"Córki Graala", Elizabeth Chadwick - recenzja, Tworczosc.Unreal-Fantasy.PL: Twórczość - recenzje, literatura, fantastyka, science-fiction, opowiadania, książki

Nowości

Science Fiction Fantasy i Horror #53 - recenzja
Komentarzy: [0], 2010-03-18 11:46:44

"Gdy zaczyna się czytać najnowszy numer SFFiH, można w pierwszej chwili dostać gęsiej skórki. Oto bowiem już Rafał Dębski wita nas w redaktorskim wstępniaku pomstując na autorów, że teksty ślą nieobrobione, z błędami, nieschludne. Że nie chce im się przysiąść i popracować, doszlifować. W tym ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Klęska ważki - recenzja (0)
» Cień znad jeziora - recenzja (2)
» Zdobywanie powietrza - recenzja (1)
» Peanathema - recenzja (3)
» Science Fiction Fantasy i Horror #52 - ... (1)
» Wojownik Rzymu - recenzja (1)
» Lśnienie #2 - recenzja (1)
» Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z ... (1)
» Czarnoksiężnicy - recenzja (7)
» Interwencja - recenzja (2)

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Pieśń Łuków. Azincourt. - recenzja
Komentarzy: [0], 2009-10-07 20:01:16

"Nie od dziś wiadomo, że Polacy są mistrzami w mitologizowaniu własnej przeszłości i podnoszeniu scen batalistycznych i martyrologicznych do rangi mdławego i rodzącego kontrowersje patosu. Wymagamy od sąsiadów, aby przyjeli naszą wizję dziejów i przepraszali za czyny przodków. Dlatego też czasem ... (Czytaj więcej)
Memnon - recenzja
Komentarzy: [1], 2010-01-11 16:26:18

"Zawsze uważałem, że to bardzo ciekawe obserwować od samego początku karierę jakiegoś pisarza. Z książki na książkę dostrzega się kolejne zmiany. (...) Piszę o tym, gdyż mam właśnie okazję dokonywania tego typu obserwacji dotyczących autora powieści, którą chcę przedstawić. Człowiek ten nazywa się ... (Czytaj więcej)

Lubelskie Dni Fantastyki
Recenzje >> Książki >> Córki Graala

Autor: Arundhati
Data dodania: 2009-10-05 15:03:33
Wyświetleń: 1271

"Córki Graala", Elizabeth Chadwick - recenzja

Średniowiecze jest epoką, która fascynuje nie tylko historyków i religioznawców, lecz także zwykłych ludzi. Dla tych ostatnich wydaje się szczególnie ciekawym okresem, kiedy połączą historyczne fakty z legendarnymi wydarzeniami i bohaterami. Staje się ono fantastyczną zagadką, pełną magicznych opowieści o czarownicach, zaginionych kielichach z krwią Chrystusa i tajemniczych rycerzach. Także odkrywanie ciemnych kart historii Kościoła katolickiego jest tematem, który przyciąga. Elizabeth Chadwick, tworząc swoją najnowszą powieść Córki Graala, musiała być świadoma, że osadzenie akcji w trzynastowiecznej, pochłoniętej przez krucjatę i Inkwizycję Francji oraz uczynienie głównymi bohaterkami książki kobiet o dość legendarnym rodowodzie, skusi wielu czytelników. Jednak te dwa czynniki nie wystarczą do stworzenia dobrej powieści.

