"Dziewiąty Mag", A. R. Reystone - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Klęska ważki - recenzja
Komentarzy: [0], 2010-03-14 14:58:59

"Całkiem niedawno doczekaliśmy się, dzięki nakładowi Domu Wydawniczego Rebis, kontynuacji cyklu Cienie pojętnych autorstwa Adriana Tchaikovsky`ego. Drugi tom nosi tytuł Klęska ważki. W dalszym ciągu śledzimy historię starzejącego się żukowca Stenwolda Makera i jego najbliższych: bratanicy ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Cień znad jeziora - recenzja (0)
» Zdobywanie powietrza - recenzja (0)
» Peanathema - recenzja (3)
» Science Fiction Fantasy i Horror #52 - ... (1)
» Wojownik Rzymu - recenzja (1)
» Lśnienie #2 - recenzja (1)
» Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z ... (1)
» Czarnoksiężnicy - recenzja (7)
» Interwencja - recenzja (2)
» Ósemka - recenzja (2)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Chrystus Pan. Droga do Kany - recenzja
Komentarzy: [7], 2009-06-16 17:15:55

"„Chrystus Pan. Droga do Kany” to druga książką z obecnie powstającej serii, zapowiadanej na trylogię. Rice opublikowała ją w roku 2008, po trzech latach od powstania pierwszej części cyklu. W Polsce, za sprawa wydawnictwa Rebis, ‘drugiego Chrystusa’ możemy czytać już teraz, ... (Czytaj więcej)
Złodziej wody - recenzja
Komentarzy: [0], 2009-10-11 15:27:32

"„Złodziej wody” jest przykładem dobrze napisanego kryminału historycznego. Posiada wszystko to, czym taka książka powinna się charakteryzować: wartką akcję, dużo wątków, nagłe zwroty fabuły, ciekawych i barwnych bohaterów, przykuwające uwagę opisy i co najważniejsze interesujący ... (Czytaj więcej)

R-kon 2010
Recenzje >> Książki >> Dziewiąty Mag

Autor: downbylaw
Data dodania: 2009-09-21 21:59:29
Wyświetleń: 4972

"Dziewiąty Mag", A. R. Reystone - recenzja

Mark Twain zaproponował swego czasu zestaw reguł, które pomagały tworzyć literaturę nie tylko piękną, ale i przyjazną czytelnikowi. Jest ich kilkanaście i brzmią przeważnie bardzo prosto: pisz gramatycznie, nie omijaj niezbędnych szczegółów, niech zachowanie i mowa twoich postaci odpowiada temu, jak je opisujesz. Oczywiście autentycznie proste mogą się one wydawać tylko temu, kto nigdy nie wziął pióra do ręki lub nie ma za grosz samokrytyki. Istnieją nieliczni mistrzowie (Tolkien, Lem), którzy spełniają wszystkie postawione przez Twaina wymogi. Sporo pisarzy stosuje się do ich przeważającej części. Podejrzewam jednak, że prawie nikt z nas – czytelników – nie miał okazji trzymać w dłoniach książki, która jest prawie absolutnym zaprzeczeniem wyżej wspomnianych reguł. Do czasu, bo oto nadchodzi Dziewiąty Mag

Fabuła, gdy spojrzeć na nią obiektywnie, nie przedstawia się jeszcze tak najgorzej. Mamy do czynienia z dwoma funkcjonującymi równolegle światami: tym realnym, który widzimy za oknem, oraz fantastycznym, zamieszkanym przez ludzi, elfy, smoki, trolle i całą resztę mitologiczno-bajkowej ferajny. W tym drugim uniwersum istnieje dziewięć miast, największą zaś czcią otacza się smoki, które pospołu z czarodziejami bronią wspomnianych siedlisk przed najprzeróżniejszymi potworami. Gdy smoków rodzi się coraz mniej, coraz więcej natomiast ich ginie, magowie rządzący dziewięcioma miastami decydują, że trzeba sprowadzić z „naszego” świata kogoś, kto im pomoże. W miarę, jak kolejni kandydaci zostają wyeliminowani przez nieznanego wroga, ostatnią nadzieją smoczych sprzymierzeńców staje się Ariel, świeżo rozwiedziona pani weterynarz. Jak łatwo przewidzieć, kobieta zostaje ściągnięta do magicznego świata, gdzie czekają ją liczne przygody, pozna ona swoje drugie oblicze i, co najważniejsze, odnajdzie nową miłość.  

