"Gone. Zniknęli. Faza pierwsza: Niepokój", Michael Grant - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Klęska ważki - recenzja
Komentarzy: [0], 2010-03-14 14:58:59

"Całkiem niedawno doczekaliśmy się, dzięki nakładowi Domu Wydawniczego Rebis, kontynuacji cyklu Cienie pojętnych autorstwa Adriana Tchaikovsky`ego. Drugi tom nosi tytuł Klęska ważki. W dalszym ciągu śledzimy historię starzejącego się żukowca Stenwolda Makera i jego najbliższych: bratanicy ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Cień znad jeziora - recenzja (0)
» Zdobywanie powietrza - recenzja (0)
» Peanathema - recenzja (3)
» Science Fiction Fantasy i Horror #52 - ... (1)
» Wojownik Rzymu - recenzja (1)
» Lśnienie #2 - recenzja (1)
» Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z ... (1)
» Czarnoksiężnicy - recenzja (7)
» Interwencja - recenzja (2)
» Ósemka - recenzja (2)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Makdonaldyzacja, część 1/3
Komentarzy: [5], 2009-06-02 01:02:17

"Zewsząd nacierają na nas takie same produkty, takie same usługi, tacy sami ludzie. Trudno przejść się ulicą w centrum miasta, by nie zostać zaatakowanym przez wszechobecne reklamy, billboardy, ulotki itp. Jednak jeszcze jakiś czas temu nie było tak – oglądając zdjęcia ulic Warszawy chociażby ... (Czytaj więcej)
Kameleon - recenzja
Komentarzy: [6], 2009-11-07 10:17:45

"We współczesnej polskiej literaturze fantastycznej jest stosunkowo niewiele miejsca dla starej, dobrej science-fiction.(..) Bardziej ambitni z kolei próbują poszerzać pojęcie fantastyki, szukając nowych inspiracji i pomysłów, jednak coraz rzadziej zwracają wzrok ku gwiazdom. Dobrym przykładem jest ... (Czytaj więcej)

Saarl deviantART - sztuka, malarstwo, digitalart
Recenzje >> Książki >> Gone. Zniknęli. Faza pierwsza: Niepokój

Autor: Arieen
Data dodania: 2009-09-12 23:26:49
Wyświetleń: 3064

"Gone. Zniknęli. Faza pierwsza: Niepokój", Michael Grant - recenzja

Na książki dla dzieci i młodzieży zwykliśmy patrzeć z lekkim lekceważeniem. Pozwalamy sobie myśleć, że dzieła skierowane do młodych odbiorców, to pośledniejsza, jakby jeszcze nie w pełni ukształtowana forma literatury. Jako coś oczywistego przyjmujemy nadmierną prostotę języka, nielogiczność fabuły, naiwność postaci – wszystkie te elementy gotowi jesteśmy uznać za „konwencję”, element składowy powieści młodzieżowej. 

Z drugiej jednak strony trudno znaleźć „dorosłą” książkę (inną niż Kod Leonarda Da Vinci), która zyskałaby popularność podobną tej, którą cieszą się cykle Harry Potter i Zmierzch, lub wywołała równie zagorzałe dyskusje. Czytujemy literaturę młodzieżową, wypowiadamy się na jej temat, martwimy się jej poziomem i biadolimy nad gustem nowego pokolenia czytelników, z niepokojem wypatrując nowych bestsellerów.

Tuż za rogiem czai się kolejny pretendent do tego tytułu, seria Gone Michaela Granta. Pierwszy tom tego cyklu lada chwila pojawi się na polskim rynku wydawniczym, a że wydawnictwo zdaje się poważnie podchodzić do jego promocji, ma on dużą szanse na zdobycie popularności. Czy jednak na nią zasługuje?
 