W tolerancyjnej Langwedocji, gdzie toczy się akcja, coraz więcej wiernych, oburzonych widocznym zeświecczeniem duchownych, zaczyna nawracać się na wiarę katarską. Religia Dobrych Ludzi, pozbawiona skomplikowanych obrzędów, nauczająca o potrzebie bycia dobrym i czystym, staje się poważną rywalką katolicyzmu w walce o wyznawców, tym bardziej że jej kapłani – Perfecti (Doskonali) – swoją naukę stosują w codziennym życiu, w odróżnieniu od księży katolickich. Rozpoczynają się prześladowania ze strony Kościoła. Jest rok 1207, kiedy matka Bridget, potomkini Marii Magdaleny i Dziewicy Maryi, umiera na skutek tortur, oskarżona o czarownictwo i herezję - wyznawanie kataryzmu. Jej córka ma teraz obowiązek kontynuowania linii krwi, poczęcie dziecka i przekazanie mu uzdrowicielskich zdolności. Na ojca swojej latorośli Bridget wybiera żonatego katolika, szlachcica, Raoula de Montvallant.

W tym momencie Chadwick zaczyna snuć opowieść, której akcja ciągnie się prawie 40 lat i jest zawikłana tak, jakby była średniowiecznym odpowiednikiem scenariusza Mody na sukces. Po jakimś czasie przestajemy orientować się w relacjach między bohaterami, gdyż autorka przedstawia ich zbyt wielu. Każe obserwować jak się zdradzają, zabijają, kochają, nienawidzą i przede wszystkim płodzą dzieci. Niestety trudno połapać się w tym, kto jest czyim ojcem lub matką, tak zaplątane są losy postaci. Wydaje się, że pisarka za bardzo skupiła się na tym, żeby jakoś powiązać wszystkich swoich bohaterów, przez co nie miała czasu i miejsca na ich „wypracowanie” – nadanie głębi i wiarygodności ich charakterom. Wszystko to sprawia, że książkę czyta się jak płytki, przydługi romans z dodatkiem dość prymitywnej erotyki, którego fabuła nie zachwyca. 

Lektura byłaby nie do zniesienia, gdyby nie ciekawe tło historyczne, które, trzeba przyznać, Chadwick przedstawia dość dokładnie. Zachowana jest chronologia, a każda bitwa, ukazana w książce, jest opisana zgodnie z prawdą historyczną. Jest to chyba jedyna wartość Córek Graala

Styl, jakim posługuje się autorka, jest jakby rodem z taniego harlequina, co jest szczególnie widoczne przy czytaniu dialogów damsko-męskich i opisów sytuacji erotycznych. 

Wydanie jest mało oryginalne – ot, na okładce zdjęcie kobiety w średniowiecznym przebraniu i tytuł, zapisany stylizowaną czcionką. Dodatkowo brak twardej oprawy i dużo literówek w tekście. To wszystko sprawia, że pozycja nie jest zbyt atrakcyjna także pod względem technicznym.

Opinia na okładce książki, pochodząca z jakiejś regionalnej brytyjskiej gazety, głosi, że lektura Córek Graala oczaruje czytelnika. Możliwe, jeśli tym czytelnikiem będzie jakaś nierozgarnięta pannica, gustująca w podobnej romansowej papce. Zapewniam jednak – nie jest to lektura dla ludzi przyzwyczajonych do dobrej literatury, którzy od książki oczekują czegoś więcej niż zapełnienia kolejnego nudnego wieczoru. 

Parafraza tego zdania zdaje się być przestrogą dla każdego, kto sięgnie po tę powieść: Przygotujcie się na ROZCZAROWANIE.

Moja ocena: 2/10

Wydawnictwo: Aurum
Tytuł oryginału: Daughters of the Grail
Tłumaczenie: Anna Łaskarzewska
Data wydania: 1 lipca 2009
ISBN: 978-83-61867-01-2
Oprawa: miękka
Liczba stron: 424
Rok wydania oryginału: 1993

Książkę do recenzji dostarczyło Wydawnictwo Aurum


Podobne artykuły:

» Trzy stygmaty Palmera Eldritcha
» Dziedziczka Cieni
» Samotnie
» Wrota Baldura
» Błędny krąg



Mamy 18 zapisanych komentarzy.

Aktualnie jest wyświetlana 1 z 2 stron komentarzy.

