"Dzieci demonów", J.M. McDermott - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Historia nudy - recenzja
Komentarzy: [2], 2012-02-22 11:40:00

"Czym jest Historia nudy? Czy lektura tej niepozornej, bo liczącej niecałe 200 stron, książeczki wniosła coś do mojego życia lub zmieniła coś w moim postrzeganiu świata, i czy zapewnienia wydawcy, iż „przeczytam ją bez ziewania” się sprawdziły? Postaram się kolejno odpowiedzieć ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Science Fiction Fantasy i Horror #75 - ... (0)
» Cena za honor - recenzja (0)
» Filozofia Conana Barbarzyńcy - artykuł (5)
» Smykałka do wojny - recenzja (0)
» Królewska krew. Wieża elfów - recenzja (0)
» Strach mędrca, tom 2 - recenzja (0)
» Baśniobór: Gwiazda Wieczorna wschodzi - ... (0)
» Strach mędrca, tom 1 - recenzja (3)
» Assassin's Creed Bractwo - recenzja (0)
» Ziemia, powietrze, ogień i... budyń - ... (0)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Science Fiction Fantasy i Horror #46 - recenzja
Komentarzy: [1], 2009-09-02 16:33:45

"Od kiedy Science Fiction przeszło pod skrzydła Fabryki Słów, budzi nieliche kontrowersje. Spotkać się można ze zjadliwymi opiniami starych czytelników; można też usłyszeć okrzyki zachwytu ze strony nowo pozyskanych fanów. (...) Ważne są teksty i wyłącznie ich jakość może sprawić, że czasopismo nie ... (Czytaj więcej)
Mgły Avalonu - recenzja!
Komentarzy: [6], 2009-01-22 16:20:43

"Marion Zimmer Bradley przedstawiła swoją wersję legend arturiańskich oczami płci pięknej. Świat Avalonu poznajemy więc za pośrednictwem kobiet z otoczenia Artura: matki Igriany, ciotek Viviany i Marguse, żony Gwenifer oraz, a może przede wszystkim, siostry Morgiany. To własne Morgiana, znana jako ... (Czytaj więcej)

Rafineria 2012
Recenzje >> Książki >> Dzieci demonów

Autor: Kali
Data dodania: 2012-01-18 22:35:42
Wyświetleń: 233

"Dzieci demonów", J.M. McDermott - recenzja

W dzisiejszych czasach czytelnik zasypywany jest nowościami wydawniczymi, w których może wybierać ulubionych twórców lub autorów zupełnie nieznanych. Do tych drugich pisarzy należy J. M. McDermott, którego prozę opublikowano w Polsce po raz pierwszy. Wybór wydawcy padł na trylogię Psia ziemia, której pierwsza część jest przedmiotem niniejszej recenzji.

Dzieci demonów, bo taki tytuł nosi powieść McDermotta, to kolejne dziecko mariażu Prószyńskiego i Nowej Fantastyki — dziecko dość niepozorne objętościowo i oszczędne w słowach. Zacznę jednak od początku.

Mój mąż i ja…

W Dzieciach demonów trudno jest wyłuskać postać prowadzącą. Dochodzi się do wniosku, że nie ma takiej lub wszystkie są ważne. Historia rozpoczyna się oczami kobiety należącej do Wędrowców Erin Błogosławionej, która nie ma imienia. Ona i jej mąż, również Wędrowiec, oczyszczają ziemię ze skazy — staje się to powodem do snucia historii, o ile można tak nazwać jej „opowieść”.

Dzięki kobiecie poznajemy życie kilku innych bohaterów, między innymi tytułowych dzieci demonów — spadkobierców skażonej przez Elishtę krwi. Postacie są zwyczajne, większość ich problemów to przyziemne próby przeżycia w trudnych warunkach.