Seria Gone gatunkowo oscyluje gdzieś w okolicach lekkiego science fiction. Niewielkie kalifornijskie miasteczko Perdido Beach traci kontakt ze światem – przestaje działać Internet, telewizja, telefony, a wokół miejscowości pojawia się nieprzenikniona bariera. Jednak to nie to jest największym zmartwieniem mieszkańców, okazuje się bowiem, iż najstarsi obywatele miasteczka mają zaledwie czternaście lat – wszyscy, którzy przeżyli więcej wiosen po prostu… zniknęli. Dzieciaki muszą sobie poradzić bez dorosłych, a świat, w którym przyszło im żyć okazuje się zaskakująco brutalny.

W tej powieści jest dosłownie wszystko: znikający ludzie, nastolatki dysponujące magicznymi mocami, zmutowane zwierzęta, krwiożercza i tajemnicza Ciemność. Tekst aż roi się od ryzykownych, zwyczajnie naciąganych motywów, które jednak zgromadzone w jednym miejscu… intrygują. Bo być może w tym szaleństwie jest metoda, a autor zaskoczy nas misternym połączeniem i zaskakującym rozwiązaniem tych wszystkich dziwnych wątków? No cóż, może w kolejnych tomach… 

Autor kolekcjonuje motywy, jednocześnie jednak próbuje nakreślić fatalistyczny obraz dziecięcego społeczeństwa i sylwetki poszczególnych jego członków. Mamy więc Sama, bohatera mimo woli, naturalnego przywódcę, który próbuje uniknąć związanej z tym odpowiedzialności. Towarzyszy mu genialna Astrid, mądra dziewczynka poszukująca odpowiedzi na pytanie „co się stało z naszym światem”, jej autystyczny braciszek Pete oraz Quinn, przyjaciel mniej godny zaufania, niż się Samowi dotychczas zdawało. W pewnym momencie pojawiają się niebezpieczne dzieciaki ze szkoły specjalnej: żądny władzy Caine, zimna Diana oraz sadystyczny Drake. Obraz dziecięcej społeczności dopełniają drugo i trzecioplanowe kreacje nastolatków nieudolnie próbujących wcielić się w „dorosłe” role oraz ich pogrążających się w stagnacji rówieśników. 

I to właśnie ta daleka od optymizmu wizja mogłaby być największą zaletą tej książki. Agresja wykoślawiona przez młodzieńczą naiwność to motyw, który może niejednego czytelnika zelektryzować. Podobnie obraz dzieci próbujących zastąpić dorosłych, podejmujących się roli lekarzy, rodziców, opiekunów. Problem w tym, że kontrast, który uzyskuje Grant zestawiając ze sobą te elementy nie wstrząsa, nie zaskakuje, powoduje raczej nieprzyjemny dysonans. My znamy takie nastolatki – na pozór poważne, „zgrywające dorosłych”, a jednak ciągle dziecinne. To, jak u nich przejawia się ta naiwność nijak nie przystaje do postaci Granta, które tracą tym samym na wiarygodności. 

Pozytywnym wyjątkiem jest postać Quinna – chłopca w normalnych warunkach pewnego siebie i zuchwałego, zaś w obliczu zagrożenia do bólu konformistycznego, wręcz tchórzliwego. Zachowanie tego bohatera do samego końca pozostaje „niewiadomą”, a to bardzo uatrakcyjnia fabułę. Ta postać wypada po prostu naturalnie – można to również powiedzieć o Astrid i jej małym, żyjącym w swoim świecie bracie.

Na plus książce należy zapisać, iż mimo dziwnych motywów i nierealistycznych postaci, wciąga. Literacko pozycji tej daleko do arcydzieła, ale też Grant pisze całkiem zgrabnie, o niebo lepiej niż – nasuwająca się tu jako najpopularniejsza w tej chwili autorka powieści dla młodzieży – Meyer. Autor nie poprzestaje na jednym prostym motywie, stara się zgromadzić ich więcej i prowadzić akcje na wielu płaszczyznach – z rozdziału na rozdział idzie mu to coraz lepiej, co pozwala mieć nadzieję, iż w kolejnych tomach fabuła „nabierze ogłady”. 