O Matko...., 2009-10-06 07:53:59
....to aż taki niewypał....?Współczuję lektury.

_Miste


Odpowiedz

Re: O Matko...., assarhadon, 2009-10-09 10:00:09
assarhadon napisał/a: "....to aż taki niewypał....?Współczuję lektury."
Zupełnie nie zgadzam się z tą recenzją. Jest po prostu miażdżąca. Porównywanie "Córek Graala" do babskich czytadeł z najniższej półki jest bardzo krzywdzące. Książka ma ciekawy klimat, a autorka bardzo dba o zachowanie realiów historycznych. Wydaje się, że autor recenzji ma awersję do książek, w których występuje jakikolwiek wątek miłosny... Czy to, że autorka pisze o uczuciach zaraz musi stawiać ją w jednym rzędzie z autorkami harlequinów? Czyżbym wyczuwała nutkę szowinizmu??? ;p PS. Brak twardej oprawy? A cóż to za zarzut w recenzji??? Można by zarzucić to wszystkim tytułom w miękkiej oprawie hehehe. To już krytyka dla samej krytyki, Assarhadon ;)

_Wielkomiejski wielbiciel twardych okładek


Odpowiedz

Bo Saramago i Gaimana prościutko zrecenzować, 2009-10-09 10:38:56
A na niewyważone drzwi się klnie.

"Opinia na okładce książki, pochodząca z jakiejś regionalnej brytyjskiej gazety, głosi, że lektura Córek Graala oczaruje czytelnika.\\\" - tu już recenzent za bardzo uwierzył we własną opinię o tej książce i stał się nazbyt stronniczy. Czy każdy tekst, który zachęca czytelnika do przeczytania książki jest jak z regionalnej gazety (rozumiem, że regionalność to wada, a homogenizacja i ujednolicanie jest wynoszone ponad ołtarze). Może i książka nie jest arcydziełem, ale ta recenzja to czyste czepialstwo. Okładka jest ładna i pasuje do treści książki. Proponuję przejrzeć topowe tytuły (nowy Sapkowski na przykład) i ocenić szatę graficzną. A brak twardej oprawy to rzeczywiście skandaliczne niedopatrzenie - no żeby w dzisiejszym świecie tak zakpić z czytelnika...

_Minotaur


Odpowiedz

Po co tak jątrzyć? , 2009-10-09 12:23:49
autorka napisała, cytuję: nie jest to lektura dla ludzi przyzwyczajonych do dobrej literatury, którzy od książki oczekują czegoś więcej niż zapełnienia kolejnego nudnego wieczoru. A więc, droga Autorko, nie każdy kto lubi czytać, jest znawcą dobrej literatiury i nie każdy zapalony Czytelnik ma wyrobiony gust. I tak bywa, i jest OK. Ludzie czytają Tomasza Manna, ale czytają tez o przygodach Dirka Pitta. darowałbym sobie te kategoryczne opinie. Fakt, każdy ma prawo ocenić te książkę obiektywnie, ale skoro widzisz, że nie jest to wielka literatura, to po co się nad tym pastwić. Proszę pamiętać, że nawet mimo tych potknięć, jeśli ta książka sprawia czytelnikom przyjemność i zmusi kogokolwiek do przeczytania jej, to w dobie odwrotu od literatury na rzecz internetu to i tak jest sukces. Zła czy dobra - jest dla ludzi. Apelowałbym na przyszłość o trochę bardziej wyważone opinie. Miękka okładka nie przekreśla przecież tego, czy dana pozycja jest OK czy też nie.

_Ala


Odpowiedz

czuję się jak debil, 2009-10-09 12:36:00
Jest literatura i jest LITERATURA. Mi się to podobało, przeczytałam, uważam, że to fajna ksiażka. Ale teraz czuję się jak debil po przeczytaniu tej recenzji, bo podobała mi się pozycja zawierająca wiele błędów. Nie chcę narażać się na to, że ktoś swoimi bezwzględnymi opiniami sprawi mi przykrość! Może więc przestanę czytac ksiązki w ogóle, bo skoro nie znam się na tym, co dobre, to po mam tracić czas ślęcząc nad tekstem?