Co do samej fabuły, nie można o niej powiedzieć zbyt wiele — tło historii jest bardzo skąpe. Scenerią powieści jest miasto — nic konkretnego czy charakterystycznego; nie ma nazwy, barwnego opisu czy skrupulatnej charakterystyki miejsca. Zdarzenia mogą dziać się wszędzie i nigdzie. Sama fabuła składa się z poszczególnych scen, niekoniecznie następujących po sobie chronologicznie, ale nie umniejsza to uroku historii. Wręcz odwrotnie — dodaje jej smaku i barwności.

To półdemony, przeklęta krew. Wszystko, czego dotkną, zostaje skażone.

Dzieci demonów to niepozorna książeczka: trochę ponad dwieście pięćdziesiąt stron, prosty język bez barwnych uniesień, jednak z lekką nutą poetyzmu i melancholii. Początek, przez swoją inność, wydał mi się dziwny. Ale jak to mówią: im dalej w las, tym więcej drzew… — zdecydowanie im bardziej zagłębiałam się w historię, tym bardziej chciałam ją poznawać.

Po prawdzie w tekście McDermotta nie ma nic zaskakującego, nie ma dreszczu emocji, nie ma silnych przeżyć i zadziwiających zdarzeń. Na kartach powieści przelewa się dziwny spokój, trochę jak powolnie umierająca roślina. Opisy bywają suche i precyzyjne, przez co nie potrafię się zgodzić z mianem „pełnokrwistego fantasy”, które przykleił wydawca Dzieciom demonów. A jednak pewna „umieralność” wyczuwalna w tekście sprawia, że etykietka „mrocznego” pasuje do niego idealnie. Autorowi, jak i tłumaczowi, udało się uchwycić klimat jałowej pustyni, który dopełnia proste zdania i skąpe opisy.

Gdzie zaczyna się miasto? Gdzie się kończy?

Jako pierwsza część trylogii, Dzieci demonów rozpoczynają gonitwę Wędrowców Erin i Bezimiennych Elishty. Nie da się jednak przewidzieć, jaki kierunek obierze kolejny tom. W zasadzie powieść McDermotta mogłaby istnieć samodzielnie, jako tekst z niedomkniętym zakończeniem i miejscem pozostawionym na rozmyślania czytelnika.

Z racji swojej objętości, jest to książka na jeden, może dwa wieczory. Pozycja zdecydowanie godna uwagi, ze względu na swój odmienny, egzystencjalny charakter.

Dzieci demonów
Autor: J. M. McDermott
Cykl: Psia ziemia
Tytuł oryginalny: Never knew Another
Przekład: Kamil Lesiew
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2012
Wydanie: I
Liczba stron: 272
Format: 125 x 195
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7839-027-5

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Prószyński




Zapraszamy także do lektury fragmentów powieści.


Podobne artykuły:

» I odpuść nam nasze winy
» Detektyw i panny
» Dziewiąty Mag
» Hotel Transylvania
» Gargulec



Mamy 2 zapisane komentarze.

Z tym tłumaczem, 2012-01-18 22:43:17
To nie wiem.

"Never knew Another" -> "Dzieci demonów"

? really?

Re: Z tym tłumaczem, Nivo, 2012-01-18 22:45:35
Nivo napisał/a: "To nie wiem.

"Never knew Another" -> "Dzieci demonów"

? really?"

taaa... ale przyznam, że jakby go przetłumaczyć dosłownie, to by się czytelnicy nie połapali pewnie :D

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Nagroda im. Jerzego Żuławskiego
Nagroda im. Jerzego Żuławskiego

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Zgubiłem Oscara (3)
» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)
» Lato z książką, czyli co ... (3)
» O zmęczeniu, nieudanych ... (4)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Kontrola (5.75)
2. Jalathion (5.75)
3. katedra (5.73)
4. Smok drzewny (5.71)
5. Elektrownia (5.63)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, Odzyskiwanie danych Łódź, stylistka łódź, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, Salon kosmetyczny Opole, Księgowość Wieliczka, The sims 3 Download, gołębie pocztowe, Web Directory, serwery www, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, katalog seo, Fotografia ślubna Olsztyn, tworzenie stron, Dywany, Euro 2012, Jak założyć konto w banku,