Wielki plus dla wydawnictwa Jaguar za przedpremierowe egzemplarze recenzenckie: żadnych luźnych wydruków składających się na mało mobilny stos kartek, do ręki dostałam normalnego formatu książkę. Edycja dla recenzentów to wersja przed ostateczną korektą wydawcy (więc błędów nie komentuję, wierząc, że znikną w finalnej wersji) i z inną okładką – na której jednak widnieje miniaturka tej prawdziwej. Niestety wydawca postanowił umieścić na niej zdjęcie, zamiast klimatycznego obrazka. Wracając jednak do egzemplarza recenzenckiego: wydawnictwo się postarało i trzeba to docenić.

Przed podsumowaniem warto napomknąć o tytulaturze: bardziej namieszać wydawnictwo już nie mogło. Mamy dziwną hybrydę angielsko-polską: GONE. Zniknęli plus zupełnie nijaki tytuł tomu „Faza pierwsza niepokój”, niespecjalnie dobrze zresztą wyróżniony. Tak skonstruowany tytuł nie zapadnie czytelnikowi w pamięć, a to przecież bardzo istotne.

Czy pierwszy tom serii Gone wart jest naszej uwagi? Niestety niekoniecznie. To zgrabnie napisana, wielowątkowa powieść, która młodzieży zapewne się spodoba, ale dorosłemu czytelnikowi raczej nie ma nic do zaoferowania. Mimo wszystko mam (na razie jedynie) przeczucie, że wraz z kolejnymi tomami to się zmieni… Będę więc obserwować.

Premiera książki: 23 września 2009 r.

Michael Grant
Faza pierwsza niepokój
Seria: Gone. Zniknęli
Wydawca: Jaguar
Data wydania: 23 wrzesień 2009.
Ilość stron: 527.
ISBN 978-83-60010-96-9.

Książkę do recenzji dostarczył Wydawca: Wydawnictwo Jaguar


Podobne artykuły:

» Interwencja
» Wampir Armand
» Błędny krąg
» Struktura
» Droga miecza



Mamy 15 zapisanych komentarzy.

Aktualnie jest wyświetlana 1 z 2 stron komentarzy.

tak., 2009-09-13 21:33:45
Musze przyznać, że z tym tytułem to faktycznie się nie popisali. Za długi i przekombinowany.
Ja bym proponowała "Gone. #1 Niepokój" czy coś w ten deseń ;)

I hmm... zawsze obawiam się książek, gdzie jest motywów od groma, bo to takie "wszystko i nic" może się okazać.

_Jola


Odpowiedz

gone, 2009-09-30 16:48:00
Ja już jestem w połowie książki i powiem Ci, że nie jest przekombinowana: bardzo fajnie się wszystko tam splata. Polecam lekturę...

_dosia


Odpowiedz

:), 2009-10-02 11:27:58
ja właśnie skończyłam czytać i jestem pod takim dużym wrażeniem że nie mogę się doczekać następnego tomu!:) jest naprawdę bardzo ciekawa, przepełniona różnorodnymi sytuacjami raz wprost z horroru raz z komedii :)
P.S. kupiłam ją mojej 15-letniej siostrzenicy i zdążyłam przeczytać przed nią;P

_diorek


Odpowiedz

:), 2009-10-04 11:17:38
jestem pod wrażeniem tej książki - lekkość pióra Granta niesamowicie wkręca i czyta się te ponad 500 stron...

hm..., 2009-10-13 18:30:15
Nie wydaje mi się, żeby tytuł był specjalnie przekombinowany, myślę, że wśród nastolatków książka będzie kojarzona po prostu jako "GONE", a takie słowo nietrudno zapamiętać.
Przeczytałam "Zmierzch" i pierwsze dwa rozdziały "GONE", jeśli miałabym porównywać, to właśnie książka Meyer wydała mi się ciekawsza. W pierwszym rozdziale "GONE" były momenty irytujące, w przeciwieństwie do "Zmierzchu", ale nie czytałam dalej, więc nie wiem, może z każdą kolejną stroną jakość wzrasta?