Re:re:, 2009-10-09 12:54:27
Czyżbym wyczuwała nutkę szowinizmu???
Gwoli ścisłości - recenzentką jest kobietą.

Może i książka nie jest arcydziełem, ale ta recenzja to czyste czepialstwo.
Wykaż proszę momenty, w których autorka recenzji "się czepia", zamiast argumentować na rzecz swoich recenzenckich tez.

no żeby w dzisiejszym świecie tak zakpić z czytelnika...
Akapit o wydaniu jest niemal najmniejszy objętościowo, co każe mniemać, iż nie było ono głównym przedmiotem recenzji, a więc i oceny. Nie wiem więc skąd ta "ironija", która przewija się i w innych komentarzach.

Proszę pamiętać, że nawet mimo tych potknięć, jeśli ta książka sprawia czytelnikom przyjemność i zmusi kogokolwiek do przeczytania jej, to w dobie odwrotu od literatury na rzecz internetu to i tak jest sukces.
Nie wydaje mi się, żeby przyjemność z lektury była jakąkolwiek poważną kategorią oceny wartości dzieła z jakiejkolwiek dziedziny sztuki. Podobnie nie podoba mi się kryterium ilościowe - jakoby jakakolwiek "większość" miała określać tę wartość.

Ale teraz czuję się jak debil
Całkowicie niepotrzebnie. Czytanie w ogóle to chlubne zajęcie, a nie powód do wstydu.

Nie chcę narażać się na to, że ktoś swoimi bezwzględnymi opiniami sprawi mi przykrość!
Jedyne co mogę w tej sytuacji zalecić to kontr-recenzję, jeśli będzie wystarczająco dobra, z pewnością ją opublikujemy!

_Wielkomiejski wielbiciel twardych okładek


Odpowiedz

Re: Re:re:, Nivo, 2009-10-09 13:08:40
Nivo napisał/a: "<i>Czyżbym wyczuwała nutkę szowinizmu???</i>
Gwoli ścisłości - recenzentką jest kobietą.
Tu przepraszam szczerze - honor zwracam.

<i>Może i książka nie jest arcydziełem, ale ta recenzja to czyste czepialstwo.</i>
Wykaż proszę momenty, w których autorka recenzji "się czepia", zamiast argumentować na rzecz swoich recenzenckich tez.

To nie ja muszę udowadniać swoje tezy tylko recenzentka swoje - a czemu uważa, że dialogi są takie, a nie owakie, a czemu uważa, że stylizowana czcionka nie jest atrakcyjna. Przepraszam, ale to nie ja czepiłam się książki jako pierwsza... A moje tezy to moje tezy i będę się nich trzymać - tak samo jak recenzentka trzyma się swoich.

<i>no żeby w dzisiejszym świecie tak zakpić z czytelnika...</i>
Akapit o wydaniu jest niemal najmniejszy objętościowo, co każe mniemać, iż nie było ono głównym przedmiotem recenzji, a więc i oceny. Nie wiem więc skąd ta "ironija", która przewija się i w innych komentarzach.

Tak, jest najmniejszy, ale jest aż tak niedorzeczny, że ciężko to pominąć.

<i>Proszę pamiętać, że nawet mimo tych potknięć, jeśli ta książka sprawia czytelnikom przyjemność i zmusi kogokolwiek do przeczytania jej, to w dobie odwrotu od literatury na rzecz internetu to i tak jest sukces.</i>
Nie wydaje mi się, żeby przyjemność z lektury była jakąkolwiek poważną kategorią oceny wartości dzieła z jakiejkolwiek dziedziny sztuki. Podobnie nie podoba mi się kryterium ilościowe - jakoby jakakolwiek "większość" miała określać tę wartość.

