowieka - uciekiniera lub duszy. Jako administrator przebywam tam dość długo na dzień i proszę o nowych zarejestrowanych użytkowników :)
Intruz-najlepsza książka jaką miałam okazję przeczytać

_Nikaa


Odpowiedz

czytam, 2011-05-26 16:31:40
a ja dopiero co zaczelam czytac intruza i wlasnie nie pierwsze strony mnie wciagnely dopiero zaczelo mi sie podobac chyba na pustynie kiedy tak naprawde walczal o wladze nad cialem bo MElanie potrafi zmusic do nie jednego.... ksiazka jak narazie nudnawa

_Nikaa


Odpowiedz

czytam, 2011-05-26 16:32:02
a ja dopiero co zaczelam czytac intruza i wlasnie nie pierwsze strony mnie wciagnely dopiero zaczelo mi sie podobac chyba na pustynie kiedy tak naprawde walczal o wladze nad cialem bo MElanie potrafi zmusic do nie jednego.... ksiazka jak narazie nudnawa

_monia ;)


Odpowiedz

intruz, 2011-09-23 16:41:21
zakochałam się! ta książka jest poprostu boska!. <3 jak dla mnie saga "zmierzch" to przy tym nic (oczywiście w przenośni). Ta książka tak mnie w ciągła, przeczytałam ją w zaledwie w kilka dni. ;)
zachęcam do przeczytania.
w punktacji od 0 - 10 daję jej 10 + ;>

_Saiyve


Odpowiedz

Hmmm..., 2011-10-25 16:42:29
Osobiście uważam tę książkę za nudną. Nie ma w tym tego czego się spodziewałam i oczekiwałam. Osobiście nie dobrnęłam do samego końca bo po 100 stronach usnęłam. Mogę zaliczyć tą książkę do miłosnego nudziarstwa i odłożyć na półkę książek do których napewno nie wrócę.

_matias


Odpowiedz

:), 2012-01-30 08:24:07
Zaznaczę od razu, że jestem facetem, żeby można mnie było na starcie zaszufladkować. Zaznaczam, że o Zmierzchu słyszałem piąte przez dziesiąte. Książkę zdjąłem z półki, bo szukałem czegoś na zimowe wieczory. Od czasu do czasu muszę przeczytać jakieś romansidło (to nie ma być pojęcie pejoratywne). Kiedy mam przesyt treści dla mnie podstawowych (sport, przemoc - czyli oglądanie informacji z kraju;) muszę - w ramach terapii - przeczytać coś takiego. Jednym zdaniem: "książka spełniła moje oczekiwania w stu procentach". No dobrze, odejmę kilka punktów za to, że miała być na długie, zimowe wieczory, a "machnąłem" ją w 1,5 dnia. I nie planowałem dawno nie odczuwanego efektu głodu czytania dalej po ukończeniu.

_MałaMI


Odpowiedz


intruz, 2012-01-30 23:22:58
Kali napisał/a: "Jeśli stylistycznie "Intruz" podobny jest do cyklu "Zmierzch", to zdecydowanie nadaje się tylko do czytania, gdy mózg nie pracuje.
Wychodzi na to, ze książka jest z tych, co to zjadasz na raz i zapominasz."

[1]   [2]   [3]   [4]   [5]   [6]   [7]   [8]   


[Pierwsza] [Poprzednia]
[Następna] [Ostatnia]


Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Weterani
Weterani - David Weber

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» KONY Che Guevarą roku 2012 (5)
» Różności i próżności (8)
» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Diamencik (6)
2. Kontrola (5.75)
3. Jalathion (5.75)
4. Smok drzewny (5.73)
5. katedra (5.73)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, diablo 3 download, gołębie pocztowe, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, dentysta Szczecin,