Fabularnych fajerwerków raczej trudno się po takim wstępie spodziewać; dostajemy oklepane schematy i sporo logicznych niedociągnięć. Mamy co prawda do czynienia z pierwszym tomem większej całości, można więc się łudzić, że ciąg dalszy pewne kwestie wytłumaczy i zadziwi odbiorców nieoczekiwanym zwrotem akcji. Warto jednak zaznaczyć, iż autorka Dziewiątego Maga posiadła rzadko spotykaną zdolność. Potrafi mianowicie tak konstruować fabułę i prowadzić narrację, że nawet zdarzenia o pewnym potencjale (czytaj: takie, które mogłyby zaskoczyć czytelnika) można przewidzieć na dziesięć stron wprzód. Fakt, zdarzają się sytuacje nieoczekiwane – ich opis jest jednak tak statyczny, a zachwianie panującej sielanki tak krótkie, że uśpiony czytelnik może je z łatwością przeoczyć. Generalnie można odnieść wrażenie, że Dziewiąty Mag jest książką dla osób o słabym zdrowiu – nie ma strachu, że bohaterce coś złego się przydarzy i w efekcie serce czytelnika niebezpiecznie przyspieszy.  

Nie ma zresztą czemu przyspieszać. Trudno identyfikować się z bohaterami, którzy są równie wiarygodni, co śnieg w lipcu na warszawskiej Starówce. Ich zachowanie oraz logika, którą się kierują, budzą cały szereg uczuć: od absurdalnego rozbawienia, przez niedowierzanie, aż po głęboką frustrację. Nie ogranicza się to zresztą do czynów, ale dotyczy także słów – postaci nie dość, że mają tendencje do słowotoku, to ich sposób mówienia sprowadza się do dwóch trybów: wściekłych kłótni i pokornych przeprosin. Dialogi w Dziewiątym Magu są bardziej naturalne niż w średniowiecznych romansach rycerskich, ale tylko odrobinę. Zresztą w poczet licznych talentów autorki wypada zaliczyć łatwość włączania (nagminnie, nawiasem mówiąc) wyrażeń takich jak: okej, spoko, robić sobie jaja albo zawracać komuś dupę. Chwilami można zwątpić czy faktycznie ma się w dłoniach tekst, było nie było, fantasy.

Skoro już jesteśmy przy stylistyce, to trzeba przyznać, że w tej materii Dziewiąty Mag nie ma czym się pochwalić. Pomijając już mnogość wyrażeń, które nijak się mają do przyjętej konwencji, w utworze razi nachalne wykorzystanie wykrzykników, wielokropków i DRUKOWANYCH LITER. Autorka najpewniej zamierzała tym sposobem wprowadzić do książki jakiś ładunek emocjonalny, osiągnęła jednak efekt infantylny i kojarzący się raczej z pocztą elektroniczną niż z literaturą piękną. O tym, że niektóre zdania są zwyczajnie niegramatyczne, a ilość przysłówków może przyprawić każdego szanującego się literata o zawał, wspominam z obowiązku – za taki stan rzeczy winiłbym nie tyle autorkę, co ludzi, których nazwiska figurują na ostatniej stronie pod słowami „redakcja” i „korekta”.  

Mógłbym długo i z lubością się na tym tekście wyżywać. Czytelnik za cenę kilku dni spędzonych z książką otrzymuje przewidywalną do bólu fabułę, niemal kompletny brak oryginalności i – co gorsze – logiki w konstrukcji świata. Postaci są sztuczne, a dowcip co najwyżej żenujący i oklepany. Do tego narracja jest pełna zbędnych epizodów i tak nudna, że napisy końcowe w niektórych filmach mogą wzbudzić większe emocje. 

Wiem, że powinienem być miły dla debiutantki. Nie mogę jednak – zwyczajnie nie ścierpię tego, że taka książka stanie w niejednej księgarni obok Ursuli Le Guin i Neila Gaimana; że nieobyty czytelnik przypadkiem weźmie ją do ręki i za sprawą Dziewiątego Maga zniechęci się do fantastyki albo (Boże, uchowaj) do książek w ogóle.  
 
Ocena: 3/10

A. R. Reystone
Dziewiąty Mag
Wydawnictwo: Red Horse
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 458
Oprawa: miękka
Wymiary: 140 x 205 mm

Książkę do recenzji udostępniło wydawnicwo Redhorse


Podobne artykuły:

» Związek żydowskich policjantów
» Trzynasta Czaszka
» Trzy stygmaty Palmera Eldritcha
» Ciało Obce
» Mgły Avalonu



Mamy 42 zapisanych komentarzy.

Aktualnie jest wyświetlana 1 z 5 stron komentarzy.

heh, 2009-09-22 01:25:33
O te "okej" to bym miała raczej pretensje do tłumacza, bo być może w oryginale nie było aż tak źle.