<i>Ale teraz czuję się jak debil</i>
Całkowicie niepotrzebnie. Czytanie w ogóle to chlubne zajęcie, a nie powód do wstydu.

<i>Nie chcę narażać się na to, że ktoś swoimi bezwzględnymi opiniami sprawi mi przykrość!</i>
Jedyne co mogę w tej sytuacji zalecić to kontr-recenzję, jeśli będzie wystarczająco dobra, z pewnością ją opublikujemy!
"

_Miste


Odpowiedz

re:, Nivo, _, 2009-10-09 13:33:54
_Wielkomiejski wielbiciel twardych okładek napisał/a: "Nivo napisał/a: "<i>Czyżbym wyczuwała nutkę szowinizmu???</i>
Gwoli ścisłości - recenzentką jest kobietą.
Tu przepraszam szczerze - honor zwracam.

<i>Może i książka nie jest arcydziełem, ale ta recenzja to czyste czepialstwo.</i>
Wykaż proszę momenty, w których autorka recenzji "się czepia", zamiast argumentować na rzecz swoich recenzenckich tez.

To nie ja muszę udowadniać swoje tezy tylko recenzentka swoje - a czemu uważa, że dialogi są takie, a nie owakie, a czemu uważa, że stylizowana czcionka nie jest atrakcyjna. Przepraszam, ale to nie ja czepiłam się książki jako pierwsza... A moje tezy to moje tezy i będę się nich trzymać - tak samo jak recenzentka trzyma się swoich.

<i>no żeby w dzisiejszym świecie tak zakpić z czytelnika...</i>
Akapit o wydaniu jest niemal najmniejszy objętościowo, co każe mniemać, iż nie było ono głównym przedmiotem recenzji, a więc i oceny. Nie wiem więc skąd ta "ironija", która przewija się i w innych komentarzach.

Tak, jest najmniejszy, ale jest aż tak niedorzeczny, że ciężko to pominąć.

<i>Proszę pamiętać, że nawet mimo tych potknięć, jeśli ta książka sprawia czytelnikom przyjemność i zmusi kogokolwiek do przeczytania jej, to w dobie odwrotu od literatury na rzecz internetu to i tak jest sukces.</i>
Nie wydaje mi się, żeby przyjemność z lektury była jakąkolwiek poważną kategorią oceny wartości dzieła z jakiejkolwiek dziedziny sztuki. Podobnie nie podoba mi się kryterium ilościowe - jakoby jakakolwiek "większość" miała określać tę wartość.

<i>Ale teraz czuję się jak debil</i>
Całkowicie niepotrzebnie. Czytanie w ogóle to chlubne zajęcie, a nie powód do wstydu.

<i>Nie chcę narażać się na to, że ktoś swoimi bezwzględnymi opiniami sprawi mi przykrość!</i>
Jedyne co mogę w tej sytuacji zalecić to kontr-recenzję, jeśli będzie wystarczająco dobra, z pewnością ją opublikujemy!
""

_Miste


Odpowiedz

Re: Re:re:, Nivo - tym razem moje odpowiedzi ;), 2009-10-09 13:45:40

Gwoli ścisłości - recenzentką jest kobietą.

W takim razie i kobiecie może trafić się nutka szowinizmu. A już na pewno wyższości nad innymi kobietami, które czytają jakieś tam harlequiny...


Wykaż proszę momenty, w których autorka recenzji "się czepia", zamiast argumentować na rzecz swoich recenzenckich tez.

Mnie denerwowało czepianie się "harleqinowatości" i...wielości bohaterów (niech recenzentka nie sięga lepiej po "Sto lat samotności")

Akapit o wydaniu jest niemal najmniejszy objętościowo, co każe mniemać, iż nie było ono głównym przedmiotem recenzji, a więc i oceny. Nie wiem więc skąd ta "ironija", która przewija się i w innych komentarzach.