_Cysiaa_xd


Odpowiedz

"...GONE ", 2009-10-21 18:43:10
`Przeczytałam. !
i stwierdzam że książka jest megaa. xd.
Bardzo, bardzo mi się spodobała.
P;*O;*L;*E;*C;*A;*M;***
__^^
Czekam na GONE znikneli.faza druga GŁÓD ;d

_smallerthanyou


Odpowiedz

..., 2009-10-25 18:22:14
co do wcześniejszego komentarza to według mnie porównywanie dwóch rozdziałów do całej książki jest mało obiektywne...
no w każdym razie ja się wciągnęłam od początku i jest to najlepsza książka jaką przeczytałam.
jest tam wszystko czego oczekuje młodzież" akcja, miłość, science fiction, przyjaźń itd.

POLECAM! (przeczytać wszystko) ;)

P.S. Sam jest boski! ;p
muszą koniecznie zrobić film

_magda93


Odpowiedz

bajerancka, 2009-10-27 21:11:01
mam 16 lat i musze powiedzieś ze mimo iz bohaterowie książki mająpo 14 lat to wcale nie przeszkadza.Bardzo wciągające i trzymające w napięciu. Nie moge się doczekać następnej części !!!!!!!!!!!!

_weronika


Odpowiedz

bajerancka, 2009-10-27 21:12:14
,,mam 16 lat i musze powiedzieś ze mimo iz bohaterowie książki mająpo 14 lat to wcale nie przeszkadza.Bardzo wciągające i trzymające w napięciu. Nie moge się doczekać następnej części !!!!!!!!!!!!''
zgadzam sie;p

_Dziwna_Emilka


Odpowiedz

ta książka :), 2009-11-01 15:04:32
Ja muszę powiedzieć, że książka jest super.Bardzo lubie takie klimaty- mroczne, tajemnicze,nadnaturalne itd. Jak tylko ją kupiłam, trudno mi było się od niej oderwać. Polecam ją, i muszę dodać, że nie mogę się doczekać kontynuacji!!

P.S. Przeczytałam ją w niecałe dwa dni ;))

[1]   [2]   


[Następna] [Ostatnia]


Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Artykuł miesiąca

Brak artykulow!

Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu - recenzja


Pokaż wyniki

Czym jest konkurs na artykuł miesiąca?

Polecamy

Saarl deviantART - sztuka, malarstwo, digitalart
Saarl DeviantART

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Filmowe pogaduchy 2. (4)
» Odkrycia muzyczne 1 (4)
» Odrobina autopromocji (9)
» Rezonanse, part X/Y (1)
» Sezon serialowy otwarty! (3)
» Polski HM! (8)
» Kolejne zaskoczenie! (1)
» Fade to Black (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Smok drzewny (6)
2. Abe (6)
3. Jalathion (5.9)
4. Nautilus (5.8)
5. Cold cold Monster (5.75)

Więcej


Galerie:


Za ciemno (0)

» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)
» Zona Cię pochłonie (1)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KARTY PLASTIKOWE, grotesque art, Wózki widłowe Kraków, kapitalizm - ayn rand, kafelki, glazura, płytki, Torby papierowe, geodezja szczecin, blacharstwo szczecin, ogrody kwiaty szczecin, Telewizory samochodowe, Projekty domów, gry bitewne, Alarmy Kamery, maszmlotek.pl, biuro gdańsk, magazyn gdańsk, kolektory Kraków, auto serwis Szczecin, limuzyny Opole, Gry Online, Wyszukiwarka mp3, Filmy Online, Drzwi antywłamaniowe, Noclegi w Polsce, Portal finansowy, polacy na wyspach, Oryginalne Perfumy, kasy fiskalne, Last minute Turcja, pobierz mp3, piosenki do ściągnięcia, serwis okien, powierzchnie biurowe kraków, kancelaria prawna wrocław, luksusowe zegarki, Płock, BHP szkolenia, zlewozmywaki, ręcznie robione, Web Hosting, Biżuteria Srebrna,