Recenzja bardzo dobra. :)

Re: heh, Lychnis, 2009-09-22 05:22:06
Lychnis napisał/a: "O te "okej" to bym miała raczej pretensje do tłumacza, bo być może w oryginale nie było aż tak źle.

Recenzja bardzo dobra. :)"


Książka nie była tłumaczona :)

->Ariś, 2009-09-22 16:27:28
Oż. Zmyliło mnie obco brzmiące nazwisko. ;)

Re: ->Ariś, Lychnis, 2009-09-22 16:49:53
Lychnis napisał/a: "Oż. Zmyliło mnie obco brzmiące nazwisko. ;)"

Ale poważnie brzmiący ten pseudonim, nieprawdaż? Nie dość że samo "Reystone" budzi respekt, to jeszcze to "A." i "R."...

Re: Re: ->Ariś, Lychnis, Nivo, 2009-09-22 18:36:58
Nivo napisał/a: Ale poważnie brzmiący ten pseudonim, nieprawdaż? Nie dość że samo "Reystone" budzi respekt, to jeszcze to "A." i "R."..."

Ba!. Prawie jak C. S. Lewis albo R. A. Salvatore.
Ale to i tak nieładnie względem naiwnych czytelników takich jak ja. :(

(Btw, Nivo, odpowiesz mi w temacie o polskiej fantastyce, bo mnie dość zaciekawiła ta Twoja niechęć do niej. Chociaż przypadek pani Reystone nieco wyjaśnia, to przecie mamy też paru niezłych pisarzy...)

Hmmm, 2009-09-26 13:52:47
Pseudonim ma fajny, okładka śliczna, niejeden czytelnik się na tym natnie.

_buu


Odpowiedz

:), 2009-09-27 12:05:22
Mnie osobiście zachwyciła książka pani Reystone - serdecznie polecam lekturę " Dziewiatego Maga" i nie moge sie doczekac dalszej części ! serdecznie pozdrawiam autorkę i zachęcam do dalszego pisania :)

_Cotzoor


Odpowiedz

..., 2009-10-16 10:29:04
na poczatku nie pasowało mi pare szczegółow dotyczacych światów ale to jest wydaje mi sie urok kazdej ksiażki czy to forgoteny czy sródziemie kazdemu sie cos podoba...
fabuła calkiem ciekwa, natomiast denerwowało mnie takie dopisywanie informacji w trakcie historri tak jakby ktos zmyslal opowiesc i zapomnial czegos dodac a to dopiszemy za 100 stron...

moja ocena 6/10 ale i tak kupie 2 czesc bo nielubie zostawiac niedokonczonych opowiesci...xD

_Free as a bird


Odpowiedz

So so so, 2009-10-22 10:56:10
Kupiłem "Dzięwiątego Maga" do pociągu. 2 godziny i 50 minut wystarczyło, żeby przejść przez książkę bez bólu. Dla mnie osobiście jest to już jakiś wyznacznik tego, że pomimo naiwności fabuły, słodkiej glazury na bohaterach i biegania w okolicach fantasy, tę książkę da się lubić.
A jeśli nawet nie lubić, to pohamować swoje frustracje i nie wylewać tony grafomańskich pomyj i czerstwych ogólników, aby stworzyć coś, co niby ma przypominać recenzję. Myślałem, że poczytam o argumentach przeciwko, ale właściwie całą recenzję można by sprowadzić do jednego krótkiego "nie".
Ja nie wiem jakie bóle istnienia targają autorem tej recenzji, ale widocznie takie przedstawianie książki najlepiej mu wychodzi, bo jest Polakiem. A Polakom świetnie wychodzi biadolenie.
Odkrycie, że 9 miast to nie Śródziemie, ani nawet nie Xanth zasługuje na nagrodę "Detektywa 2009". W kioskach leży "Twój weekend" obok "Polityki" i jakoś da się z tym żyć.
Faktycznie, ani to Gaiman, ani Le Gun, ale nie podejrzewam, żeby autorka w ogóle chciała zmierzać w tamtym kierunku. Jej światy są w sumie bardzo podobne. W obydwu są ludzie, domy, gazety, coś w stylu telewizji i telefonów komórkowych, widny, jajecznica i prysznic. Z tą różnicą, że w jednym są stwory i magia, a w drugim z założenia nie. Tak więc ludzie mówią "spoko", "okej" i to, co normalnie mówią ludzie. To chyba dosyć wiarygodne, bo ludzie tak mówią, czyż nie?

Pewnie jeszcze długa droga przed autorką, droga przez szlify i kamienie rzucane przez autorów podobnych recenzji, jak ta, którą komentuję. Życzę jej jednak wytrwałości, kreatywności i pogody ducha. Wydaje mi się, że jeśli odsunie się nieco romansideł, skupi się na nadaniu klarownego charakteru swoim bohaterom i przyhamuje ich idealność, to będziemy mieli całkiem "fajne" książki. Do pociągu chociażby.