Może i najkrótszy, ale miękka okładka nie jest w żadnym wypadku podstawą do krytyki w recenzji...

Nie wydaje mi się, żeby przyjemność z lektury była jakąkolwiek poważną kategorią oceny wartości dzieła z jakiejkolwiek dziedziny sztuki. Podobnie nie podoba mi się kryterium ilościowe - jakoby jakakolwiek "większość" miała określać tę wartość.

Przyjemność czytelnika to jedna z najważniejszych kategorii oceny. W końcu rozrywka to jedna z ważnych funkcji literatury.

Całkowicie niepotrzebnie. Czytanie w ogóle to chlubne zajęcie, a nie powód do wstydu.

Nic dziwnego, że po tak negatywnej recenzji czytelnicy, którym podobała się książka mogą czuć się dziwnie...


Jedyne co mogę w tej sytuacji zalecić to kontr-recenzję, jeśli będzie wystarczająco dobra, z pewnością ją opublikujemy!

Mam nadzieję, ze ktoś się na to zdecyduje.
Tymczasem, już sama dyskusją pod tą książką świadczy o tym, że są zróżnicowane opinie tej książce.

_Miro


Odpowiedz

Recenzja, 2009-10-09 15:00:37
Recenzja wygląda na mocno tentencyją, tak jakby jej autor znajdował przyjemność w flekowaniu tej książki. Chyba przesadził z przymiotnikami. Zalecałbym na przyszłość więcej chłodnego profesjonalizmu, a mniej efekciarstwa.

[1]   [2]   


[Następna] [Ostatnia]


Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Artykuł miesiąca

Brak artykulow!

Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu - recenzja


Pokaż wyniki

Czym jest konkurs na artykuł miesiąca?

Polecamy

Nagroda im. Jerzego Żuławskiego
Nagroda im. Jerzego Żuławskiego

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu Twórczości


Artykuły
  » Kultura
  » Literatura
  » Relacje

Książki
  » Fragmenty
  » Władca Pierścieni

Nauka popularna
  » Filozofia

Recenzje
  » Czasopisma
  » Filmy
  » Komiksy
  » Książki
  » Prace naukowe

Twórczość własna
  » Krótkie formy
  » Opowiadania
  » Przyszłość wyimaginowana

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Filmowe pogaduchy 2. (4)
» Odkrycia muzyczne 1 (4)
» Odrobina autopromocji (9)
» Rezonanse, part X/Y (1)
» Sezon serialowy otwarty! (3)
» Polski HM! (8)
» Kolejne zaskoczenie! (1)
» Fade to Black (5)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Smok drzewny (6)
2. Abe (6)
3. Jalathion (5.9)
4. Nautilus (5.8)
5. Cold cold Monster (5.75)

Więcej


Galerie:


Za ciemno (0)

» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)
» Zona Cię pochłonie (1)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KARTY PLASTIKOWE, grotesque art, Wózki widłowe Kraków, kapitalizm - ayn rand, kafelki, glazura, płytki, Torby papierowe, geodezja szczecin, blacharstwo szczecin, ogrody kwiaty szczecin, Projekty domów, gry bitewne, Alarmy Kamery, maszmlotek.pl, biuro gdańsk, magazyn gdańsk, kolektory Kraków, auto serwis Szczecin, limuzyny Opole, Gry Online, Wyszukiwarka mp3, Filmy Online, Drzwi antywłamaniowe, Noclegi w Polsce, Portal finansowy, polacy na wyspach, Oryginalne Perfumy, kasy fiskalne, Last minute Turcja, pobierz mp3, piosenki do ściągnięcia, serwis okien, powierzchnie biurowe kraków, kancelaria prawna wrocław, luksusowe zegarki, Płock, BHP szkolenia, zlewozmywaki, ręcznie robione, Web Hosting, Biżuteria Srebrna,