A autorowi recenzji życzę, aby jego ideałem satyry, z którego zdaje się czerpać garściami, ustami i nogami chyba jeszcze, nie był Tadeusz Drozda. Nie ma w tym nic przekonującego, czyta się jak dramatyczny opis zapłakanego dziecka, któremu ktoś na siłę (sic!) wcisnął lizaka o smaku piołunu. Walić schematami i porównaniami wyciągniętymi prosto z makiety "Faktu" potrafi chyba każdy, szczególnie w negatywnym tonie.

Mam nadzieję, że 9 Mag "zemści" się, czego autorowi recenzji, ale również sobie i wszystkim tym, którym książka się choć trochę podobała, życzę z całego serca.

Re: So so so, _Free as a bird, 2009-10-23 11:14:41
W pierwszej kolejności - dzięki za komplement. Skoro Pilipiuk tytułuje się grafomanem, trudno mi prosić o coś więcej.
W drugiej: piszesz, że nie poczytał(a)eś argumentów przeciwko książce. Wnioskuję więc, że możesz mieć nieznaczne problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Wyrażenia takie jak "postaci nie dość, że mają tendencje do słowotoku, to ich sposób mówienia sprowadza się do dwóch trybów: wściekłych kłótni i pokornych przeprosin" lub "pomijając już mnogość wyrażeń, które nijak się mają do przyjętej konwencji, w utworze razi nachalne wykorzystanie wykrzykników, wielokropków i DRUKOWANYCH LITER". Jeśli to nie są konkretne argumenty, to znaczy, że nie poznał(a)byś argumentu, gdyby ten spadł Ci na głowę.
Po trzecie, ja też życzę autorce wytrwałości i też sądzę, że kiedyś może napisać niezłą książkę. Ale jakoś nikt nie publikował dyktand Sapkowskiego z nadzieją, że ten gość kiedyś będzie sławny.
Po czwarte, nie wiem, czy "okej" i "spoko" są wiarygodne w świecie, gdzie panuje magia. Nigdy w takim świecie nie byłem. Jak kiedyś przed lekturą wezmę te same pigułki co Ty, to stwierdzę czy tak jest.
Po ostatnie, nie wyobrażam sobie jak Dziewiąty Mag miałby się na mnie zemścić. Przyjdzie i mi w nocy narobi do mleka?
PS. Skoro teksty w Fakcie są na poziomie tej recenzji, to nieskromnie stwierdzę, że właśnie mnie zachęcił(a)eś, żebym kupił przynajmniej jeden numer.

[1]   [2]   [3]   [4]   [5]   


[Następna] [Ostatnia]


Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Artykuł miesiąca

Brak artykulow!

Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu - recenzja


Pokaż wyniki

Czym jest konkurs na artykuł miesiąca?

Polecamy

Wywiad z Adrianem Tchaikovsky'm!
Wywiad z Adrianem Tchaikovsky'm!

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Filmowe pogaduchy 2. (4)
» Odkrycia muzyczne 1 (4)
» Odrobina autopromocji (9)
» Rezonanse, part X/Y (1)
» Sezon serialowy otwarty! (3)
» Polski HM! (8)
» Kolejne zaskoczenie! (1)
» Fade to Black (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Smok drzewny (6)
2. Abe (6)
3. Jalathion (5.9)
4. Nautilus (5.8)
5. Cold cold Monster (5.75)

Więcej


Galerie:


Za ciemno (0)

» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)
» Zona Cię pochłonie (1)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KARTY PLASTIKOWE, grotesque art, Wózki widłowe Kraków, kapitalizm - ayn rand, kafelki, glazura, płytki, Torby papierowe, geodezja szczecin, blacharstwo szczecin, ogrody kwiaty szczecin, Telewizory samochodowe, Projekty domów, gry bitewne, Alarmy Kamery, maszmlotek.pl, biuro gdańsk, magazyn gdańsk, kolektory Kraków, auto serwis Szczecin, limuzyny Opole, Gry Online, Wyszukiwarka mp3, Filmy Online, Drzwi antywłamaniowe, Noclegi w Polsce, Portal finansowy, polacy na wyspach, Oryginalne Perfumy, kasy fiskalne, Last minute Turcja, pobierz mp3, piosenki do ściągnięcia, serwis okien, powierzchnie biurowe kraków, kancelaria prawna wrocław, luksusowe zegarki, Płock, BHP szkolenia, zlewozmywaki, ręcznie robione, Web Hosting, Biżuteria Srebrna,